1. Home -
  2. Praca -
  3. Powiedział, że pracował w korporacji, a chodziło o McDonald’s

Powiedział, że pracował w korporacji, a chodziło o McDonald’s

Koloryzowanie swojego obrazu w CV to bardzo częsta praktyka. Kiedy jednak zaufanie jest jedną z podstawowych walut na rynku, zwykle lepiej nie ryzykować i nie wprowadzać pracodawcy w błąd.

Aleksandra Smusz19.10.2025 7:42
Praca

Każdy może dostosować formę CV do tego, co chce o sobie napisać

Dla przykładu jedni operują datami rocznymi, a inni podchodzą do tego bardziej szczegółowo, z rozbiciem na miesiące. W takiej sytuacji stosunkowo krótkie doświadczenie, np. w pracy sezonowej, może wyglądać tak, jakby trwało znacznie dłużej.

Podobnie bywa z nazwami firm. Zdecydowana większość osób je podaje. W niektórych przypadkach zastępują je jednak bardziej ogólne formuły, jak korporacja, prywatny sklep czy rodzinne przedsiębiorstwo.

Czy McDonald’s to korpo?

Określenie „praca w korporacji” najczęściej oznacza zajęcie umysłowe w centrali lub w jednym z oddziałów dużej, międzynarodowej firmy. Choć McDonald’s jest właśnie takim przedsiębiorstwem, to zatrudnienie bezpośrednio w jego restauracji nie stanowi takiego doświadczenia w ścisłym sensie tego słowa.

Podobnych nadużyć w CV można wymienić znacznie więcej. Dotyczą one chociażby znajomości języków obcych. Wiele osób ma też problem z przedstawieniem swojego hobby.

Stąd w rubryce tej często wpisywane są ogólne formuły, takie jak np. film, książka i sport, które niewiele mówią o kandydacie. Popularne nadużycie to również dopasowywanie do profilu firmy zainteresowań, jakich starający się o pracę nie posiada.

Kandydat musi umieć ustosunkować się do wszystkich danych przedstawionych w curriculum vitae

Jeśli McDonald’s stanowi dla niego korporację, warto przemyśleć kwestię rozmowy o pracy w tej firmie postrzeganej w takiej właśnie perspektywie. Wbrew pozorom może to mieć sens.

McDonald’s realizuje bowiem liczne procedury w obsłudze klienta, które są typowe dla korporacji, i musi je znać także szeregowy pracownik fast foodu.

Z kolei w rubryce poświęconej zainteresowaniom najlepiej wpisać to, co naprawdę nas pasjonuje. Powielanie w niej popularnych treści utrudnia wyróżnienie się na tle innych.

Kiedy wskazanie przeczytanej książki to problem

W związku z tym jedna z rekruterek przedstawiła ciekawą historię. Każdą osobę, która zadeklarowała jako swoje hobby czytanie książek, pytała o ostatnio poznany tytuł.

W odpowiedzi często słyszała pełne nerwów milczenie. Nieco łatwiej na szczęście bywało z obejrzanym niedawno filmem i ulubionym sportem, choć wypowiedzi na ten temat rzadko były wyrazem autentycznie wyglądających zainteresowań.

Choć kreowanie siebie w CV na kogoś, kim nie jesteśmy, może się wydawać kuszące, naraża to na utratę wiarygodności w oczach przyszłego szefa czy rekrutera. Doświadczenie zawodowe zawsze lepiej opisać precyzyjnie, nie stosując ogólników i manipulowania faktami.

Jeśli kandydat nie chce przyznać się do pracy w McDonald’s czy do posiadanego hobby, to nasuwa się pytanie, na ile będzie rzetelny w wykonywanych obowiązkach.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi