- Home -
- Na wesoło -
- Do 2 lat więzienia za źle zważone w sklepie pierogi (1,14 zł różnicy)? Wyjaśniamy czy taka sytuacja faktycznie jest niedorzeczna
Do 2 lat więzienia za źle zważone w sklepie pierogi (1,14 zł różnicy)? Wyjaśniamy czy taka sytuacja faktycznie jest niedorzeczna
Od jakiegoś czasu głośno jest o pewnej sprawie, która wręcz wstrząsa internautami i odbiorcami mediów. Jest ona dosyć kontrowersyjna i u osób, które nie mają edukacji prawniczej, podburza niechęć do sądownictwa i np. stanowi argument potwierdzający "słuszność" reformy wymiaru sprawiedliwości.

Pewna 42-letnia mieszkanka Łasku (woj. łódzkie) wybrała się do jednego ze sklepów, w celu dokonania zakupów. Przy zważeniu pierogów została zatrzymana przez ochronę, która wykazała, że kobieta - podnosząc przy ważeniu torebkę - spowodowała błędny pomiar wagi. Skutkowało to naliczeniem ceny niższej o 1,14 zł, względem stanu faktycznego. Na miejsce został wezwany patrol policji. W radiowozie kobiecie założono kajdanki. Następnie sprawę przejął prokurator, który skierował do sądu akt oskarżenia.
Aktualnie trwa postępowanie karne wobec kobiety i został jej postawiony zarzut popełnienia czynu zabronionego z art. 286 KK, czyli przestępstwa oszustwa.
Większość mediów podaje, że grozi jej więzienie, a cały system wymiaru sprawiedliwości jest do zmiany. Jak to tak można, że za złotówkę ktoś ma trafić za kratki (jak się najczęściej podaje) aż na 8 lat!
Czy na pewno?
Niewątpliwie jest to wypadek mniejszej wagi. Ustawowo, najwyższą karą jaka grozi kobiecie, jest kara 2 lat pozbawienia wolności.
Według informacji podawanych przez różne media materiał dowodowy jest obszerny. Z własnego doświadczenia również jestem w stanie stwierdzić, że raczej nie wpadłbym na pomysł trzymania woreczka z produktem w powietrzu podczas ważenia. Kobieta twierdzi, że był to przypadek, jednak może również istnieć pewne prawdopodobieństwo, że taka praktyka była przemyślana i niejednokrotna. Również zachowanie kobiety musiało wzbudzić pewne podejrzenia, a późniejsze poczynania - spowodować dalszy rozwój wypadków.
Kolejną kwestią jest kwalifikacja czynu. Czyn kobiety, jeżeli był umyślny z całą pewnością wypełnia znamiona oszustwa, a wartość przedmiotu nie ma w nim znaczenia, gdyż nie jest to czyn przepołowiony. Jeżeli materiał dowodowy jest obszerny, a wina kobiety i inne okoliczności są dla prokuratury oczywiste, to sytuacja nie powinna budzić żadnych wątpliwości.
Czy kobieta spędzi w więzieniu wiele lat życia za pierogi?
Prawo karne przewiduje mnóstwo mechanizmów, które powodują że jest ono elastyczne. Mamy takie instytucje jak nadzwyczajne złagodzenie kary, odstąpienie od wymierzenia kary czy wyłączenie przestępności poprzez stwierdzenie znikomej szkodliwości społecznej czynu, co powoduje warunkowe umorzenie postępowania. Jeżeli w sprawie zapadnie wyrok skazujący, to w tym momencie można dopiero się dywagować nad słusznością działań wymiaru sprawiedliwości.
Dziwnym jedynie jest, że prokuratura, przy sprawie tak nikłej wagi, w ogóle wszczęła postępowanie. Jeżeli informacje przekazywane przez oskarżoną oraz media są w stu procentach prawdziwe, to jedyne pretensje jakie można mieć, to do organów ścigania, a nie wymiaru sprawiedliwości. Jestem jednak daleki od zupełnego zawierzania przekazywanym od mediów informacjom. Jak wspomniałem wcześniej, materiał dowodowy najpewniej przemawia za tym, aby ta sprawa trafiła na wokandę.
Wydaje się, że najważniejszym przesłaniem, jakie płynie z powyższej sytuacji jest fakt, że nie należy oceniać sprawy, dopóki nie dojdzie ona do finału.
12.04.2026 12:18, Jerzy Wilczek
12.04.2026 12:01, Jerzy Wilczek
12.04.2026 10:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 9:20, Mariusz Lewandowski

Spółdzielnia może zażądać dowodu, że spałeś z partnerem. Brzmi absurdalnie, ale ma podstawę w ustawie
12.04.2026 8:05, Mariusz Lewandowski
12.04.2026 7:25, Mariusz Lewandowski
11.04.2026 11:16, Mateusz Krakowski

Polska wdraża unijne przepisy o hakerach z 2013 roku. Żurek: „dostosowujemy prawo do nowych form przestępczości"
11.04.2026 9:39, Igor Czabaj
10.04.2026 15:43, Piotr Janus

Dziadek uprawia ziemniaki na działce wartej miliony, a wnuki tyrają za grosze i nie zakładają rodzin
10.04.2026 14:12, Aleksandra Smusz
10.04.2026 12:29, Jakub Bilski
10.04.2026 12:07, Marcin Szermański
10.04.2026 11:14, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 10:25, Rafał Chabasiński
10.04.2026 9:46, Marcin Szermański
10.04.2026 9:01, Edyta Wara-Wąsowska
10.04.2026 8:26, Mateusz Krakowski
10.04.2026 7:44, Mateusz Krakowski

Mieszkania są tak koszmarnie drogie, że niektórzy próbują zamieszkać w piwnicy. Ale to nie takie proste
10.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
09.04.2026 18:35, Mariusz Lewandowski

























