Trwa cisza wyborcza - co można, a czego nie na Facebooku i Twitterze?
Cisza wyborcza w przypadku wyborów parlamentarnych jest nieco mniej rygorystyczna niż w przypadku referendum, ale i tak jest najlepszym sposobem, by w głupi sposób i czasem przez zwyczajną nieuwagę doczekać się problemów z prawem.

Twórcy stron internetowych czy operatorzy mediów społecznościowych nie muszą w popłochu kasować postów i stron z sondażami, choć jeszcze do 2010 roku nie było to wcale takie proste i wielu internautów całkiem na poważnie zastanawiało się nad tym problemem. Z pomocą przyszedł wówczas sam Sąd Najwyższy wskazując, że:
Nie rozwiązuje to jednak naszych problemów z innymi elementami współczesnego internetu. Przy okazji wyborów do Europarlamentu Państwowa Komisja Wyborcza sugerowała, że nie tylko share'owanie czy retwittowanie wybranych wpisów, ale też nawet tzw. lajkowanie postów na Facebooku może naruszać ciszę wyborczą okazując się formą agitacji. Trzymając się tej interpretacji polubienie profilu czy nawet wpisu jakiegoś kandydata - choćby takiego sprzed tygodnia - może okazać się złamaniem prawa.
Przepisy ustawy kodeks wyborczy mówią precyzyjnie:
Z kolei:
Ustawodawca zostawia nas z tymi przepisami i każe sobie z nimi radzić w kontekście mediów społecznościowych oraz internetu, które już od kilku wyborów stanowią podstawowe źródło informacji na przykład o nieoficjalnych wynikach. Warto przypomnieć, że kiedy wybieraliśmy w maju i czerwcu br. Prezydenta RP, twitterowicze sondowali ceny budyniu i bigosu odpowiadające poszczególnym kandydatom. Takiemu obejściu ciszy wyborczej przyglądała się potem policja.
Żywe jest także pytanie odnośnie tego czy można w ogóle mówić o ciszy wyborczej na Facebooku lub Twitterze, skoro obie usługi zlokalizowane są na zagranicznych serwerach. Kluczowe wydaje się tu jednak nie tyle położenie serwera, co miejsce, z którego wysłaliśmy łamiącego ciszę wyborczą posta. Technicznie rzecz ujmując Mariusz Max Kolonko mógłby więc z sympatycznego studia swojej MaxTV położonej gdzieś w Stanach Zjednoczonych nadawać przez całą dobę. PKW poniekąd potwierdza taką interpretację wskazując, że kandydat w wyborach będący muzykiem może w tym czasie zagrać zagraniczny koncert. Przypominamy też, że proxy to nadal nie zagranica.
Co można w czasie ciszy wyborczej?
W odróżnieniu od ciszy wyborczej w przypadku niedawnego referendum, gdzie ważność głosowania była uzależniona od frekwencji, w przypadku wyborów parlamentarnych możemy, a może nawet powinniśmy, nakłaniać do spełnienia swojego obywatelskiego obowiązku. Możemy więc poinformować naszych przyjaciół na temat tego czy udaliśmy się na wybory. Ba, możemy nawet uwiecznić siebie na pamiątkowym zdjęciu podczas np. wrzucania karty do głosowania do urny. Możemy też rozpowszechniać informacje o frekwencji.
Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zniechęcanie do głosowania w określony sposób. Z tego też względu nie należy popadać w paranoję, o którą też czasem pytali nas w przeszłości czytelnicy - prywatna rozmowa na temat wyboru określonego kandydata czy głosowania z członkami rodziny lub znajomymi również nie stanowi naruszenia ciszy wyborczej.
Wolno też przeprowadzać sondaże np. w gronie znajomych, ale tylko pod warunkiem, że ich wyników nie upubliczniamy.
Czego lepiej się wystrzegać?
Wspomniane już lajkowanie, share'owanie, retwittowanie czy dodawanie do ulubionych może zostać uznane za formę agitacji. Ale już rozpoczęcie obserwowania publicznego profilu znanego polityka na łamach Twittera - gdyż wedle naszych informacji nie jest to komunikat publiczny, poprawcie jeśli się mylimy - nie powinno zostać uznane za przekroczenie ograniczeń wynikających z ciszy.
[box_kontakt]
Nie należy też publikować sondaży. Część internautów zaczęła bawić się w przewidywanie wyników wyborów i przyznawanie procentowo poszczególnym partiom wyników starających się możliwie blisko "trafić" w wolę narodu, jednakże przy wyjątkowo nieprzychylnej interpretacji takie działanie może zostać uznane za agitację np. na rzecz najmocniejszej partii lub próbę publikowania rzeczywistych sondaży pod płaszczem niewinnej zabawy. Bukmacherzy, u których można było przewidywać rezultat, w większości zamknęli już swoje serwisy wyborcze.
Lepiej nie ryzykować, gdyż za publikację sondaży, grożą naprawdę surowe kary finansowe. Problematyczna jest więc kwestia popularnej listy zakupów lub innych analogii, które zapewne także i w tym roku będzie towarzyszyć komentatorom politycznym w serwisie Twitter. Wprawdzie zdarzały się przypadki łapania terrorystów lub handlarzy narkotyków posługujących się podobnym slangiem w mediach społecznościowych, jednak to nie slang był podstawą stawianych zarzutów. Nawet pomimo prowadzenia postępowań w sprawie wirtualnych cenników, mało prawdopodobne wydaje się, by na ich podstawie doszło do skazania. Należy zatem spodziewać się, że jutro przez cały dzień Twitter będzie nam donosił czy orzeł wylądował.
zobacz więcej:
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka
27.03.2026 6:25, Aleksandra Smusz
27.03.2026 5:31, Mateusz Krakowski


























