Reklama zup Amino promuje kanibalizm i nakłania do jedzenia Polaków? Do sprawy odniósł się pełnomocnik Unilever

Codzienne Na wesoło dołącz do dyskusji (96) 09.06.2020
Reklama zup Amino promuje kanibalizm i nakłania do jedzenia Polaków? Do sprawy odniósł się pełnomocnik Unilever

Paweł Mering

Reklama Amino według jednego z odbiorców wprost nakłania do jedzenia Polaków. Sprawie musiała przyjrzeć się Komisja Etyki Reklamy, która zbadała sprawę i wydała odpowiednią uchwałę, ustosunkowując się do zarzutów.

Reklama Amino – promocja kanibalizmu?

Reklamy, zarówno w sieci, jak i w telewizji, radiu, czy jakimkolwiek innym medium, są dosyć ciekawym obszarem przekazywania treści. Taki rodzaj promowania swoich produktów, usług czy samej marki ma z reguły jasno określony cel, do którego osiągnięcia można sięgać po najróżniejsze środki. Są oczywiście pewne granice. W wypadku, gdy reklama narusza szeroko pojęte standardy, można dokonać odpowiedniego zgłoszenia do Komisji Etyki Reklamy. I ludzie z tej możliwości często korzystają.

Pamiętacie reklamę zup błyskawicznych Amino, w której trójka mężczyzn żywo dyskutowała, co chcą zjeść? Jeden z nich w końcu stwierdza, że najlepiej „Polaka”. W następnym kadrze ukazany jest cały zestaw zup – i to w zasadzie tyle. Zresztą, sami zobaczcie.

Reklama według jednego z odbiorców okazała się być promocją kanibalizmu. Złożył on skargę do KER, w której podniósł, że (pisownia oryginalna)

Trzech żarłocznych Turków kanibali kłóci się kogo zjeść. Wybór pada na Polaków o nazwiskach Żurek, Pomidorow i Grzybow. Uważam, że reklama nie powinna promować kanibalizmu.

Komisja Etyki Reklamy – jak wynika z jej obowiązków – zajęła się wnioskiem i 20 maja 2020 r. wydała stosowną uchwałę o numerze ZO/038/20u.

Uchwała Komisji Etyki Reklamy

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy postanowił skargę oddalić. Niezależnie od tego, czy skarga jest żartem, czy też wołaniem o natychmiastową reakcję urażonego obywatela, któremu właśnie publicznie pochwalono jedzenie Polaków, machina ruszyła, a do sprawy odniósł się pełnomocnik Unilever Polska sp. z o.o., właściciel marki Amino. Unilever wyjaśniał, że

podniesione w skardze zarzuty są nieprawdziwe, nadinterpretują użyty przez Unilever przekaz reklamowy, a co więcej są krzywdzące i niezrozumiałe. Przekaz reklamowy kierowany do konsumentów, przy uwzględnieniu żartobliwej i luźnej konwencji reklamy, cechującej się uproszczeniem, pewną przesadą i przerysowaniem, ma na celu ukazanie preferencji konsumenckiej odnośnie danych rodzajów kuchni oraz podkreślenie tradycyjnych smaków kuchni polskiej zupek Amino, w tym kraj produkcji tego produktu.

Reklama ma ponadto na celu podkreślenie w sposób żartobliwy właściwości produktów (zapewne „rodzimych” smaków zup Amino), a – według Unilevera – przeciętny odbiorca ponadto i tak wie o co chodzi. Spółka mimo wszystko wprost tłumaczy, że

poprzez Włocha, Chińczyka czy Polaka aktorzy, występujący w reklamie mają na myśli rodzaj kuchni, a nie obywatela tego kraju.

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy nie podzielił zarzutów urażonego obywatela i nie dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm określonych art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy.

96 odpowiedzi na “Reklama zup Amino promuje kanibalizm i nakłania do jedzenia Polaków? Do sprawy odniósł się pełnomocnik Unilever”

  1. Żurek tłuściutki więc kto wie… A pamiętacie jeszcze piosenkę Rosiewicza; Dobry apetyt? Tam dopiero się dzieje!

    • Też o tym pomyślałem!
      Wysoki sądzie, przyznać wypada!
      Owszem, zeznaję, zjadłem sąsiada!
      Lecz się rozgrzeszam w sumieniu własnym,
      sąsiad był bowiem strasznie żylasty!
      Pozdrawiam.

  2. Siedzi taki cały dzień z dupą przed telewizorem, parówka i piwo w łapie, i się nudzi. I wymyśla.
    To zadzwoni do TVP, to poskarży się na piksele w przekazie z wozu transmisyjnego do studia że kablówka się psuje, to żąda reklamacji telewizora bo stracił kolory na Czterech Pancernych – a zwłaszcza na psie, oglądając Winnetou dzwoni do producenta że mu kineskop siada, w reklamie widzi kanibalizm, w piosence słyszy cuda a zwłaszcza dziwy, masakra co z tymi ludźmi się porobiło…

  3. e tam, dowcip zakorzeniony w kulturze tyle że odbicie, nie ma się co obrażać…

    Kanibale złapali 3 białych turystów:
    Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa się rada plemienna, z którego co
    zrobią (tj. w jaki sposób go skonsumują). Rusek – najgłośniej
    protestował, że on jako obywatel CCCP itd… więc nie myśląc długo
    przeznaczyli go na zupę.

    Amerykanin:

    – Jestem obywatelem USA, muszę porozumieć się z konsulatem!

    – Upiec go!

    – A ty skąd jesteś? – pyta wódz Polaka.

    – Z po.. po.. z Polski.

    – Polska! Tam studiuje mój syn! Bądź moim gościem bracie. Co będziesz jadł? Zupę, czy mięso?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *