1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Rozpowszechnianie w internecie drastycznych treści ma się dobrze. I trudno coś z tym zrobić

Rozpowszechnianie w internecie drastycznych treści ma się dobrze. I trudno coś z tym zrobić

Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak alarmuje, że przepisy nie dają realnych narzędzi do usuwania z internetu brutalnych nagrań i zdjęć. Jej zdaniem luka prawna naraża małoletnich na przypadkowy kontakt z drastycznymi materiałami. Przemoc w internecie to niestety codziennie zjawisko.

RPD podkreśla, że państwo ma obowiązek przeciwdziałać przemocy psychicznej, a rozpowszechnianie nagrań dokumentujących m.in. śmierć człowieka – bez jakichkolwiek ograniczeń wiekowych – jest właśnie formą przemocy.

Student zabił siekierą portierkę, a nagranie natychmiast trafiło do sieci

Problem nabrał szczególnej wagi w maju 2025 roku, po brutalnym ataku na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. Student Mieszko zaatakował siekierą portierkę. Kobieta nie miała szans na przeżycie. Ranny został mężczyzna, który ruszył jej na ratunek.

Student szybko trafił w ręce policji, a w sieci zaczęły krążyć nagrania pokazujące przebieg tragedii, w tym moment śmierci. RPD podkreśla, że właśnie ten przypadek uwidocznił, jak łatwo drastyczne treści trafiają do internetu i jak trudno je z niego usunąć.

Małoletni i rodziny ofiar są równie pokrzywdzeni

Monika Horna-Cieślak ostrzega, że brak twardych regulacji prawnych stwarza podwójne zagrożenie – dla małoletnich i rodzin osób pokrzywdzonych. Nieustanne rozpowszechnianie nagrań tragedii prowadzi do tzw. wtórnej wiktymizacji. Mieszanka współczucia z brakiem empatii, obwinianiem albo obojętnością okazywaną rodzinie przez dziesiątki tysięcy ludzi naraz doprowadza do ponownego przeżywania traumy przez bliskich ofiary i utrudnia im powrót do normalnego życia. RPD przypomina, że ich prawo do godności, prywatności i emocjonalnego bezpieczeństwa jest w ten sposób poważnie naruszane.

Jak tłumaczy NASK poprzez wyniki badania „Nastolatki 3.0” młodzież spędza coraz więcej czasu w internecie. Średni dzienny czas korzystania z sieci wynosi obecnie 5 godzin i 36 minut. Ponad 16 proc. nastolatków przyznaje, że nie potrafi wytrzymać bez social mediów dłużej niż godzinę, a ponad jedna czwarta twierdzi, że ma trudności z oderwaniem myśli od tych platform.

Interdyscyplinarny zespół ekspertów mógłby rozwiązać problem

W związku z opisanym problemem rzeczniczka zaapelowała do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego o wprowadzenie zmian w Kodeksie karnym lub/i ustawach dotyczących komunikacji masowej.

Nowe przepisy miałyby chronić dzieci przed przypadkowym kontaktem z drastycznymi materiałami, a także zapobiegać naruszaniu praw rodzin ofiar. Horna-Cieślak zaproponowała utworzenie interdyscyplinarnego zespołu ekspertów, złożonego z prawników, psychologów, specjalistów od mediów cyfrowych i osób pracujących z dziećmi, który przygotowywałby skuteczne rozwiązania i monitorował skalę zagrożeń.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi