Z Wenezueli ludzie uciekają tysiącami, a kobiety wolą się sterylizować, niż rodzić tam dzieci – co poszło nie tak?

Gorące tematy Zagranica dołącz do dyskusji (344) 13.05.2018
Z Wenezueli ludzie uciekają tysiącami, a kobiety wolą się sterylizować, niż rodzić tam dzieci – co poszło nie tak?

Emilia Wyciślak

Jest taki kraj na Ziemi, który potrafił przedziergnąć własne bogactwo w skrajne ubóstwo. Mowa tu o Wenezueli, w której kobiety boją się rodzić dzieci, tak wielka umieralność panuje na porodówkach. A sytuacja będzie tylko gorsza.

Wenezuelczycy nie mogą mówić o szczęściu. Inflacja w ich kraju sięga 14 tys. procent, ludzie nie mają czego jeść, brakuje leków w szpitalach. Od czasu do czasu wybuchają zamieszki, a przypominający szkielety ludzie żebrzą na ulicach. Wszystko dzięki rządom socjalistów, którzy nie do końca pojęli, na czym polega gospodarka oparta na ropie naftowej. Rolnictwo pokrywa zapotrzebowanie zaledwie jednej czwartej mieszkańców. Dochodzi do morderstw na tle rabunkowym i do zamieszek. Na dodatek skończył się okres karencji kredytów, jakie temu krajowi udzieliły Chiny.

Lekarze alarmują, że za swoją pensję mogą kupić ledwie kilogram sera, a umieralność rodzących jest tak wielka, że młode kobiety wolą decydować się na sterylizację (dane od Wirtualnej Polski). Do Kolumbii i Brazylii ucieka dziennie około 5 tysięcy ludzi, w tym roku zaś może być to aż 1,8 miliona uchodźców, co stanowić będzie największy (od czasów Hernana Corteza) kryzys imigracyjny w Ameryce Południowej.

Sprawy mają się tak źle, że niedługo Wenezuela będzie mogła stanąć w szranki z Koreą Północną o palmę pierwszeństwa w głodzeniu własnego narodu.

Sytuacja w Wenezueli

Niedawno w internecie po raz kolejny pojawiały się śmieszno straszne informacje, jakoby boliwar wenezuelski był warty siedem razy mniej niż waluta Azeroth z World of Warcraft. Można chichotać pod nosem, ale kraj z największymi na świecie rezerwami ropy naftowej i ogromną ilością surowców naturalnych jest w sytuacji naprawdę tragicznej. Rządy socjalistów, które eksperymentowały nieco z gospodarką, doprowadziły do prawdziwej zapaści, z którą nijak nie mogą sobie poradzić. Na przykład, żeby zwalczyć inflację, zaproponowali limity cenowe, ale rośnie ona dalej, w tempie 35 procent dziennie.

Według prezydenta Nicolasa Maduro (zwanego skądinąd „prezydentem głodu”), który będzie ponownie ubiegał się o prezydencki stołek, wszystkiemu winne są państwa Zachodu. Jego przeciwnicy obawiają się, że sfałszuje on wybory. Mają się czego obawiać, bo związany z prezydentem Sąd Najwyższy blokuje wszystkie ustawy zaproponowane przez opozycję. Według stworzonego przez CRS opracowania, sfabrykowano również wybór członków Zgromadzenia Konstytucyjnego.

Socjalistyczne wymysły Hugo Chaveza doprowadziły kraj do ruiny. Wenezuela była bogata i dostatnia, dlatego w imię sprawiedliwości społecznej wiele gałęzi gospodarki uległo centralizacji i nacjonalizacji. Służba zdrowia oraz opieka społeczna dostały spory zastrzyk gotówki, poziom ubóstwa znacznie zmalał, a odziany w czerwone barwy Chavez paradował dumnie w świetle reflektorów. Jednak co dobre, szybko się kończy. Pieniądze rozdawano chętnie i często, aż wreszcie spadły ceny ropy i Wenezuela stanęła pod ścianą.

Ponura przyszłość

Jeśli Nicolas Maduro zostanie na stanowisku, to – jak donosi serwis Money.pl – ceny benzyny wzrosną, ponieważ w Wenezueli jeszcze bardziej spadnie wydobycie ropy naftowej, a kraj ten był ważnym eksporterem owego surowca. Jakby tego było mało, na horyzoncie pojawia się groźba sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie, zmniejszy się ilość inwestorów dla tego „socjalistycznego raju”. Co więcej, Wenezuela wydobywa głównie „ropę ciężką”, którą trzeba rozcieńczać „ropą lekką”, a tą właśnie sprowadzano z USA. Zaostrzenie kursu wobec Maduro odbije się więc negatywnie nie tylko na jego krajanach, ale także na nas samych.

Wybory prezydenckie w Wenezueli już 20 maja. Przynajmniej trzech opozycyjnych kandydatów nie wystartuje – Henrique Caprilez nie może, wyrokiem sądu, sprawować funkcji publicznych, Leopoldo Lopez jest w areszcie domowym, a Antonio Ledezma musiał opuścić kraj. Jedyny sensowny oponent Maduro, Henri Falcon, obiecuje podniesienie płacy minimalnej do 75 dolarów.

344 odpowiedzi na “Z Wenezueli ludzie uciekają tysiącami, a kobiety wolą się sterylizować, niż rodzić tam dzieci – co poszło nie tak?”

    • szkoda że nie ma ludzi co by położyli kres pisowi i zlikwidowali osoby odpowiedzialne za rozdawanie kasy

      • Jakby zostało PO to byśmy rozdali te pieniądze pontonowym najeźdźcą i nic by z tego nie było poza tragedią. A tak jest to mniejsze zło, miejscami nawet bywa pozytywne. Taka jest prawda, dziś dajemy dzieciom 500zł, gdyby było PO dawalibyśmy nierobom z pontonów, którzy w ramach wdzięczności zrobili by u nas taki sam syf, jak mieli u siebie.

    • Wyjątkowo głupia opinia. Jak sądzisz ze dzieci nie wymagają wysiłku to zrób tak z 15 I zgarniaj kase

      • Tak tak, i szklanki wody mi też nikt nie poda, wiem. Co nie zmienia faktu że 500+ i inne rozdawania kasy na prawo i lewo rozwalą w końcu gospodarkę.

      • Wyjątkowo głupie to jest rozdawanie pieniędzy. Jeszcze głupsze jest danie się przekupić przez daną opcję polityczną własnymi pieniędzmi. Nie chcę partii, która mi coś da. Chcę partię, która mi nie zabierze.

      • Oczywiście, że dzieci wymagają wysiłku! Tylko, że 500 złotych nie sprawi, że rodzic się rozdwoi lub doba wydłuży do 40 godzin. Już w Biblii było napisane, aby głodnemu dać wędkę, a nie rybę. Dlaczego w „katolickim kraju” jest więc tak duża akceptacja dla dawania ryby?

      • Wyjątkowo głupia odpowiedź! Dzieci wymagają wysiłku – prawda. Państwo/społeczeństwo powinno pomagać rodzinom z dziećmi – prawda. Program 500+ jest głupi i zły – również prawda. Pomagać można mądrze, a 500+ mądre nie jest.

      • @disqus_wednmJNSEg:disqus @derpr:disqus Skoro powiedzieliśmy, że dzieci wymagają wysiłku to 500+ nie jest rozdawaniem kasy – bo rozdawanie polega na dawaniu za nic. Podstawowa logika się kłania.

        500+ to nie rozdawanie tylko *kupowanie* – konkretnie kupowanie demografii w postaci zamówienia publicznego z podatków skierowanego do kazdego obywatela.

        @gajwerjepes:disqus „Tylko, że 500 złotych nie sprawi, że rodzic się rozdwoi lub doba wydłuży do 40 godzin.” I co z tego wynika że nie sprawi? A może to, że matka nie będzie musiała poświęcić 40h w tygodniu na pracę przez co poświęci je na urudzenie kolejnego dziecka i lepsze wychowanie poprzednich?

        „Już w Biblii było napisane, aby głodnemu dać wędkę, a nie rybę” Znaczy się wędkę juz mają a teraz trzeba dostarczyć rybę, tfu dziecko aby zapłacili?

        „Dlaczego w „katolickim kraju” jest więc tak duża akceptacja dla dawania ryby?” Bo to nie ryba tylko wędka .. niestety ci co nie maja ochoty łowić plują się że muszą zapłacić za cudze ryby.

        @disqus_WDULcpk0NE:disqus „Program 500+ jest głupi i zły – również prawda. Pomagać można mądrze, a 500+ mądre nie jest” Ale zdajesz sobie sprawę że to nie jest argument tylko ocena? I że w twojej przemowie nie ma śladu argumentacji.

        @All Może choć ksztynę logicznego myślenia zamiast pierzenia głupot, panowie? 500+ jest zwykłym zamówieniem skierowanym do kobiet – zamiast pracować daj społeczeństwo dzieci, bo to ważniejsze niż praca na kasie lub kredyński excel.

        A że wy płacicie? A kogo to obchodzi że nie chcecie, leniwce jedne, mieć dzieci i musicie komus zapłacić za to? Do roboty i bulić jak się nie chce samemu robić dzieci.

        • To jest rozdawanie za nic, wzrost demograficzny był tylko chwilowy. Oni usilnie próbują sami siebie przekonać że to tak działa.

    • Dokładnie socjalści w Wenezueli też „wstawali z kolan” Tak się kończy gdy z kraju pogoni się kapitalistów i zaczyna się socjalistyczne rozdawnictwo dla nierobów.

      • Wiadomo że ludzie tego nie chowają do szuflady, ale to jest nie wystarczająco nadal. Poza tym wokół 500+ potrzeba setek urzędników, ton papieru, zarządzanie takim programem na taką skalę nie jest ani proste ani tanie a o tym nikt nie myśli. Program generuje dziurę czy tego chcesz czy nie. Pomijając już takie efekty społeczne jak znikanie kobiet z rynku pracy, gdzie na rynku brakuje nam pracowników.

        Czytanie jest spoko, o ile czytasz ze zrozumieniem i bez klapek na oczach, bo sam znam ludzi którym te 500 złotych dupsko ratuje, nie twierdzę że pomagać nie należy, twierdzę że nasz rząd w celu łatwego zapewnienia sobie wyborców zrobił na szybko ustawę która ma duże szanse wraz z innymi ich pomysłami pogrążyć naszą gospodarkę.

        • Braki na rynku pracy powodują niskie płace.
          Nie opłaci się pracować osobom z dziećmi, koszty opieki są za duże.
          Może inwestycje w pełni darmową edukację wczesnoszkolną dla każdego dziecka byłyby lepszym rozwiązaniem a 500+ nie potrzebne.

  1. Proponuje obejrzeć na YT kanał Bez Planu na którym autor opisuje swój kilkumiesięczny pobyt w Wenezueli. Trochę szerszy kontekst….

  2. Udało się Pani zadać pytanie,ale nie udzielić odpowiedzi. Najbardziej treściwa odpowiedź to oczywiście „socjalizm”,ale to jeszcze niewiele wyjaśnia (oprócz tego,że Wenezuela była skazana na katastrofę). Z grubsza przyczyny TAK SZYBKIEGO upadku Wenezueli:

    0.Brak przemyślanych inwestycji przemysłowych i skierowanie wszystkiego na socjal/rozkradanie. Dla porównania – „socjalistyczne” ZSRR czy państwa satelickie ZSRR jednak (ogromnym i krwawym kosztem) zrealizowały industrializację co przedłużyło funkcjonowanie systemu na całe dziesięciolecia.W Wenezueli opłacalnych inwestycji strategicznych nie było.Był tylko socjal,było przejadanie majątku.
    1.Spadek cen ropy przy gospodarce nadal opartej o ropę i przy ogromnych wydatkach socjalistycznego państwa.
    2.Socjalistyczne (czy raczej Komunistyczne) władze Wenezueli to ludzie skrajnie niekompetentni i skorumpowani.W każdym kraju socjalistycznym państwo jest skorumpowane i gnije, podlega tak rozkładowi,ale w Wenezueli już na starcie sprawa była tragiczna.Taki np. Maduro to z wykształcenia nauczyciel.Przejmowanie przez wojskowych „dyrektorów” kontroli nad wszystkim w ramach nacjonalizacji też nie pomaga.
    3.Trzymanie się za wszelką cenę rozwiązań socjalistycznych i „porad” „światłych” zachodnioeuropejskich działaczy komunistycznych – różnych trockistów i innych oszołomów,którzy popierali Chaveza. Komuniści sowieccy nie byli aż tak ortodoksyjni,i w obliczu katastrofy gospodarczej poluzowali wprowadzając NEP (przywracając na pewien czas warunki niemal rynkowe). W Wenezueli jednak rządzą skrajni czerwoni ortodoksi.W momencie gdy eksplodowała inflacja i zaczęły rosnąć ceny państwo narzuciło sztywne ceny i ruszyło zwalczanie handlu czarnorynkowego („spekulantów”). W efekcie niewydolne socjalistyczne państwo jak pies ogrodnika – samo nie zaspokaja potrzeb i innym (obywatelom,rynkowi) nie pozwoli. Mówiąc wprost: tam rządzi najbardziej czerwony jak to możliwe beton !

    • ZSRR w latach 77-82 wydawało na zbrojenie 3.5x więcej niż USA. Żaden system, żądna gospodarka tego nie udźwignie. To jakby być w czasie permanentnej wojny.

      Nie bronie socjalizmu, ale…. ten fakt zdaje się być pomijany.

      Polecam wykład prof. Soli o przyczynach upadku ZSRR (jest na YouTube).

  3. 500+ nic nie pomoże bo w Polsce młodym małżeństwom rabuje się 80% (tak to nie jest pomyłka) zarobionych pieniędzy, więc jakim cudem ma ich stać na start życiowy z dziećmi.

  4. Jest za dużo ludzi na tym świecie, pomyślicie co by było gdyby populacja ludzi skurczyła się o połowę lub więcej np. w Polsce gdyby zostało 10mln osób to statystycznie każdy by miał mieszkanie, kilka samochodów, a jedzenia by starczyło dla każdego pod warunkiem, jesli miałby kto to uprawiać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *