1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Mieszkanie „po generalnym remoncie"? Sprawdź, zanim stracisz nawet 100 tys. zł

Mieszkanie „po generalnym remoncie"? Sprawdź, zanim stracisz nawet 100 tys. zł

Mnóstwo mieszkań oferowanych na sprzedaż określa formuła „po remoncie” lub „po generalnym remoncie”. Niestety, właściciele i agencje często wprowadzają kupujących w błąd. Gdy dokonaliśmy już takiego zakupu, możemy dochodzić roszczeń na drodze cywilnej. Kiedy natomiast jesteśmy na etapie szukania mieszkania, wiedza o nadużyciach daje nam spore podstawy do negocjacji ceny.

Nawet odświeżenie mieszkania jest bardzo drogie

Ceny remontów i materiałów budowlanych są dramatycznie wysokie. O tym chyba wiemy wszyscy. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak drogi może być przeprowadzony zgodnie ze sztuką kapitalny remont mieszkania.

W przypadku dwupokojowego lokum o powierzchni 40 m2 kosztuje on nawet… 200 tys. zł. Z tego powodu przed sprzedażą mało kto go przeprowadza.

Wykonywania niezbędnych prac w szczególności unikają flipperzy, celujący w odświeżenie mieszkania możliwie najniższym wysiłkiem.

Odświeżenie mieszkania to nie remont

To, co potoczenie nazywane jest kapitalnym remontem, często sprowadza się do remontu częściowego z nastawieniem na efekt wizualny.

Właściciele przed sprzedażą mieszkania np. wykańczają je od nowa, bazując na starych instalacjach. Nawet jeśli zrobienie estetycznej kuchni, łazienki i pokoi kosztuje ich, bagatela, 100 tys. zł, nie możemy tego nazwać kapitalnym remontem.

W przypadku kuchni i łazienki podstawą ich trwałości jest wymiana instalacji. Niestety, wiele osób poprzestaje na nowych meblach, sprzętach i płytkach.

Tymczasem nabywcę, który kupi tego rodzaju mieszkanie w PRL-owskim bloku, może czekać wymiana instalacji w takich pomieszczeniach. A jeśli do niej dojdzie, sporo wykonanych przez wcześniejszego właściciela prac będzie trzeba zrobić od nowa.

Podstawa do negocjacji to wynik audytu

Gdy sprzedawca lub reprezentująca go agencja deklaruje, że mieszkanie jest po generalnym remoncie i z tego powodu chcemy je kupić, warto skorzystać ze specjalistycznego audytu, który wykaże, jakie prace zostały pominięte.

Praktyka rzeczoznawców pokazuje, że zapewnienia te mijają się z prawdą w większości przypadków, co stanowi solidną podstawę do negocjacji ceny.

Choć wiedza o nadużyciach przy sprzedaży mieszkań jest powszechna, wprowadzanie w błąd kupujących formułami typu „lokal po generalnym remoncie” wciąż nie zostało uregulowane prawnie. Związanych z tym roszczeń można dochodzić na drodze cywilnej.

Opisane problemy, zwłaszcza przy zapewnieniu sprzedawcy, że mieszkanie przeszło generalny remont, stanowią bowiem wady fizyczne nieruchomości. Prawo do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi przysługuje nam do pięciu lat od wydania lokalu. Droga sądowa jest jednak kosztowna i długotrwała.

Jeśli celujemy w lokum z rynku wtórnego, zwykle najbardziej opłacalne okazuje się kupienie mieszkania, jakie nie zostało odświeżone lub odremontowane pod kątem sprzedaży. Choć będzie ono mniej estetyczne, jednocześnie nie zapłacimy w jego cenie za prace, które dają wyłącznie wizualny efekt.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi