- Bezprawnik -
- Finanse -
- Twoja rata zmieniałaby się po każdej decyzji RPP. Wraca pomysł, który kosztowałby cię 11,8 tys. zł
Twoja rata zmieniałaby się po każdej decyzji RPP. Wraca pomysł, który kosztowałby cię 11,8 tys. zł
Wraca pomysł, by banki mogły oprzeć oprocentowanie hipotek bezpośrednio na stopie referencyjnej NBP powiększonej o marżę. Serwis money.pl przeliczył, ile taki kredyt kosztowałby w praktyce — i wyszło, że przy 500 tys. zł na 25 lat kredytobiorca zapłaciłby przez pierwsze 59 rat 218 tys. zł, czyli o 11,8 tys. zł więcej niż klient z WIBOR-em 12M. Wynik powtórzył się w obu wariantach symulacji.
Stopa NBP wraca do gry. Przepis może trafić do procedowanego już projektu
Pomysł nie jest świeży — prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek przyznawał w lutym, że sektor zgłaszał go dwa lata wcześniej. Problem w tym, że stopa referencyjna NBP nie jest wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu unijnego rozporządzenia BMR, a ustawa o kredycie hipotecznym każe opierać zmienne oprocentowanie na wskaźniku referencyjnym plus marża. Aby bank mógł zaproponować kredyt na stopie NBP, ustawodawca musi więc najpierw zmienić przepisy.
Według nieoficjalnych ustaleń money.pl odpowiednie zapisy miałyby zostać dopisane do projektu ustawy o rozwoju rynku finansowego i zwiększeniu jego stabilności — dokumentu, który jest obecnie na etapie opiniowania i który rząd chce przyjąć w trzecim kwartale 2026 r. W publicznie przedstawionych założeniach tego projektu nie ma dziś mowy o stopie NBP jako odrębnej podstawie oprocentowania; jest za to aneksowanie umów i wymiana WIBOR-u na PolSTR.
Nie od dziś zresztą wiadomo, kiedy PolSTR zastąpi WIBOR — mapa drogowa reformy jest znana od dawna. Warto zaznaczyć, że furtkę uchyliła wcześniej sama Narodowa Grupa Robocza, która w rekomendacji dopuściła stosowanie także innych stawek — w szczególności stopy referencyjnej NBP — o ile nie stoi to w sprzeczności z prawem.
Pięć identycznych kredytów, pięć rachunków. Kto zapłacił najwięcej?
Redakcja money.pl porównała pięciu hipotetycznych kredytobiorców, którzy w sierpniu 2021 r. wzięli identyczny kredyt — 500 tys. zł na 25 lat, 300 rat równych — różniący się wyłącznie podstawą oprocentowania. Przy racie płatnej 24. dnia miesiąca suma pierwszych 59 wpłat wyniosła: WIBOR 12M — 206,2 tys. zł, WIBOR 6M — 210,8 tys. zł, WIBOR 3M — 211,1 tys. zł, PolSTR 1M — 212,4 tys. zł, a stopa NBP — 218 tys. zł. Po przesunięciu terminu płatności na 12. dzień miesiąca kwoty się zmieniły, ale oba krańce zestawienia — nie.
Rekordowa rata to nie to samo co najwyższy rachunek
Trzeba zauważyć, że rekordu pojedynczej raty stopa NBP wcale nie ustanowiła; najwyższa rata (4333 zł) przypadła na WIBOR 6M. Szczytowa rata i suma rat to jednak dwie różne rzeczy. Konstrukcja oparta na stopie banku centralnego przenosi decyzje RPP na ratę niemal bez amortyzacji czasowej — w cyklu podwyżek rata rosła z 2243 zł w sierpniu 2021 r. do 4234 zł we wrześniu 2022 r., podczas gdy klient z WIBOR-em 12M płacił przez rok około 2180 zł, po czym dostał jeden skok. Przez pierwszych 12 rat różnica na jego korzyść sięgnęła 8478 zł.
Marża, czyli ukryty koszt ryzyka
Osobnym elementem rachunku jest marża. W symulacji przyjęto 2 proc. dla WIBOR-u, 2,4 proc. dla PolSTR i 2,5 proc. dla stopy NBP — to wariant optymistyczny, oparty na dolnym progu wzrostu marż zaobserwowanego w Wielkiej Brytanii po przejściu z LIBOR na stopę Banku Anglii. Banki nie przyjmują dodatkowego ryzyka za darmo; zmiana nazwy wskaźnika nie usuwa kosztu ryzyka, tylko przenosi go tam, gdzie klient go nie widzi. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy banki tłumaczą się z rekordowych zysków i wysokich kosztów kredytów, wskazując na czynniki niezależne od siebie.
Co to znaczy w praktyce, jeśli weźmiemy pod uwagę raty kredytu hipotecznego?
Dla kredytu 500 tys. zł na 25 lat oparcie oprocentowania na stopie NBP oznaczałoby — przy założeniach money.pl — około 218 tys. zł zapłacone w ciągu pierwszych pięciu lat, czyli o 11,8 tys. zł więcej niż przy WIBOR 12M i o 5,6 tys. zł więcej niż przy PolSTR. To ok. 200 zł miesięcznie różnicy w domowym budżecie. Dodatkowo rata aktualizowałaby się po każdej decyzji RPP, a nie raz na kwartał, pół roku czy rok — co przy szybkim cyklu podwyżek oznacza natychmiastowy wzrost obciążenia.
Warto pamiętać, że mechanizm szybkiej aktualizacji znamy już z rynku: Bank Pekao wprowadził swojego czasu kredyt oparty na PolSTR z oprocentowaniem odświeżanym praktycznie codziennie. Sam PolSTR 1M też nie jest tu wybawieniem: w symulacji rata zmieniła się 54 razy w ciągu 59 miesięcy, wobec czterech zmian przy WIBOR 12M.
Dla części kredytobiorców alternatywą pozostaje stałe oprocentowanie
Dla tych, których taka zmienność odstrasza, alternatywą pozostaje stałe oprocentowanie kredytu — choć i ono ma swoje pułapki, bo obowiązuje zwykle tylko przez kilka pierwszych lat umowy.
Nie da się ukryć, że najkorzystniejszy w obu wariantach okazał się wskaźnik, który zniknie najszybciej. Od początku 2027 r. WIBOR nie ma być stosowany w nowych umowach, stawki 1M, 3M i 6M mają być publikowane do końca 2036 r. wyłącznie na potrzeby wygaszania starych kredytów, a WIBOR 12M ma przestać być opracowywany znacznie wcześniej.










