1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Od 28 października złożysz skargę na AI w rekrutacji. Jest tylko jeden haczyk

Od 28 października złożysz skargę na AI w rekrutacji. Jest tylko jeden haczyk

Od 28 października 2026 r. każdy, kto uzna, że firma źle korzysta ze sztucznej inteligencji, będzie mógł złożyć skargę do Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Dotyczy to także osób szukających pracy. W piśmie wystarczy wskazać, o jaki system chodzi, opisać sytuację i wyjaśnić, które przepisy — zdaniem skarżącego — zostały złamane.

Marek Śmigielski30.09.2026 9:39
Praca

Najpierw bot, potem człowiek. Ta zasada już obowiązuje

Od 2 sierpnia 2026 r. rozmowa z chatbotem albo wirtualnym asystentem musi być tak oznaczona, żeby nikt nie miał wątpliwości, że po drugiej stronie jest program. Komunikat ma być zrozumiały także dla osób niewidomych.

W rekrutacji to akurat jedyny obowiązek, który kandydat sprawdzi sam. Jeśli asystent umawiający rozmowę albo zadający pierwsze pytania przedstawia się jako pracownik działu kadr, jest to konkretny, łatwy do opisania powód do skargi.

Algorytm ocenia zgłoszenia. Pracodawca będzie musiał to przyznać

Znacznie więcej zmieni się 2 grudnia 2027 r. Wtedy zaczną obowiązywać nowe obowiązki AI Act dla systemów wysokiego ryzyka, a do tej grupy trafiła rekrutacja. Na łamach pulshr.pl prof. Paweł Wajda wylicza, co z tego wynika: firma będzie musiała wyraźnie poinformować, że aplikacje przegląda AI, a samo narzędzie nie może dyskryminować kandydatów. Dostawca systemu ma z kolei prowadzić dokumentację techniczną, którą da się skontrolować.

Rekrutacja jako system wysokiego ryzyka. Co radzą eksperci od kadr?

Michał Kozłowski z Workday nie jest zaskoczony tą kwalifikacją. Kadry korzystają z narzędzi, które decydują o zatrudnieniu, pensji, awansie i ocenie pracy, czyli o sprawach, którym regulatorzy przyglądają się najuważniej. Radzi, by przed wdrożeniem takie narzędzie sprawdzali nie tylko pracownicy działu kadr, ale też prawnicy oraz specjaliści od prywatności i bezpieczeństwa. Dla kandydata to dobra wiadomość, bo im więcej osób obejrzy system przed startem, tym mniejsza szansa, że będzie odsiewał ludzi według kryteriów, których nikt nie zatwierdził.

Do grudnia 2027 r. kandydat nie dowie się, kto czytał jego zgłoszenie

Tyle że do grudnia 2027 r. zostało ponad 14 miesięcy. Do tego czasu ten obowiązek z AI Act nie działa, więc kandydat, który dostał odmowę kilka minut po wysłaniu CV, zwykle nie wie, czy jego zgłoszenie w ogóle obejrzał człowiek. W praktyce algorytm odrzuci twoje CV, zanim zobaczy je rekruter, a ty się o tym nie dowiesz.

Komisja, w skrócie KRiBSI, może sprawdzać dokumentację techniczną i procedury firm, wydawać wiążące opinie oraz nakładać kary pieniężne. Ocenia jednak, czy przedsiębiorca przestrzega przepisów, a nie to, kto powinien dostać pracę. Skarga może więc skończyć się sankcją dla firmy, ale nie przywróci nikogo do procesu rekrutacji. Do tego komisja wciąż się organizuje, a pełny skład ma mieć w listopadzie.

Dane z CV i publiczne modele AI. Co dziesiąty pracownik wysyła do nich firmowe informacje

Według badania firm ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT wspomaganie się AI w pracy deklaruje 62 proc. zatrudnionych, czyli mniej więcej trzy osoby na pięć, a co dziesiąty udostępnia publicznym modelom wrażliwe dane firmy. Badanie nie wyróżnia rekruterów, ale oni też są pracownikami, a życiorys to zbiór danych osobowych: imię, nazwisko, telefon, adres, historia zatrudnienia. Samo przechowywanie CV po zakończonej rekrutacji ma zresztą własne, dość ścisłe reguły.

Z kolei Marcin Mika z ADP Polska radzi firmom, by dane objęte RODO w ogóle nie opuszczały ich systemów, a pod każdym dokumentem przygotowanym przez AI podpisywał się pracownik, który go sprawdził. Czy dana firma tak działa, kandydat się nie dowie. Dowie się komisja, ale dopiero wtedy, gdy ktoś złoży skargę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover