1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Umieściła ogłoszenie na OLX, że odda za darmo kanapę. Roszczeniowi chętni sprawili, że pożałowała

Umieściła ogłoszenie na OLX, że odda za darmo kanapę. Roszczeniowi chętni sprawili, że pożałowała

Jednym z prostszych sposobów na pozbycie się mebli, których nie potrzebujemy, jest umieszczenie ogłoszenia na OLX w kategorii „Za darmo". Dotyczy to sytuacji, gdy nie mają one większej wartości. W ten sposób można znaleźć osoby, które wyniosą i wywiozą je od nas na swój koszt. Ale nie każdy jest świadomy, że tego typu oferty przyciągają też roszczeniowych ludzi. Nie zawsze są oni skłonni docenić, że chcemy im dać coś za free.

Ogłoszenie w kategorii „Za darmo" na OLX — dlaczego jego przygotowanie jest trudniejsze, niż się wydaje?

Barbara, moja znajoma, postanowiła pozbyć się przez OLX podniszczonej kanapy. Nie zastanawiała się dłużej nad treścią oferty. To, jak dokładnie ona wyglądała, można zobaczyć na poniższych zrzutach ekranu.

Bohaterka tego artykułu była przekonana, że wszystko odbędzie się bezproblemowo. W końcu czy można spodziewać się kłopotliwych sytuacji, gdy chcemy komuś oddać coś nieodpłatnie? Ale sprawy potoczyły się zupełnie inaczej.

Zamiast SMS-ów natarczywe telefony

Podstawową kwestią, która zaskoczyła moją znajomą, było to, że mało kto zastosował się do prośby o kontakt SMS-owy. Większość ludzi dzwoniła. Po jednym dniu w pracy Barbara miała kilkanaście nieodebranych połączeń.

Ci zaś, którzy pisali wiadomości, nie wykazywali się cierpliwością w oczekiwaniu na odpowiedź. Dla przykładu jedna z zainteresowanych użytkowniczek platformy wysłała SMS-a o 7:00 rano.

Barbara była wówczas zajęta i nie mogła na niego odpisać. Tymczasem nadawczyni wiadomości, zamiast oczekiwać na odpowiedź, już po godzinie wysłała ponaglenie, a następnie wydzwaniała.

Dramatyczny brak kultury komunikacji

Moja rozmówczyni była też zszokowana treścią wybranych SMS-ów. Często składały się one z dosłownie jednego słowa, które brzmiało: „Aktualne?".

W odpowiedzi Barbara pytała nadawców, w jakiej sprawie się kontaktują. Równocześnie umieściła ona bowiem w internecie inne ogłoszenia, dotyczące swoich odpłatnych usług. To zresztą nie pierwszy raz, gdy chamstwo użytkowników stało się tematem publicznej dyskusji — problem wypunktowała nawet głośna kampania OLX z Januszem Chabiorem w roli głównej.

Jak oddać komuś meble przez OLX bez bólu głowy?

Doświadczenie Barbary pokazuje, że lepiej nie podawać w ogłoszeniu numeru telefonu, udostępniając kontakt wyłącznie przez formularz OLX. Warto umieścić też w ofercie krótkie zdanie z jasną informacją, że mamy minimalne oczekiwania co do kultury osoby, którą obdarujemy.

Może ono brzmieć na przykład: „Oddam bezpłatnie, ale proszę o sprawną komunikację i wymagam znajomości savoir-vivre'u".

Minimalna cena zamiast kategorii „Za darmo"

Paradoksalnie dobrą praktyką jest też zaoferowanie zbędnych przedmiotów nie w kategorii „Za darmo", a w sekcji ze zwykłymi meblami — z minimalną ceną, np. 20-50 zł. Stanowi to bowiem solidny straszak na roszczeniowych użytkowników platformy. Przy okazji warto pamiętać, że w części kategorii pojawiają się opłaty na OLX, więc przed wystawieniem oferty dobrze jest sprawdzić, czy nasze ogłoszenie ich nie obejmie.

Zwłaszcza że w gronie tym znajduje się sporo działających w szarej strefie resellerów, którzy odbierają meble za free, a następnie je sprzedają, czerpiąc z tego całkiem przyzwoite dochody. Cała sprzedaż darmowych mebli z OLX potrafi przynieść nawet kilka tysięcy złotych kwartalnie, a przy zachowaniu limitów nowy limit przychodów działalności nierejestrowanej pozwala robić to bez zakładania firmy i bez składek ZUS.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover