- Bezprawnik -
- Prawo -
- Wrócił po rzekomo zapomniany notes. Tak miał okraść seniorkę z prawie 30 tys. zł
Wrócił po rzekomo zapomniany notes. Tak miał okraść seniorkę z prawie 30 tys. zł
Policjanci z Augustowa, Suwałk i Białegostoku zatrzymali 48-letniego mieszkańca powiatu piskiego podejrzanego o okradanie seniorek. Mężczyzna miał podszywać się pod pracownika pomocy społecznej, zdobywać zaufanie starszych kobiet i wykorzystywać ich nieuwagę. Dwie pokrzywdzone straciły łącznie niemal 40 tys. zł. Podejrzany był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.
Podszywał się pod pracownika socjalnego i okradł dwie seniorki
Mężczyzna działał wyjątkowo bezczelnie. Podając się za pracownika miejscowej pomocy społecznej, zamiast nieść pomoc, okradał seniorki. Jak informuje policja na swojej stronie internetowej, do kradzieży dochodziło w połowie października na terenie powiatu augustowskiego. Opisuje w sumie dwa przypadki kradzieży „na pracownika socjalnego”. Schemat przypomina znaną od lat metodę na wnuczka: sprawca gra na zaufaniu starszej osoby.
85-latka straciła prawie 30 tys. zł oszczędności
W pierwszym przypadku mężczyzna udał się do 85-letniej seniorki i podał się za pracownika pomocy społecznej. Dostał się do jej mieszkania, obiecując przekazanie drewna opałowego na zbliżającą się zimę, a także paczki żywnościowej. Działając bez żadnych skrupułów, szybko zdobył zaufanie kobiety.
Udając pracownika pomocy społecznej, pytał o aktualną sytuację życiową i posiadane oszczędności. Kobieta wskazała mu, gdzie je przechowuje. Pod koniec rozmowy oboje wyszli na zewnątrz, gdy nagle mężczyzna wrócił do mieszkania pod pretekstem pozostawionego notesu. To właśnie wtedy okradł seniorkę z jej oszczędności. Kobieta zorientowała się, że straciła prawie 30 tys. zł, gdy mężczyzna opuścił już jej posesję.
92-latka okradziona tą samą metodą
Nie była to jednak jedyna ofiara złodzieja. Tą samą taktyką mężczyzna okradł 92-letnią kobietę, która straciła w ten sposób 10 tys. zł. Również w tym przypadku podawał się za pracownika pomocy społecznej, pytając o sytuację życiową i posiadane oszczędności.
Kradzież zagrożona karą do 5 lat więzienia, w recydywie nawet o połowę wyższą
Sprawą zajęli się kryminalni z Augustowa oraz funkcjonariusze z Suwałk i Białegostoku. Dość szybko wspólnie ustalili tożsamość podejrzanego i miejsce jego pobytu.
48-letni mieszkaniec powiatu piskiego został już przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty kradzieży. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Co mu grozi?
Co grozi za kradzież z art. 278 Kodeksu karnego
Potocznie mówi się o oszustwie, ale zarzuty dotyczą kradzieży. Kradzież a oszustwo to dwa różne przestępstwa. Tutaj sprawca miał zabrać pieniądze bez wiedzy seniorek, dlatego chodzi o zabór mienia z art. 278 k.k.
Zgodnie z art. 278 Kodeksu karnego podejrzanemu grozi:
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Jeśli więc mężczyźnie udowodni się winę, grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku może to być jednak jeszcze więcej.
Recydywa może podnieść karę o połowę
Policja w swojej informacji prasowej wspomina, że podejrzany był już wcześniej karany za podobnego typu przestępstwa. Jeśli do październikowych kradzieży doszło w warunkach recydywy, kara może być – jak informuje policja – „zwiększona o połowę”.
Funkcjonariusze apelują o ostrożność. Jak widać, oszuści i złodzieje nie cofną się przed niczym, aby ukraść czyjeś pieniądze. Nawet osobom w tak podeszłym wieku. Pod różne zawody i instytucje podszywają się zresztą nie od dziś – opisywaliśmy już, że podszywanie się pod księdza może skończyć się więzieniem.
Nie każda wizyta nieznajomego jest jednak podejrzana – ankieter GUS może zapukać do twoich drzwi całkiem legalnie. Zawsze warto jednak sprawdzić tożsamość gościa, np. dzwoniąc do instytucji, którą rzekomo reprezentuje.










