1. Home -
  2. Firma -
  3. Ten wydatek jednak można wliczyć w koszty firmowe. Łagodniejsza interpretacja fiskusa

Ten wydatek jednak można wliczyć w koszty firmowe. Łagodniejsza interpretacja fiskusa

Wydatki na zakup zegarka naręcznego były wcześniej co do zasady postrzegane przez fiskusa jako koszty o charakterze osobistym lub reprezentacyjnym. Jak jednak wynika z nowej interpretacji indywidualnej, Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się, że niekiedy zwykły zegarek jest niezbędnym narzędziem pracy, a wydatek na jego zakup można wliczyć w koszty firmowe.

Tradycyjny zegarek na rękę jednak może być kosztem firmowym. Ciekawa interpretacja fiskusa

Sprawa dotyczyła radczyni prawnej prowadzącej indywidualną kancelarię i opodatkowanej podatkiem liniowym. We wniosku o interpretację argumentowała ona, że jej umowy ze stałej obsługi prawnej wymagają precyzyjnego rejestrowania i raportowania czasu poświęconego na poszczególne czynności, co jest również wymogiem wynikającym z przepisów o minimalnej stawce godzinowej. Wskazała, że zegarek naręczny z funkcją precyzyjnego pomiaru czasu jest dla niej niezbędnym narzędziem pracy, znacznie bardziej poręcznym i niezawodnym niż smartfon.

Co ważne, podatniczka przedstawiła również argument dotyczący zachowania poufności. Podkreśliła, że niektórzy klienci, w trosce o dyskrecję, proszą o niekorzystanie podczas spotkań z urządzeń, które mogą rejestrować dźwięk lub obraz, co w praktyce wyklucza użycie smartfonów czy smartwatchy.

Jednocześnie we wniosku o wydanie interpretacji uprzedziła potencjalne zarzuty fiskusa; zadeklarowała bowiem, że zakup zegarka nie ma na celu kreowania wizerunku ani pełnienia funkcji reprezentacyjnej, a urządzenie będzie wykorzystywane wyłącznie do celów służbowych w dniach prowadzenia działalności gospodarczej.

Jak się okazało, fiskus przychylił się do jej argumentacji i zgodził się, że w takim wypadku zwykły zegarek również można wliczyć w koszty firmowe.

Stanowisko Dyrektora KIS. Liczy się związek z przychodem

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w uzasadnieniu swojej decyzji przypomniał, że aby dany wydatek mógł być uznany za koszt, musi pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z osiąganymi przychodami i nie może znajdować się na liście wydatków wyłączonych z kosztów w art. 23 ustawy o PIT.

Organ podatkowy zgodził się, że w opisanym stanie faktycznym, podatniczka w sposób przekonujący wykazała bezpośredni związek między posiadaniem precyzyjnego urządzenia do pomiaru czasu a możliwością prawidłowego rozliczania się z klientami, co wprost przekłada się na generowanie przychodu. Jednocześnie, dzięki jednoznacznej deklaracji wnioskodawczyni, fiskus uznał, że wydatek ten nie nosi znamion reprezentacji.

Interpretacja ta jest niezwykle istotna z punktu widzenia wszystkich przedsiębiorców, ponieważ oznacza ona odejście od dotychczasowej, dość rygorystycznej linii orzeczniczej, która co do zasady wykluczała zegarki z kosztów uzyskania przychodu.

Należy jednak podkreślić, że nie oznacza to jeszcze zgody fiskusa na masowe wrzucanie w koszty drogich, luksusowych zegarków. Przy bardzo drogich modelach fiskus mógłby bowiem uznać, że przedsiębiorca próbuje jednak wliczyć w koszty firmowe wydatek o charakterze typowo reprezentacyjnym.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi