- Bezprawnik -
- Państwo -
- Ministerstwo Cyfryzacji dementuje - poczta nie zajrzy do kopert. Usługa ma wymagać zgody obywatela
Ministerstwo Cyfryzacji dementuje - poczta nie zajrzy do kopert. Usługa ma wymagać zgody obywatela
Ministerstwo Cyfryzacji dementuje prasowe doniesienia niektórych dzienników, które informowały o trwających pracach nad zmianą prawa pocztowego. Ministerstwo odpowiada krótko - nic bez zgody adresata. Wskazuje jednocześnie, że przesyłki hybrydowe z powodzeniem funkcjonują w wielu państwach.
W niedzielę redakcja dziennika Rzeczpospolita donosiła, że dotarła do projektu kolejnej ustawy w ramach tarczy antykryzysowej. Jednym z pomysłów ma być nowelizacja prawa pocztowego, która ma wprowadzić coś na kształt elektronicznych doręczeń. W tym celu poczta będzie otwierać koperty, skanować pisma i przesyłać je adresatom w formie elektronicznej. Pomysły wzbudziły ogromne (i słuszne) wzburzenie. Naruszenie tajemnicy korespondencji wydawało się aż nazbyt oczywiste. Teraz Ministerstwo Cyfryzacji nieco studzi emocje.
Poczta nie zajrzy do kopert
Ministerstwo wydało komunikat, w którym odniosło się do rewelacji dziennika. Informuje, że trwają prace nad kolejnymi ułatwieniami dla obywateli. Jednym z nich ma być usługa doręczenia hybrydowego. Ministerstwo jednak wyraźnie podkreśla. Poczta nie zajrzy do kopert. Warunkiem stosowania tej usługi ma być wcześniejsza zgoda adresata.
Poczta nie zajrzy do kopert - usługa hybrydowa ma wymagać zgody adresata
Trzeba przypomnieć, że autorzy ustawy mają niemal gotowy wzór przepisów. Ustawa o doręczeniach elektronicznych wciąż jest w fazie tworzenia, ale założenia są znane. Usługa hybrydowa według tego projektu ma polegać na drukowaniu pism sporządzonych drogą elektroniczną i dostarczanie ich adresatom w takiej tradycyjnej formie. Jest to więc kierunek odwrotny od tego, który ma powstać w ramach ułatwień związanych z epidemią. Tam urząd pismo ma wysyłać w formie elektronicznej, a pośrednikiem między urzędem a adresatem ma być Poczta Polska. W przypadku gdy obywatel preferuje pismo analogowe, przesyłka elektroniczna z urzędu zostanie przez pocztę wydrukowana, zapakowana w kopertę i doręczona adresatowi.
Zamysłem obecnego projektu ma być kierunek odwrotny. Pismo w formie papierowej ma być przez pocztę zeskanowane i wysłane dalej do adresata w formie elektronicznej. Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia, że warunkiem skorzystania z tej formy ma być uprzednia zgoda adresata.
Powstaje pytanie, czy na czas trwania epidemii nie prościej byłoby umożliwić załatwianie spraw w urzędach drogą mailową lub poprzez platformę ePUAP? Usługa hybrydowa proponowana przez rządzących jest kierunkiem słusznym, ale czy wprowadzona w tak ekspresowym tempie nie spowoduje więcej szkód niż pożytku? W końcu ustawa o doręczeniach elektronicznych powstaje już kilka lat, a wciąż nie widać końca jej procesu legislacyjnego. Skąd zatem założenie, że w kilka tygodni można skutecznie stworzyć i wdrożyć usługę pocztową, która wymaga zachowania nadzwyczajnych środków ostrożności ze względu na obowiązek zachowania tajemnicy korespondencji?
zobacz więcej:
