1. Home -
  2. Na wesoło -
  3. Napad na… butelkomat. Straty na 50 groszy mogą grozić karą 15 lat więzienia

Napad na… butelkomat. Straty na 50 groszy mogą grozić karą 15 lat więzienia

Jednoosobowy Gang Olsena grasuje w Żorach. A raczej grasował, gdyż sprawca został ujęty podczas próby... napadu na butelkomat. Za kradzież butelek o wartości 50 groszy w warunkach recydywy grozi mu teraz nawet do 15 lat więzienia.

Nieudany napad na butelkomat

Cała historia brzmi niemal jak skecz kabaretowy. Sam mistrz Bareja z pewnością nie powstydziłby się takiego wątku w swoich słynnych komediach. To jednak nie fikcja, gdyż (nieudany) napad na butelkomat rzeczywiście miał miejsce w Żorach, w województwie śląskim.

O całej historii informuje m.in. tvn24.pl. W piątek 27 lutego, w okolicach godziny 17:00, 43-latek ukradł klucze do butelkomatu, otworzył go i zaczął wyjmować znajdujące się wewnątrz butelki. Zdarzenie miało miejsce na terenie jednego ze sklepów przy ulicy Męczenników Oświęcimskich. Wezwana na miejsce policja zatrzymała sprawcę zdarzenia, który zdążył ukraść butelki o wartości... 50 gr. Nie złotych, lecz groszy.

Zazwyczaj kradzież rzeczy o wartości do 800 złotych jest w Polsce traktowane jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Jednak nie tym razem, a 43-letni amator cudzych butelek musi się teraz liczyć z nie lada problemami.

Kradzież + włamanie + recydywa = do 15 lat paki

Jak informuje miejscowa policja, działanie 43-latka nosi znamiona kradzieży z włamaniem, na co jest inny paragraf i znacznie surowsze konsekwencje. Mówi o tym dokładnie Art. 279 Kodeksu karnego:

§ 1. Kto kradnie z włamaniem, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Minimum 1 rok, a maksymalnie nawet 10 lat pozbawienia wolności - całkiem "nieźle" jak na kradzież kluczy do butelkomatu i samych butelek o wartości 50 groszy. Jak się okazuje, w tym konkretnym przypadku maksymalna kara może być jeszcze wyższa niż 10 lat.

Policja udowodniła 43-latkowi także inne (i liczne) kradzieże, których dopuszczał się od listopada 2025 do stycznia 2026 roku w jednym ze sklepów wielobranżowych. Ze względu na recydywę grozi mu nie do 10, lecz nawet do 15 lat więzienia.

Sam niedawno pisałem o zbyt niskich karach za najcięższe przestępstwa w Polsce. Przykładowo za morderstwo grozi od 10 lat, a za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem - minimum 15 lat (w obu przypadkach możliwe dożywocie). Wiem, że to raczej mało możliwe, ale teoretycznie może się zdarzyć, że ktoś w Polsce pójdzie siedzieć za 50 groszy na tyle samo lat, co inny (tym razem naprawdę bardzo groźny) przestępca za zabicie drugiego człowieka.

Butelkomaty i cały system kaucyjny dzielą Polaków, a opinie na ich temat często są dalekie od entuzjazmu. Nie brakuje też pomysłowych oszustów, którzy potrafią na takim systemie zarobić naprawdę sporo. Nasz "bohater" z Żor raczej nie będzie miał jednak z tego wielkich korzyści - najprawdopodobniej czeka go minimum kilka lat odsiadki.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi