- Bezprawnik -
- Firma -
- Wolałbym już unijny limit gotówki. Ten nasz ma za dużo pułapek
Wolałbym już unijny limit gotówki. Ten nasz ma za dużo pułapek
Obecnie w Polsce obowiązuje limit płatności gotówkowych pomiędzy przedsiębiorcami. Wynosi 15 tys. zł. Wydawać by się mogło, że nic prostszego. Jak to jednak zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach.
Unijny limit płatności gotówką od 2027 roku. Nie ma gwarancji, że będzie wyższy od obecnego
Od 10 lipca 2027 roku w całej Unii Europejskiej ma zacząć obowiązywać nowy limit płatności gotówką, który obejmie także konsumentów. Bruksela ustanowiła go na poziomie równowartości co najmniej 40 tys. euro. Przy obecnym kursie jest to 176 048 zł.
Paradoksalnie dla przedsiębiorców to dobra wiadomość. Istnieje bowiem szansa, że obowiązujący w Polsce limit w ten sposób drastycznie wzrośnie. Obecnie obowiązuje nas w końcu limit 15 tys. zł. Dlaczego napisałem, że „istnieje szansa”, a nie pewność? Niestety unijne przepisy pozwalają państwom członkowskim na zastosowanie odmiennego, niższego limitu.
Ma to całkiem spore znaczenie praktyczne. Nasz ustawodawca nie należy w końcu do prymusów w dziedzinie szybkiego przyjmowania unijnego prawa. Może się więc zdarzyć, że do momentu przyjęcia stosownej ustawy w Polsce transakcje B2B dalej będzie obowiązywać stary limit. Konsumenci nie będą zaś musieli się nim przejmować aż do zakończenia drogi legislacyjnej stosownej ustawy.
Art. 19 Prawa przedsiębiorców – prosty przepis z problematyczną definicją przedsiębiorcy
Przed nami wciąż ponad pół roku obowiązywania obecnego limitu transakcji gotówkowych. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z bardzo prostym obowiązkiem. Nawet ustanawiający go art. 19 ustawy – Prawo przedsiębiorców jest krótki i całkiem zrozumiały:
Dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą następuje za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy, w każdym przypadku gdy:
1) stroną transakcji, z której wynika płatność, jest inny przedsiębiorca oraz
2) jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15 000 zł lub równowartość tej kwoty, przy czym transakcje w walutach obcych przelicza się na złote według średniego kursu walut obcych ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień dokonania transakcji.
Tym razem niekoniecznie musi to być zaleta. Punkt drugi nie powinien przysparzać nam większych problemów. Nie ma w końcu żadnych wątpliwości co do tego, czym jest kwota 15 tys. zł. Kim jednak jest „przedsiębiorca”? W naszym kraju to dość skomplikowane.
Definicja przedsiębiorcy i działalności gospodarczej – ustawodawca namnożył wyjątków
Definicji działalności gospodarczej i przedsiębiorcy mamy aż za dużo. Jest prawo przedsiębiorców, są ustawy podatkowe, jest kodeks cywilny. Za każdym razem nieco się od siebie różnią – dotyczy to choćby dwóch definicji działalności gospodarczej z prawa przedsiębiorców i ustawy o PIT. Różnice te są o tyle istotne, że stosując jedną definicję, możemy kogoś uznać za przedsiębiorcę, a przy zastosowaniu drugiej nagle przestaje nim być. Najlepszym przykładem jest działalność nierejestrowana.
Siłą rzeczy interesować nas będzie w pierwszej kolejności definicja z art. 4 ust. 1 i 2 Prawa przedsiębiorców:
Działalnością gospodarczą jest z kolei zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły. No, chyba że mamy na myśli działalność nierejestrowaną. Ta została wykluczona przez art. 5.
Limit płatności gotówkowych w transakcjach B2B – ogólna zasada
Jak więc limit płatności gotówkowych działa w praktyce? Jeżeli obydwie strony transakcji są przedsiębiorcami, a jej wartość przekracza 15 tys. zł, to musimy go zastosować. Jedyną dopuszczalną formą zapłaty jest przelew na rachunek bankowy. Co istotne: tym razem ustawodawca wyklucza przekaz pocztowy, który w prawie podatkowym bywa czasem akceptowalnym zamiennikiem. Możemy za to zapłacić kartą czy BLIK-iem albo przyjąć płatność w tej formie.
Jeśli dowolna ze stron transakcji nie jest przedsiębiorcą, to limit nie obowiązuje. Wówczas zapłata gotówką jest dopuszczalna niezależnie od kwoty.
Art. 6 Prawa przedsiębiorców wyklucza nam spod tej regulacji kolejne grono podmiotów. Zgodnie z tym przepisem regulacji ustawy nie stosuje się do rolnictwa, agroturystyki, wytwarzania wina oraz działalności kół gospodyń wiejskich.
Nasza winnica jest spółką z o.o.? Nic nie szkodzi – ustawodawca wprost stwierdza, że do tej działalności nie stosujemy przepisów Prawa przedsiębiorców, a więc także limitu transakcji gotówkowych.
Działalność nierejestrowana i prywatne zakupy przedsiębiorcy poza limitem płatności gotówkowych
Co z działalnością nierejestrowaną? Skoro nie wykonujemy działalności gospodarczej, to nie jesteśmy przedsiębiorcą w rozumieniu tej ustawy. Limit transakcji gotówkowych nas nie dotyczy.
Jeżeli jednak prowadzimy działalność gospodarczą podlegającą rejestracji w CEIDG, ale nic sobie nie robimy z tego obowiązku, to wciąż przepisy uznają nas za przedsiębiorcę. Tym samym limit transakcji gotówkowych jak najbardziej nas dotyczy – wraz z konsekwencjami za jego złamanie. Te na szczęście sprowadzają się głównie do niemożności ujęcia takiej transakcji w kosztach uzyskania przychodów.
Problem z klasyfikacją na pierwszy rzut oka może sprawić przypadek osoby prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą, która akurat dokonuje całkowicie prywatnej transakcji bez żadnego związku ze swoją firmą. Art. 19 obejmuje jednak wyłącznie płatności, a więc i zakupy związane z działalnością gospodarczą. Na szczęście istnieją też przepisy pozwalające uznać taką osobę za konsumenta. Skoro jesteśmy konsumentem, to nie jesteśmy przedsiębiorcą.
Zawieszona działalność, fundacje i zaliczki – szczególne przypadki limitu
Szczególnych przypadków jest więcej. Transakcja z fundacją albo stowarzyszeniem nie jest objęta limitem. Jeśli jednak taka osoba prawna prowadzi działalność gospodarczą, to staje się przedsiębiorcą i limit ją obejmuje.
Transakcje w ramach dozwolonych czynności przy zawieszeniu firmy również są objęte limitem. Cały czas pozostajemy w końcu przedsiębiorcą. To nie koniec: z tego samego powodu limit stosujemy także do zaliczek oraz płatności ratalnych.
Co innego w sytuacji, gdy jeszcze nim nie jesteśmy i dopiero przygotowujemy się do uruchomienia działalności oraz rejestracji firmy. Limit nie obowiązuje, choćbyśmy kupowali wyposażenie przyszłego biura albo towar, który planujemy sprzedawać.
Wartości transakcji nie zbijemy podziałem płatności ani potrąceniami
Warto także wspomnieć o innych niuansach. Na przykład przekroczenie limitu choćby o grosz sprawia, że całą transakcję należy zrealizować przelewem. W tym przypadku byłaby to kwota 15 000,01 zł. Nie ma więc mowy o podzieleniu takiej płatności na część gotówkową i bezgotówkową.
Skoro interesuje nas wyłącznie pełna wartość transakcji, to na stosowanie limitu transakcji gotówkowych nie wpływają ewentualne potrącenia dokonane przez strony.
Wpłata na konto odbiorcy przez pośrednika – na przykład kuriera dostarczającego nam bardzo cenną przesyłkę za pobraniem – również nie wchodzi w grę. Art. 19 w końcu wyraźnie przesądza, że płatności należy dokonać za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy. Którego? Obydwu.










