1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Otyli zapłacą więcej za bilet lotniczy. Przepis wchodzi w życie w tym miesiącu

Otyli zapłacą więcej za bilet lotniczy. Przepis wchodzi w życie w tym miesiącu

Amerykańskie linie lotnicze Southwest postanowiły w dość osobliwy sposób zwrócić uwagę na problem z otyłością wśród pasażerów. Od 27 stycznia osoby otyłe będą musiały zakupić drugi bilet i to wcale nie jest żart.

Zajmujesz dwa miejsca w samolocie? Płać dwa razy!

W teorii linie lotnicze Southwest mają rację. Osoby, które zajmują dwa miejsca w samolocie, powinny płacić podwójnie. Jednak sposób wprowadzania tego typu przepisów w dobie wszechobecnej poprawności politycznej, budzi lekkie zdziwienie. Jak podaje serwis fly4free.pl, linie lotnicze Southwest zapowiedziały, że osoby otyłe, które nie zarezerwują dwóch biletów przed startem samolotu, nie zostaną wpuszczone na pokład.

Do niedawna osoby otyłe mogły liczyć na zwrot kosztów wykupienia dodatkowego miejsca po locie. Jednak od 27 stycznia będą zmuszeni do zapłacenia pełnej kwoty za dodatkowy bilet.

Serwis fly4free.pl przywołuje głosy krytyki osób, związanych z branżą lotniczą. Sprawę komentował Tigress Osborn, prezes Krajowego Stowarzyszenia na Rzecz Akceptacji Otyłości:

Wiele osób nie może sobie pozwolić na ryzyko odmowy zwrotu pieniędzy przez Southwest. Dla wielu osób oznacza to, że nie będą już mogli podróżować samolotem.

Co jeszcze ciekawsze, decyzja o konieczności wykupienia dodatkowego biletu przez osobę otyłą, będzie podejmowana uznaniowo. Zajmie się tym personel pokładowy lub obsługa naziemna.

Nie brakuje głosów, które mówią o dyskryminacji osób z nadwagą

Magazyn Forbes przywołuje opinie pasażerów w serwisie Reddit, z których wynika, że linie Southwest robią duży błąd, wprowadzając tego typu przepisy. Według nich powinni oni zakupić większe fotele i zapewnić pasażerom więcej przestrzeni na nogi. Ich zdaniem linie lotnicze powinny to zrobić, zamiast karać pasażerów wyższą ceną.

Inne głosy krytyki mówią o dyskryminacji pasażerów z powodu wyglądu, na który często nie mają wpływu z powodu schorzeń, powodujących otyłość. Do tego subiektywne ocenianie czyjegoś wyglądu na bazie własnych przekonań, może być uważane za obraźliwe i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Tego typu problem nie jest jednak jedyny w branży tanich linii lotniczych. Forbes przywołuje w tym miejscu także inne przykłady „segregacji cenowej” w samolotach – np. opłaty za bagaż, wybór miejsca, legroom.

Czy to zatem problem osób otyłych, czy raczej brak odpowiedniej przestrzeni dla pasażerów tanich linii lotniczych? Wydaje się, że pomylony został tutaj skutek z przyczyną, co niestety odbija się na pasażerach. Niestety, ale linie lotnicze przerzucają konsekwencje własnych decyzji projektowych na pasażerów, zamiast jasno określić standardy miejsc, lub zaoferować realne, uczciwe alternatywy dla wszystkich. Ktoś jednak mógłby w tym miejscu powiedzieć, że tanie linie lotnicze nie są od zapewniania komfortowych warunków podróży każdemu i pewnie również miałby rację.







Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi