1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Targowanie się na OLX to czasem błąd. Chciałam zaoszczędzić 11 zł, a cena wzrosła z 25 zł do 30 zł

Targowanie się na OLX to czasem błąd. Chciałam zaoszczędzić 11 zł, a cena wzrosła z 25 zł do 30 zł

Zaczęło się od propozycji 14 zł za książkę wystawioną za 25 zł. Sprzedający zaproponował 19 zł, po czym przemyślał sprawę i zmienił stawkę na 30 zł. Oto dlaczego zbijanie i tak niskich cen na portalach ogłoszeniowych potrafi przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.

Gdy klienci się targują, sprzedawcy sprawdzają wartość towaru

Jakiś czas temu znajoma licealistka poprosiła mnie o zakupienie dla niej „Zbioru prostych zadań z fizyki” Krzysztofa Chyli na OLX. Książka ta kosztowała 25 zł.

Ponieważ było to jeszcze w sierpniu, w okresie dużych upałów i niewielkiego zainteresowania podręcznikami, uznałam, że się potarguję. Korzystając z odnośnika przy ofercie, zaproponowałam więc 14 zł za ten tytuł.

Początkowo sprzedawca zgodził się zejść z ceny do 19 zł. Nim jednak przeczytałam wiadomość w tej sprawie, ogłoszenie było niedostępne.

Jak się okazało, w tym czasie użytkownik zrobił przegląd rynku i wycofał się z propozycji. Szczegóły korespondencji na ten temat można zobaczyć na poniższym screenie.

Ostatecznie książka trafiła na OLX z ceną 30 zł, co przedstawia ten zrzut ekranu.

Czy użytkownik z OLX miał prawo podnieść cenę książki?

Tak, mógł to zrobić. Na mocy art. 71 Kodeksu cywilnego ogłoszenie na platformie nie stanowi jeszcze wiążącej oferty, a jedynie zaproszenie do jej zawarcia.

Użytkownik, który podniósł koszt książki, po prostu wycofał się z ustaleń, do czego miał prawo przed zawarciem umowy. A w przypadku przedstawionego serwisu jest nią dopiero złożenie zamówienia (np. z przesyłką OLX).

Czy targowanie się na OLX to na pewno dobry pomysł?

Marketplace ten pełen jest anonsów od prywatnych użytkowników. Gdy pozbywają się oni własnych, zbędnych rzeczy, często są skłonni do obniżenia ich ceny. Wychodząc z takiego punktu widzenia, niewątpliwie więc warto je negocjować.

Z drugiej jednak strony każdy, kto to robi, w przypadku tanich produktów, ryzykuje tym, że w ogóle nie złoży zamówienia. Wynika to z tego, że negocjacje na OLX stanowią masowe zjawisko.

Gdy np. po opublikowaniu oferty sprzedawca otrzyma pięć zapytań, może uznać, że jego towar jest więcej warty. Często bowiem to właśnie zainteresowanie wokół konkretnego artykułu sprawia, że użytkownicy analizują stawki u konkurencji.

Dobrą praktyką wśród doświadczonych negocjatorów na OLX jest zatem targowanie się w sprawie produktów wystawianych za kwoty rynkowe. Gdy natomiast suma okazuje się niższa, lepiej sfinalizować zamówienie od razu.

Choć również w takiej sytuacji sprzedawca ma prawo anulować transakcję (np. twierdząc, że opłacony towar został uszkodzony), szansa na zawarcie umowy jest dużo wyższa.  

Zwłaszcza że na masowe praktyki tego rodzaju mocno wyczulone są algorytmy OLX, a wycofywanie się z większej liczby transakcji może skutkować blokadą konta.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover