1. Bezprawnik -
  2. Lokowanie produktu -
  3. Nadepnął na gwóźdź w USA. Koszt rehabilitacji i zabiegu: 522 000 zł. Co pokrywa polisa, a czego nie zapewnia EKUZ? 

Nadepnął na gwóźdź w USA. Koszt rehabilitacji i zabiegu: 522 000 zł. Co pokrywa polisa, a czego nie zapewnia EKUZ? 

Turysta z Polski nadepnął w Stanach Zjednoczonych na gwóźdź. Doszło do ropowicy stopy, konieczna była hospitalizacja i operacja na miejscu. Rachunek zamknął się kwotą 522 tys. zł – pokryła go ERGO Hestia w ramach polisy podróżnej. Gdyby turysta jej nie miał, kwotę musiałby zapłacić w całości sam, bo ani EKUZ, ani nowe unijne przepisy takiego rachunku nie obejmują.  

Trzy rachunki, które pokazują skalę problemu  

Amerykański przypadek to nie wyjątek. Na stronie ERGO Hestii poświęconej ubezpieczeniu podróżnemu opisano również inne przypadki kosztownego leczenia za granicą. Jeden z klientów doznał złamania kości piszczelowej z przemieszczeniem – a to wszystko na włoskim stoku. Operacja i transport powrotny do Polski kosztowały 58 tys. zł; wydatek został pokryty w ramach polisy.   

Inny przykład dotyczy klienta, u którego podczas wakacji w Hiszpanii doszło do zaostrzenia kamicy żółciowej. Koszty zabiegu na miejscu i zorganizowany powrót do kraju wyniosły w tym przypadku 112 tys. zł.  

Różnica w kosztach jest zatem ogromna i nie zawsze zależy od tego, jak ryzykownie się zachowujemy – a raczej od tego, gdzie jesteśmy i co dokładnie się stało. Gwóźdź na plaży w Kalifornii kosztuje wielokrotnie więcej niż złamana noga w Dolomitach.  

Czego nie pokrywa EKUZ i czy karta działa w USA? 

Karta EKUZ daje dostęp do świadczeń niezbędnych w publicznym systemie kraju pobytu – na zasadach obowiązujących jego obywateli. Poza zakresem karty zostają natomiast trzy pozycje, które w rachunku za wypadek kosztują najwięcej: transport medyczny do Polski, akcje ratownicze tam, gdzie są odpłatne, oraz leczenie w placówkach prywatnych. W Stanach Zjednoczonych EKUZ nie działa w ogóle.  

Nie wypełnia tej luki także prawo unijne. Przyjęta 29 kwietnia dyrektywa (UE) 2026/1024 wzmacnia pozycję podróżnego, ale wobec organizatora imprezy – porządkuje zwroty wpłat i vouchery. Odpowiada na pytanie, kto odda pieniądze za odwołaną wycieczkę, a nie kto zapłaci za operację.   

Z wnioskiem o zwrot do NFZ trzeba się pospieszyć  

W przypadku leczenia w państwie UE/EOG zostaje droga awaryjna: zapłacić na miejscu, a po powrocie wystąpić do NFZ o zwrot. Należy jednak pamiętać, że wniosek składa się w terminie sześciu miesięcy od wystawienia rachunku, a Naczelny Sąd Administracyjny przesądził 1 kwietnia 2026 r., że jest to termin materialnoprawny – liczy się data wpływu do oddziału NFZ, nie stempel pocztowy. Pacjentka z Kielc nadała dokumenty pięć dni przed terminem, przesyłka dotarła dwa dni po nim i roszczenie przepadło.  

Co gorsza, na stronie Ministerstwa Zdrowia co najmniej od 2017 roku widniała instrukcja mówiąca odwrotnie: że decyduje data nadania. Resort usunął ten fragment dopiero w maju 2025 roku. Sam zwrot z NFZ i tak obejmuje jedynie tyle, ile świadczenie kosztowałoby w Polsce – ta ścieżka zwrotu nie dotyczy jednak leczenia w Stanach Zjednoczonych.  

Co dokładnie robi polisa, czego nie robi karta EKUZ?  

„EKUZ i polisa podróżna pełnią różne funkcje. Karta działa wyłącznie w określonych państwach i na zasadach lokalnego systemu publicznego, natomiast zakres polisy zależy od wybranego wariantu i OWU. Przed wyjazdem poza Europę szczególnie ważne jest sprawdzenie sumy kosztów leczenia, zasad organizacji pomocy i transportu do kraju” – wyjaśnia Jakub Żukowski, ekspert ERGO Hestii ds. ubezpieczeń podróżnych. 

Ubezpieczenie podróżne zapełnia dokładnie lukę, którą zostawiają dwa poprzednie rozwiązania. W ERGO Podróż suma na pomoc medyczną i koszty leczenia sięga 3 mln zł, a w najszerszym wariancie ochrona obejmuje cały świat, ze Stanami Zjednoczonymi włącznie. Istotny szczegół, o którym łatwo zapomnieć: koszty transportu nie pomniejszają sumy ubezpieczenia, więc najdroższy element zdarzenia nie „zjada” limitu na samo leczenie.  

Jest jeszcze druga różnica, mniej oczywista niż pieniądze. Karta nie zapewnia bezpośredniego wsparcia podczas sytuacji awaryjnej – polisa tak. Centrum Alarmowe działa całodobowo, uzgadnia warunki płatności bezpośrednio z zagraniczną placówką i uruchamia leczenie bezgotówkowo, bez wykładania własnych środków. W przypadku ze stoku to właśnie ono dogadało się z włoskim szpitalem i zorganizowało transport do kraju.  

Pakiet obejmuje też koszty ratownictwa i poszukiwań, NNW z wypłatą sięgającą 200 proc. sumy ubezpieczenia, OC w podróży do 1 mln zł oraz bagaż do nawet 20 000zł Do tego assistance, który w praktyce decyduje o przebiegu wyjazdu: opieka nad dziećmi, transport i pobyt osoby towarzyszącej, tłumaczenie w kontakcie z lekarzem, przedłużenie ochrony o 48 godzin przy opóźnieniu środka transportu.  

Trzy zapisy, które decydują o wypłacie  

Warto rozróżnić dwie rzeczy, które łatwo się mylą: zakres ochrony i moment jej uruchomienia. Ochrona rusza najwcześniej dzień po zawarciu umowy, więc kupowanie polisy w kolejce do odprawy jest spóźnione o dobę.  

Drugi zapis to choroby przewlekłe. Astma, cukrzyca, nadciśnienie czy insulinooporność są objęte ochroną, ale wymagają rozszerzenia – i to właśnie ono zadecydowało o wypłacie 112 tys. zł w hiszpańskiej sprawie. Trzeci to klauzula alkoholowa, która zwykle obejmuje koszty leczenia i NNW, lecz nie odpowiedzialność cywilną.  

Dyrektywa reguluje relację z organizatorem imprezy turystycznej, a EKUZ dostęp do niezbędnego leczenia w systemie publicznym w państwach, w których karta obowiązuje. Koszty nieobjęte tymi rozwiązaniami może pokryć odpowiednio dobrana polisa, zgodnie z jej zakresem i OWU. 

Gwóźdź na kalifornijskiej plaży kosztował 522 tys. zł. Nikt tej kwoty nie planował i nikt jej nie negocjował – o tym, po czyjej stronie ostatecznie zostanie, zdecydowała jedna czynność wykonana jeszcze w Polsce, zanim cokolwiek się wydarzyło. To był zarazem jedyny moment, w którym ktokolwiek miał na nią wpływ.  

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover