1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Kamienny krzyż przygniótł pięciolatkę. Za stan nagrobka odpowiada rodzina, nie cmentarz

Kamienny krzyż przygniótł pięciolatkę. Za stan nagrobka odpowiada rodzina, nie cmentarz

Jeżeli dysponujemy prawem do grobu, to powinniśmy go utrzymywać w odpowiednim stanie. Jeśli przez nasze zaniedbania dojdzie do wypadku, może się to skończyć wypłatą odszkodowania dla poszkodowanego.

Poważne wypadki na cmentarzach zdarzają się każdego roku

Przed Uroczystością Wszystkich Świętych ruszymy tłumnie na groby naszych bliskich. Przed zapaleniem nowych zniczy powinniśmy uprzątnąć grób – usunąć liście i stare lampki, wyczyścić nagrobek. Obowiązek sprzątania grobu ani nie zaczyna się 1 listopada, ani nie kończy tego dnia. O należyty stan miejsca pochówku powinniśmy się troszczyć przez cały rok.

Niestety wiele grobów kończy zaniedbanych, porzuconych albo wręcz zapomnianych. Można jednak śmiało oddzielić sytuacje, gdy zmarli wszyscy członkowie rodziny pochowanego, od pozostawienia grobu samemu sobie.

Uszkodzone elementy mogą się przewrócić albo pęknąć i na kogoś spaść. Na przykład w 2021 roku na cmentarzu kamienny krzyż przygniótł pięciolatkę. Dziecko przeżyło, choć trafiło do szpitala w stanie krytycznym. Podobne wypadki zdarzają się regularnie. W 2024 roku o mały włos nie doszło do tragedii na cmentarzu w moim rodzinnym mieście.

Nie sposób nie zadać sobie pytania: kto odpowiada za stan grobów na cmentarzu? Odpowiedź wcale nie jest taka prosta.

Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych jest wręcz archaiczna

Możliwości są tak naprawdę dwie: zarządca danej nekropolii oraz osoby dysponujące prawem do grobu. Niestety obowiązujące przepisy wcale nie są w tej kwestii jasne.

Obowiązująca ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z jednej strony posługuje się pojęciem „administracji cmentarza” i przesądza o nadzorze gminy nad cmentarzami komunalnymi. Z drugiej wskazuje na prawo rodziny zmarłego do pochowania ludzkich zwłok oraz na konieczność uiszczania co 20 lat opłaty za ponowne użycie grobu do chowania.

O bezpieczeństwie, utrzymaniu porządku i podziale obowiązków w tym zakresie nie przeczytamy nic. Rozsądek podpowiada więc zwrócenie się ku regulaminom poszczególnych cmentarzy. Możemy jednak nie mieć szczęścia.

Regulaminy cmentarzy a odpowiedzialność za utrzymanie grobu

Praktyka jest bardzo zróżnicowana. Na przykład regulaminy warszawskiego i krakowskiego cmentarza komunalnego nie poruszają kwestii odpowiedzialności za utrzymanie grobów. Regulaminy włocławskiego i bydgoskiego z kolei zawierają przepisy wskazujące, że za utrzymanie grobów odpowiadają osoby wymienione w art. 10 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych:

Prawo pochowania zwłok ludzkich ma najbliższa pozostała rodzina osoby zmarłej, a mianowicie:

1) pozostały małżonek(ka);

2) krewni zstępni;

3) krewni wstępni;

4) krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa;

5) powinowaci w linii prostej do 1 stopnia.

[…]

Za stan nagrobka odpowiadają jego właściciele

Ogólną zasadę odpowiedzialności za stan grobu możemy wywnioskować z prawa własności jego elementów składowych.

W przypadku samego grobu – ziemnego czy murowanego – trudno o takowej mówić. Miejsce na cmentarzu do pochowania zmarłego jest jedynie udostępniane uprawnionym. Do rodziny należy jednak to, co ewentualnie może stanowić przyczynę cmentarnych wypadków. Mam na myśli oczywiście nagrobek.

Załóżmy, że rzeczywiście płyta grobowa przewróciła się na kogoś. Rodzina, która ją ufundowała przy pochówku zmarłego, od lat nie kiwnęła palcem, by utrzymać ją w dobrym stanie. Równocześnie znalazł się ktoś, kto przez ostatnie 20 lat wnosił opłatę za grób, czyli tzw. prolongatę. Taką osobę określamy mianem „dysponenta grobu”.

Art. 415 czy art. 434 kodeksu cywilnego? Odpowiedzialność za przewrócony nagrobek

Jeżeli wypadek wynika z zaniedbania właścicieli nagrobka, to najprawdopodobniej zastosujemy ogólny art. 415 kodeksu cywilnego: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Groby murowane i mauzolea wpisują się jednak w definicję budowli w rozumieniu prawa budowlanego. Wówczas stosujemy art. 434 kodeksu cywilnego:

Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.

Rodzaj grobu, o dziwo, ma duże znaczenie

Jaka jest więc różnica pomiędzy grobem ziemnym a murowanym lub mauzoleum? W pierwszym przypadku poszkodowany musi udowodnić, że właściciele nagrobka są winni zaniedbań, które zaowocowały wypadkiem. Jeżeli mu się to uda, to pozwani zapłacą odszkodowanie.

Jeżeli jednak mamy do czynienia z budowlą, to ciężar dowodu przechodzi na drugą stronę. Właściciele nagrobka – a więc jego samoistni posiadacze – muszą udowodnić, że jego przewrócenie się nie wynikało z braku utrzymania budowli w należytym stanie albo z jej wady.

Nowelizacja ustawy o cmentarzach powinna wskazać, kto odpowiada za stan grobów

Brzmi skomplikowanie? Jak najbardziej. Przepisy ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych są bardzo ogólne i wręcz archaiczne. Brak jasnego wytyczenia granic odpowiedzialności za stan grobu prowadzi do problemów w ustaleniu, kto na cmentarzu odpowiada za co. Stan ten utrudnia dochodzenie praw przez poszkodowanych. Tymczasem ustaliliśmy już, że wypadki na cmentarzach zdarzają się regularnie.

Ustawodawca powinien był znowelizować tę ustawę już dawno – prawdę mówiąc, z zupełnie innych powodów. Od pewnego czasu mówi się choćby o tym, że rozsypywanie prochów zmarłych może być w końcu legalne. Jeżeli ustawodawca się na nowelizację w końcu zdecyduje, to powinien przy okazji wyraźnie wskazać, kto odpowiada za bezpieczeństwo na cmentarzu i stan techniczny poszczególnych grobów. Do tego czasu pozostaje nam właściwe stosowanie przepisów kodeksu cywilnego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover