1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Patent LEGO wygasł, a Chińczycy tylko na to czekali. Duńczycy mają problem

Patent LEGO wygasł, a Chińczycy tylko na to czekali. Duńczycy mają problem

Historia firmy LEGO sięga lat 30. XX wieku. Za kilka lat Duńczycy będą świętować swoje setne urodziny. Pytanie tylko, czy będą mieli wtedy powody do radości. Na horyzoncie pojawiają się nowe zagrożenia, a konkurencja jeszcze nigdy nie była tak silna.

Marcin Szermański26.08.2026 15:58
Biznes

Patent na LEGO System wygasł — konkurencja dostała wolną rękę

Na sukces firmy LEGO składa się kilka czynników, w tym m.in. pomysłowe i „bawialne" zestawy, wysoka jakość klocków (tymi samymi zestawami bawią się kolejne pokolenia), jak i sama idea łączenia elementów za pomocą wystających wypustków i rurek wewnątrz klocka. To właśnie ten system zapewnia budowanie wielkich i wciąż stabilnych konstrukcji. Część fanów uważa jednak, że odkąd LEGO stawia na ekologię i zmienia tworzywo oraz opakowania, to już nie to samo.

Tanie imitacje klocków LEGO przestały być tanimi imitacjami

Przez lata tanie imitacje LEGO nie miały z oryginałem większych szans. Gorsze tworzywo, niedokładne elementy, słabe łączenie, delikatność i fatalne kolory sprawiały, że ich największą zaletą była przede wszystkim cena. Już samym dotykiem dało się rozpoznać, że nie jest to LEGO. Sprzedawano je zresztą pod hasłami w rodzaju „klocki à la LEGO", co było podręcznikowym przykładem tego, jak działa czarne SEO w ecommerce. To się jednak zmienia.

Podstawowy patent dotyczący charakterystycznego systemu łączenia klocków LEGO wygasł 24 października 2011 roku (obowiązywał od 1961 r.). Z czasem firmie coraz trudniej było również wykorzystywać ochronę prawną do blokowania konkurencyjnych producentów kompatybilnych klocków.

Efekt? Na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej firm wykorzystujących podobny system budowania. Coraz więcej producentów nie próbuje już jedynie tanio kopiować LEGO, ale tworzy własne, coraz bardziej ambitne zestawy kompatybilne z popularnym systemem klocków.

Chińskie zestawy są coraz większe, lepsze i wciąż o wiele tańsze niż LEGO

COBI, czyli polskie klocki z własną tożsamością

Nie mówię o naszym COBI, które jest jedyne w swoim rodzaju. Polska firma również produkuje kompatybilne klocki, ale od lat buduje własną tożsamość i specjalizuje się przede wszystkim w tematyce historycznej oraz militarnej, której LEGO raczej nie podejmie ze względu na swoje pacyfistyczne poglądy. Poza tym COBI w ostatnim czasie wypuszcza także udane modele np. samochodów czy statków — w tym RMS Titanic, który jest o wiele tańszy niż jego konkurent z LEGO.

Chińscy producenci zajmują w sklepach coraz więcej półek

O wiele tańsze są też coraz liczniejsze firmy z Chin. Nie będę ich tu już wymieniał z nazwy, ale ostatnio, będąc w sklepie sieci B1 (Auchan), natknąłem się na liczne zestawy takich producentów. Jeszcze niedawno takie zestawy zajmowały w sklepach pojedyncze, najniższe półki. Dziś przeznacza się dla nich całe sektory, które wcale nie zajmują mniej miejsca niż ekspozycje oryginalnego LEGO.

A pamiętam czasy, gdy takich zestawów było bardzo mało lub wręcz w ogóle. Zwykle były to tanie i niewielkie podstawowe zestawy, ale dziś są to czasami ogromne pudła zawierające tysiące elementów. Doszło nawet do tego, że niektóre konkurencyjne firmy wprowadzają już skomplikowane zestawy à la LEGO Technic.

Z tego, co widziałem po niektórych recenzjach, jakość chińskich firm w ostatnich latach wyraźnie się polepszyła. Jednocześnie coraz częściej można spotkać się z opiniami fanów, że jakość współczesnych klocków LEGO nie zawsze dorównuje tej, którą pamiętają z zestawów wydawanych w latach 80. i 90. To właśnie te stare serie napędzają dziś rynek kolekcjonerski, na którym jedna figurka LEGO może być warta fortunę.

LEGO to LEGO, nic mu nie grozi... czy aby na pewno?

Jako fan LEGO mam nadzieję, że firmie nic nie grozi w związku z ofensywą chińskich marek. Trzeba jednak pamiętać, jak bardzo zmienił się rynek telefonów komórkowych po 2010 roku (Huawei, Xiaomi, OPPO, vivo, Redmi, realme i wiele innych) i jak zmienia się rynek motoryzacyjny w bieżącej dekadzie, na którym samochody z Chin zdobywają kolejne udziały. Czy w kolejnej dekadzie Chiny zdobędą także spory rynek klocków?

Regres LEGO City i lekcja z przełomu wieków

Mam nadzieję, że nie. Patrząc jednak na zestawy, jakie są obecnie wydawane, zaczynam się niepokoić. Od roku czy może dwóch lat ponownie zalicza regres (jak w latach 1997–1998 ówczesny Town) LEGO City, a więc sztandarowa seria duńskiego producenta, która ponownie stawia na bardzo uproszczone zestawy. Ktoś może oczywiście powiedzieć, że przecież „klocki są dla dzieci". Dlaczego jednak współczesne dzieciaki nie mają szansy być tak kreatywne, jak ich rodzice w latach 80. czy 90.?

Już raz LEGO niemal zbankrutowało na przełomie wieków. Od plajty uratowała je własna seria Bionicle, a także oparty na licencji LEGO Star Wars. Teraz cały biznes opiera się na wielu filarach, bo dochodzą do tego jeszcze m.in. gry komputerowe, filmy czy seriale. Osobną niszą stało się też inwestowanie w klocki LEGO. Szkoda tylko, że coraz częściej to nie oficjalne serie LEGO robią na mnie największe wrażenie. Najciekawsze modele powstają dziś często poza główną ofertą firmy — a projektują je… sami fani LEGO.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover