1. Bezprawnik -
  2. Rodzina -
  3. Coś dziwnego dzieje się z liczbą urodzeń w Polsce. GUS podał dane za pierwsze półrocze

Coś dziwnego dzieje się z liczbą urodzeń w Polsce. GUS podał dane za pierwsze półrocze

Wygląda na to, że rok 2026 może być punktem zwrotnym pod względem liczby urodzeń w Polsce. Jak wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszej połowie bieżącego roku wyraźnie wyhamowało tempo spadku liczby urodzeń w naszym kraju.

Gwałtowny spadek liczby urodzeń w Polsce wyhamował?

Na razie nie ma co otwierać szampanów — mowa bowiem nie tyle o odwróceniu malejącego trendu, co o jego stabilizacji. W pierwszej połowie 2026 r. urodziło się tylko o ok. 1400–1500 dzieci mniej niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Tak przynajmniej mówią wstępne dane GUS.

W sumie od stycznia do końca czerwca 2026 r. urodziło się w Polsce ok. 115 tys. dzieci, a w całym 2025 r. było ich ok. 238 tys. W porównaniu do poprzednich lat tym razem spadek rok do roku w tym samym okresie (pierwsza połowa 2025 vs pierwsza połowa 2026) jest minimalny. Warto jednak pamiętać, że na tle regionu sytuacja demograficzna Polski wciąż pozostaje trudna.

Marzec 2026 lepszy niż rok wcześniej

W pierwszej połowie bieżącego roku bywały nawet miesiące lepsze niż w 2025 r. Przykładowo w marcu 2026 r. odnotowano o 6,4 proc. więcej urodzeń rok do roku.

Program 500 plus nie pomógł odwrócić trendu

Takie liczby mogą wreszcie cieszyć, ale jeśli porównamy rok 2025 do 2017, zobaczymy ogromny regres liczby urodzeń w Polsce. Jeszcze dziewięć lat temu rodziło się w naszym kraju ok. 402 tys. dzieci, a rok temu było ich tylko ok. 238 tys.

Tak naprawdę liczba 402 tysięcy nie robiła kiedyś większego wrażenia. Jednak od przynajmniej 2010 r. rok 2017 był jednym z nielicznych, w których odnotowano wzrost urodzeń dzieci r/r. Był to krótkotrwały efekt wprowadzenia programu 500+ w 2016 r. Dziś mija 10 lat od wprowadzenia 500 plus, a dzietność jest najniższa w historii pomiarów. Nie zmienia to faktu, że luka dzietności w Polsce — czyli różnica między liczbą dzieci, którą Polacy chcieliby mieć, a tą, którą faktycznie mają — należy do najwyższych na świecie.

Liczba urodzeń w Polsce w latach 2010–2026

  • 2010 — 413 tys. dzieci,
  • 2011 — 388 tys. dzieci,
  • 2012 — 386 tys. dzieci,
  • 2013 — 369 tys. dzieci,
  • 2014 — 376 tys. dzieci,
  • 2015 — 369 tys. dzieci,
  • 2016 — 385 tys. dzieci,
  • 2017 — 402 tys. dzieci,
  • 2018 — 388 tys. dzieci,
  • 2019 — 375 tys. dzieci,
  • 2020 — 355 tys. dzieci,
  • 2021 — 332 tys. dzieci,
  • 2022 — 305 tys. dzieci,
  • 2023 — 273 tys. dzieci,
  • 2024 — 252 tys. dzieci,
  • 2025 — 238 tys. dzieci,
  • 2026 — ?

W 2026 roku może nastąpić nie tylko stabilizacja, ale i cenny wzrost

Rok 2025 zapisał się niechlubnym rekordem — najniższym współczynnikiem dzietności w historii, na poziomie zaledwie 1,07. Jeśli trend z pierwszej połowy roku utrzyma się do końca 2026 r., liczba urodzeń może być zbliżona do wyniku z 2025 r., a być może nawet nieco wyższa. Nie oznacza to jednak automatycznie równie wyraźnej poprawy współczynnika dzietności.

Do stabilizacji populacji potrzeba wskaźnika TFR na poziomie 2,1

Aby populacja była na stabilnym poziomie, wskaźnik TFR powinien wynosić 2,1 i być większy, aby liczba ludności zaczęła rosnąć. Tymczasem Polska się wyludnia, gdyż cały czas więcej osób umiera, niż się rodzi, a społeczeństwo staje się coraz starsze. Jeśli główny scenariusz prognozy GUS się sprawdzi, w 2060 r. w Polsce zostanie tylko 30 mln mieszkańców.

Czy będzie to początek trwałego odbicia, czy tylko chwilowe odstępstwo od wieloletniego trendu? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover