1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Skarga do Komisji Etyki Reklamy na PKP Intercity: powiela stereotyp o tym, że mężczyźni są głupsi od kobiet

Skarga do Komisji Etyki Reklamy na PKP Intercity: powiela stereotyp o tym, że mężczyźni są głupsi od kobiet

W bezprawnikowej galerii ludzi po prostu zakręconych, generalnie - mugoli, kolejny ananas z naprawdę górnej półki. Tym razem chodzi o skargę na majową reklamę PKP Intercity. 

Jakub Kralka21.07.2018 20:47
Codzienne

Czołówka, przypominamy, jest bardzo silna. Moim prywatnym faworytem jest gość od skargi na uprzedmiotowianie kur w reklamie BGŻ o kurze znoszącej złote jaja.

Autor dzisiejszej skargi prawdopodobnie twórców "Tata, a Marcin powiedział" najchętniej zamknąłby w obozie pracy, a serialu "Rodzinka.pl" od razu postawił przed plutonem egzekucyjnym, skoro bardzo sympatyczna reklama PKP Intercity doprowadziła do napisania takiej skargi.

Jeżeli ludzie odpowiedzialni za redakcję Księgi Rekordów Guinessa mają tam rubrykę pod tytułem "największy kij", to moim zdaniem podążanie po ulicy za (ważne - za, nie przed) autorem tej skargi najprawdopodobniej pozwoli im na poprawienie obecnego tam rezultatu.

Przejdźmy do sedna, oto przedmiotowa reklama PKP Intercity:

Fajna? Trochę sucha? Obojętnie, czy wam się podoba, czy nie, ponieważ absolutnie nikt normalny nie doszedłby do następujących wniosków (treść skargi w oryginalne):

„Rodzina z dziećmi podróżuje pociągiem. Prowadzi rozmowę w którą «wtrąca» się współpasażerka.

Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, a PKP Intercity i tak ma opóźnienie w okolicy Saturna

W działalności Komisji Etyki Reklamy najgorszy jest fakt, że oni naprawdę muszą marnować tam czas na tego typu uwagi. Jednak jeszcze gorszy jest fakt, że na ogół zostaje podniesiony dział prawny skarżonego, który musi udowadaniać, że nie jest wielbłądem.

Biedni są ci państwo, bo w tym wypadku muszą robić to, czego chyba wszyscy wyjątkowo nienawidzimy robić... tłumaczyć ŻARTY.

(...)

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy w skardze Mugol vs PKP Intercity zdecydował się dać wiarę argumentom popularnego przewoźnika i nie dopatrzył się naruszeń zasad etyki reklamy, w tym dyskryminacji mężczyzn.

Ja również w przedmiotowej reklamie nie dopatrzyłem się dyskryminacji mężczyzn oraz - co ciekawe - nie dopatrzył się jej także żaden z moich redakcyjnych kolegów. Bardzo możliwe, że skarżący nie czuje się zbyt pewnie i swoje obawy ekstrapoluje na reklamy PKP Intercity. Tak przynajmniej mogliby powiedzieć amerykańscy naukowcy.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi