1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Widzisz przecenione kanapki przy kasie w Żabce? Sklep właśnie łamie przepisy

Widzisz przecenione kanapki przy kasie w Żabce? Sklep właśnie łamie przepisy

Widzieliście kiedyś przy kasie w Żabce przecenione produkty chłodnicze, jak np. kanapki czy sałatki z krótką datą ważności? Czasami wyeksponowania ich w takim miejscu, czyli poza lodówką, wymaga od personelu sam franczyzobiorca, choć taka praktyka jest niezgodna z przepisami i polityką sieci. Niestety, nie każdy pracownik Żabki wie, że może za to otrzymać mandat od sanepidu w wysokości od 100 zł do 500 zł. Dodajmy, że deklaracja ajenta o tym, że ureguluje ewentualny domiar, wcale nie musi zostać dotrzymana.

Aleksandra Smusz28.09.2026 14:01
Prawo

Właściciel Żabki znalazł sprytną, choć nielegalną metodę na uniknięcie przeterminowania produktów spożywczych

Jakiś czas temu Maciej, mój znajomy pracujący do niedawna w Żabce, poskarżył się na bulwersującą sytuację, która go spotkała. W jego sklepie szef bardzo dbał o to, by na półkach nie został ani jeden przeterminowany produkt.

Franczyza Żabki daje oczywiście ajentom prawo do przeceny takich artykułów. Problem polega na tym, że w przypadku produktów chłodniczych nie wszyscy klienci zauważają je w lodówce. Zresztą okazji coraz częściej szuka się też w sieci — bez trudu znajdziemy tam produkty spożywcze z krótką datą ważności na Allegro.

Kontrola sanepidu w sklepie i mandat dla kasjera

Dlatego też przełożony Macieja poinstruował go, aby artykuły chłodnicze z kończącą się datą przydatności wykładał w widocznym miejscu tuż przy kasie. Kłopot pojawił się wtedy, gdy do placówki przyszła niezapowiedziana kontrola z sanepidu.

Urzędnicy nałożyli na znajomego za ten czyn mandat, a wyjaśnienie mężczyzny dotyczące wytycznych od szefa wcale ich nie przekonało. Kwota do zapłaty wynosiła 500 zł. Maciej zdecydował się nie ryzykować procesu i przyjął mandat — odmowa przyjęcia mandatu oznaczałaby bowiem sprawę w sądzie.

Kto płaci mandat za uchybienia w sklepie: przedsiębiorca czy pracownik?

W większości przypadków odpowiedzialność finansową za nieprawidłowości ponosi przedsiębiorca. Dotyczy to np. rozliczeń, przeterminowanych towarów, zatrudnienia personelu na nieodpowiednich umowach czy uchybień w kwestii BHP.

Są jednak przypadki, kiedy mandat może zapłacić pracownik. Chodzi o sytuacje, w których to on ponosi winę za konkretne zdarzenie, jakie wystąpiło na jego zmianie. Czym innym jest przy tym odpowiedzialność materialna pracownika za szkodę w mieniu pracodawcy, a czym innym grzywna za wykroczenie.

Poza eksponowaniem przy kasie produktów chłodniczych może to być np. niewydanie klientowi paragonu, sprzedaż alkoholu osobie nieletniej czy nieprzestrzeganie procedur przy wydawaniu hot dogów.

Deklaracja ajenta, że zapłaci mandat, nie została spełniona

W przedstawionej historii franczyzobiorca obiecał Maciejowi, że niezwłocznie zapłaci wystawiony na niego mandat. Dostrzegał bowiem w zdarzeniu własną winę. Znajomy przekazał mu więc dokument i zapomniał o sprawie. Później zaś przestał pracować w Żabce.

Niestety, okazało się, że finalnie szef nie wywiązał się z obietnicy. O tym, że mandat jest niezapłacony, znajomy dowiedział się z wezwania od sanepidu.

Mimo to Maciej nie złorzeczy tej instytucji. Ma za to silne postanowienie, że nie będzie pracował w miejscu wymagającym od niego łamania przepisów. I mówi, że chcąc uniknąć zatrucia, nigdy nie kupi w Żabce żywności chłodniczej przechowywanej poza lodówką.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover