Koniec zasady 5 lat. MF chce, by skarbówka mogła ścigać podatnika w nieskończoność
Istotą sporu jest planowane usunięcie z Kodeksu karnego skarbowego art. 44 par. 2. Przepis ten stanowi, że karalność przestępstwa skarbowego ustaje, jeżeli należność publicznoprawna uległa przedawnieniu. W polskim systemie podatkowym okres ten wynosi co do zasady pięć lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku.
Wykreślenie tego artykułu spowoduje ogromne zmiany - jednoznacznie niekorzystne dla podatników. W nowej rzeczywistości prawnej przedawnienie podatku stanie się fikcją. Organ skarbowy będzie mógł - nawet po upływie ustawowych pięciu lat - wnieść akt oskarżenia przeciwko przedsiębiorcy i w drodze procesu karnego domagać się zapłaty rzekomej zaległości, grożąc sankcjami karnymi.
Eksperci alarmują, że tworzy to stan permanentnej niepewności - podatnik nigdy nie będzie mógł uznać sprawy za zamkniętą, a widmo kontroli będzie wisieć nad firmą w nieskończoność.
Wiceminister uspokaja. Jego zdaniem nowe rozwiązanie to bat na "prawdziwych przestępców”
Jak podaje Puls Biznesu, Ministerstwo Finansów broni projektu, używając retoryki walki z przestępczością gospodarczą. Jarosław Neneman, wiceminister finansów, w publicznych wypowiedziach argumentuje, że administracyjne metody są niewystarczające w starciu z profesjonalnymi oszustami podatkowymi. Według resortu, rozdzielenie przedawnienia karalności od przedawnienia podatku ma wyposażyć organy ścigania w skuteczniejsze narzędzia.
Problem w tym, że w polskich realiach definicja "przestępcy skarbowego” bywa płynna. Często stają się nimi przedsiębiorcy, którzy weszli w spór interpretacyjny z fiskusem, a nie członkowie zorganizowanych grup przestępczych.
Andrzej Ladziński, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, ostrzega, że nowe przepisy są groźne dla każdego podatnika. W sytuacji, gdy urzędnik zyska możliwość wszczynania postępowań karnych bez ograniczeń czasowych, ryzyko instrumentalnego wykorzystywania prawa do wywierania presji na przedsiębiorcach drastycznie wzrośnie.
Instrumentalne wszczynanie postępowań może stać się nową normą
Już w obecnym stanie prawnym podatnicy borykają się z praktyką instrumentalnego wszczynania postępowań karnoskarbowych tuż przed upływem terminu przedawnienia, co ma na celu sztuczne wydłużenie czasu na kontrolę. Usunięcie ustawowego zakazu karania po przedawnieniu długu może tę patologię usankcjonować i przenieść na zupełnie nowy poziom.
Przedsiębiorca, który zgodnie z prawem zniszczył dokumenty księgowe po upływie okresu ich przechowywania, w starciu z oskarżeniem wniesionym np. w siódmym roku, będzie bezbronny. Nie będzie posiadał dowodów na swoją niewinność, podczas gdy aparat państwowy będzie dysponował pełną machiną oskarżycielską.
Projektowane przepisy mają wejść w życie 1 października 2026 r. Na razie projekt trafił na posiedzenie Rady Ministrów, a przed nim jeszcze ścieżka parlamentarna i podpis prezydenta. Nie da się jednak ukryć, że determinacja Ministerstwa Finansów jest wyraźna - i prawdopodobnie resort zrobi wszystko, by nie być zmuszonym do wycofania się ze swojego pomysłu.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj