1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. ZUS umorzy stare długi bez żadnego wniosku. Znikną też hipoteki z ksiąg wieczystych

ZUS umorzy stare długi bez żadnego wniosku. Znikną też hipoteki z ksiąg wieczystych

Rada Ministrów przyjęła 11 sierpnia 2026 roku projekt ustawy, który automatycznie umarza zaległości składkowe powstałe przed 1 stycznia 1999 roku. Płatnicy nie będą musieli składać żadnego wniosku ani czekać na decyzję ZUS – dług, odsetki i koszty egzekucji znikną z mocy prawa.

Marek Śmigielski15.08.2026 10:50
Finanse

To wyjątek od obowiązującej reguły. W standardowym trybie umorzenie składek ZUS wymaga wniosku płatnika i następuje tylko w ściśle określonych, wyjątkowych sytuacjach – tym razem wszystko wydarzy się automatycznie.

Umorzenie długów w ZUS nie dotyczy każdego dłużnika

Regulacja nie jest kolejną abolicją ZUS dla wszystkich zalegających ze składkami. Obejmuje wyłącznie zobowiązania sprzed reformy systemu ubezpieczeń społecznych z 1999 roku, a więc długi liczące dziś ponad ćwierć wieku.

Z danych rządowych wynika, że dotyczy to około 7,1 tys. płatników i kwoty rzędu 315 mln zł, z czego 340 to wciąż aktywni przedsiębiorcy z zaległościami na poziomie 21 mln zł. Osoby z bieżącymi lub niedawnymi długami wobec ZUS na tę zmianę liczyć nie mogą – w ich przypadku konsekwencje nieopłacenia składek ZUS, od odsetek po egzekucję, pozostają w pełni aktualne.

Koniec z hipoteką jako zabezpieczeniem długu

Najciekawszy element projektu to zmiana, która pojawiła się dopiero na etapie prac rządowych. Pierwotnie zakładano, że zobowiązania zabezpieczone hipoteką pozostaną poza umorzeniem – resort argumentował, że taki zapis daje ZUS realną szansę na odzyskanie pieniędzy z majątku dłużnika. W wersji przyjętej przez Radę Ministrów ten wyjątek zniknął.

Wraz z długiem wygaśnie też jego zabezpieczenie, czyli hipoteka lub zastaw. Dla osób, które latami żyły ze świadomością wpisu w księdze wieczystej, to zmiana o realnym znaczeniu – i jednocześnie dowód, że rząd w toku prac zdecydował się pójść dalej, niż pierwotnie planował.

Dlaczego rząd chce umorzyć długi części płatników?

Decyzja o umorzeniu nie wynika z dobrej woli wobec dłużników, tylko z kalkulacji kosztów. Rząd szacuje, że dalsze dochodzenie tych należności przez kolejne 10 lat pochłonęłoby około 135 mln zł, podczas gdy wpływy z egzekucji sięgnęłyby zaledwie 13,9 mln zł. Rocznie ZUS odzyskiwał z tego tytułu około 4 mln zł, w dużej mierze z odsetek, a nie z kwoty głównej długu. Prowadzenie takich postępowań przestało się po prostu opłacać, a każda kolejna czynność egzekucyjna generowała koszty wyższe od realnych wpływów.

Praktyka pokazuje zresztą, że umorzenie zaległych składek ZUS na zasadach ogólnych jest ekstremalnie trudne do uzyskania – tym razem państwo samo rezygnuje z należności, których i tak nie miało szans wyegzekwować.

Płatnicy zdecydują, czy chcą korzystać z umorzenia

Ustawa przewiduje możliwość rezygnacji z umorzenia – i to nie jest zapis bez znaczenia. Dla części osób, zwłaszcza tych, u których dawne składki mogą wpłynąć na wyliczenie emerytury lub kapitału początkowego, zachowanie starego zadłużenia bywa korzystniejsze niż jego skasowanie – szczególnie jeśli w przyszłości planują wniosek o przeliczenie emerytury. Po otrzymaniu zawiadomienia z ZUS – na profil elektroniczny albo pocztą, jeśli profilu brak – płatnik będzie miał 30 dni na decyzję. Resort zapewnia, że wysokość świadczeń ze starego systemu nie zależy bezpośrednio od tego, czy składki sprzed 1999 roku zostały faktycznie opłacone, ale przy indywidualnej sytuacji emerytalnej sprawdzenie szczegółów wciąż ma sens.

Kiedy stare długi w ZUS faktycznie znikną?

Na razie żaden dług jeszcze nie zniknął. Projekt czeka na procedurę parlamentarną, podpis i publikację w Dzienniku Ustaw, a przepisy zaczną obowiązywać dopiero pierwszego dnia miesiąca po upływie pięciu miesięcy od ogłoszenia. Do tego czasu stare zaległości formalnie nadal istnieją.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover