- Bezprawnik -
- Firma -
- Ministerstwo Finansów odracza uciążliwy obowiązek dla 2,8 mln firm. Ale trzeba spełnić jeden warunek
Ministerstwo Finansów odracza uciążliwy obowiązek dla 2,8 mln firm. Ale trzeba spełnić jeden warunek
Ministerstwo Finansów przygotowało dwa projekty rozporządzeń, które zdjęłyby z części przedsiębiorców obowiązek prowadzenia ksiąg wyłącznie w programie komputerowym za 2027 i 2028 r. Odroczenie miałoby jednak warunek: objęłoby wyłącznie firmy spoza grona czynnych VAT-owców — przez cały 2026 r. oraz na 1 stycznia 2027 r. Przekroczenie w tym roku 240 tys. zł sprzedaży, czyli nowego limitu zwolnienia z VAT od 2026 r., oznacza rejestrację do VAT, a razem z nią powrót do pierwotnego terminu.
Zwolnienie z elektronicznej księgi jest, ale przepustką do niego jest brak VAT-u
Cyfryzacja rozliczeń PIT ruszyła 1 stycznia 2026 r. i objęła najpierw przedsiębiorców składających miesięczny JPK_V7M. Odpowiednikiem tego procesu po stronie osób prawnych jest wdrożenie JPK CIT. Reszta — w tym firmy zwolnione z VAT i rozliczające go kwartalnie — miała dołączyć rok później, a po zakończeniu roku wysłać księgi jako jednolite pliki kontrolne. Właśnie ten drugi etap resort chce przesunąć: projekt nr 114/2026 dotyczy podatników rozliczających się według skali i liniowo, projekt nr 111/2026 — ryczałtowców.
Kogo naprawdę obejmie odroczenie na 2027 i 2028 rok?
Ze zwolnienia z elektronicznej księgi przychodów i rozchodów za 2027 i 2028 r. skorzystaliby wyłącznie podatnicy pozostający poza VAT-em; analogicznie u ryczałtowców — ewidencja przychodów mogłaby zostać poza programem księgowym tylko wtedy, gdy firma nie rozlicza VAT jako podatnik czynny.
Czynni podatnicy VAT składający kwartalny JPK_V7K wchodzą w obowiązek zgodnie z dotychczasowym kalendarzem, czyli od stycznia przyszłego roku. Trzeba przyznać, że akurat ta grupa liczyła na odroczenie najbardziej, bo to ona ma najmniej czasu na wdrożenie.
Ewidencja środków trwałych wypada z obowiązków. Tu wyjątków nie przewidziano
Bezwarunkowy jest tylko jeden element pakietu. Wykaz środków trwałych i wartości niematerialnych za lata 2026–2028 miałby zostać zwolniony z formy elektronicznej i z wysyłki w formacie JPK u wszystkich podatników PIT i wszystkich ryczałtowców, niezależnie od statusu w VAT. To jeden z podstawowych obowiązków ewidencyjnych w jednoosobowej działalności gospodarczej, więc zmiana dotknie praktycznie każdej mikrofirmy.
Dlaczego MF chce się zdecydować na takie rozwiązanie? Zdaniem resortu dostawcy oprogramowania nie są gotowi na obsługę tej struktury. Można się domyślać, że rok 2026 objęto zwolnieniem właśnie dlatego, iż obowiązek już trwa, a wywiązać się z niego w praktyce nie ma jak.
Jedna faktura pod koniec roku decyduje o kosztach księgowości
Ryczałtowiec zwolniony z VAT, który w 2026 r. sprzeda usługi za 190 tys. zł, prowadziłby ewidencję przychodów w dowolnej formie do końca 2028 r., a wykazu środków trwałych nie musiałby cyfryzować w ogóle w tym okresie. Jeśli jednak w listopadzie przyjmie zlecenie, po którym obrót przebije 240 tys. zł, traci zwolnienie podmiotowe od tej właśnie czynności — i 1 stycznia 2027 r. jest już czynnym podatnikiem VAT. Warunek z projektu przestaje być spełniony, więc ewidencję przychodów za 2027 r. musi prowadzić w programie, a plik JPK trafi do urzędu razem z zeznaniem w 2028 r.
Licencja na program księgowy dla mikrofirmy to zwykle 30–80 zł miesięcznie, czyli 400–1000 zł rocznie; przy tej skali działalności różnica jest odczuwalna, a decyduje o niej jedna faktura wystawiona pod koniec roku. Do listy plusów i minusów ryczałtu dochodzi więc kolejna pozycja: tania księgowość działa tylko dopóty, dopóki firma trzyma się poza VAT-em.
zobacz więcej:










