Chcesz pożyczkę? Wyślij SMS-a za 30 zł. Bardzo podejrzana oferta w sieci

Finanse dołącz do dyskusji (199) 16.08.2018
Chcesz pożyczkę? Wyślij SMS-a za 30 zł. Bardzo podejrzana oferta w sieci

Jerzy Wilczek

O tym, że chwilówki mogą być bardzo niebezpieczne, mówi się od lat. Mimo tego, firm oferujących „pożyczkę dla każdego” jest ciągle mnóstwo. Trafiliśmy w sieci na jeszcze ciekawszą ofertę. Firma Pożyczki Prywatne zapewnia, że może pożyczyć 25 tysięcy OD ZARAZ. Ale najpierw trzeba zapłacić 30 zł za SMS-a.

Na stronę Pożyczki Prywatne zwrócił uwagę jeden z czytelników Bezprawnika. Faktycznie, zarówno oferta, jak i sama strona nie robi bardzo wiarygodnego wrażenia.

Natychmiast potrzebujesz dodatkowej gotówki? Niezależnie od tego jakiej kwoty potrzebujesz, bez problemu będziesz mógł ją zdobyć za pomocą prywatnych pożyczek – zachęca witryna.

Wystarczy jednak rzut oka na ofertę i okazuje się, że nie można jednak pożyczyć „każdej” kwoty, a co najwyżej 25 tysięcy zł. Dobre i to. Ale na jakich warunkach? Tu już zaczynają się schody.

Pożyczki Prywatne. Chcesz poznać ofertę, zapłać 30 zł

Firma reklamuje się, że można łatwo pożyczyć od 500 zł do 25 tysięcy – i to do tego rozłożyć okres spłat nawet na 120 miesięcy. Ale to nie wszystko. Obok oferty jest specjalny licznik. Informuje nas, że możemy liczyć jeszcze na niespodziankę, ale ta doskonała oferta się skończy lada chwila. Poczekaliśmy, aż licznik tej „super oferty” się wyzeruje. Na szczęście zaczął odmierzać czas od nowa. Podczas naszej wizyty na stronie co chwila pokazuje się też niebieski ticker. – Klient właśnie dostał 18 tysięcy pożyczki – informuje.

No dobrze, chcemy się dowiedzieć, jakie są szczegóły oferty, do której „nie potrzeba zaświadczeń” ani nawet „zgody małżonka”.

.

Niestety, szczegółów nie ma. Jeśli ktoś chce złożyć wniosek mimo braku tej wiedzy, musi się przygotować na wydatek. Pożyczki Prywatne żądają bowiem wysłania SMS-a z treścią „Pozyczka” pod odpowiedni numer. Cena SMS-a? Bagatela 25 złotych netto, co daje ponad 30 zł z VAT. Na telefon przyjdzie wtedy specjalny kod i pewnie można kontynuować przygodę pożyczkową. Jakby kod przypadkiem nie doszedł, jest procedura reklamacyjna.

My jakoś nie skorzystaliśmy z oferty. Kto stoi za stroną? W regulaminie wyczytaliśmy, że „administratorem niniejszego serwisu jest XULOCK Sp. Z. O. O. Spółka Komandytowa”, która pochodzi z Łodzi. Co to za spółka? Zbyt wiele informacji z internetowego researchu o niej uzyskać się nie da. Faktycznie, spółka figuruje w KRS, ale nie ma nawet swojej strony internetowej. Natomiast wygląda na to, że prezes spółki, mimo że jest przed 30-stką, ma całkiem bogate CV. Według serwisu Moje Państwo jest w zarządzie kilkunastu spółek. Wśród firm są nawet biura księgowe.

To ciekawe, bo w końcu w księgowości liczy się przede wszystkim przejrzystość. A o serwisie Pożyczki Prywatne można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest specjalnie przejrzysty.