- Home -
- Edukacja -
- Nie jesteś studentem? Nie szkodzi. Oto sprytny sposób na tańszy pokój w mniejszym mieście
Nie jesteś studentem? Nie szkodzi. Oto sprytny sposób na tańszy pokój w mniejszym mieście
Uczelnie w mniejszych miastach mają problem z naborem studentów. Stąd często posiadają wolne pokoje w akademikach. Gdy brakuje na nie chętnych studentów, osoby z zewnątrz mogą je wynająć na bardzo korzystnych warunkach.

Cztery kąty w domu studenta to zawsze najtańsza opcja wynajmu
W dużych miastach akademickich, jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, chętnych jest bardzo dużo – o miejsce w akademiku bywa tam coraz trudniej, co potwierdza ogólna sytuacja na rynku akademików w Polsce.
W siedzibach powiatów sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej. Możemy oczywiście krytykować to zjawisko, ale publiczne uczelnie zawodowe często znajdują się także tam.
Wielu takim szkołom wyższym towarzyszy infrastruktura w postaci domów studenckich – nierzadko bardzo nowoczesna, bo wybudowana niedawno. Ten, kto akurat szuka pokoju w mniejszym mieście, a nie przeszkadza mu życie w jednym budynku z żakami, może szukać czterech kątów dla siebie właśnie tam.
Warto przy okazji wiedzieć, jak dostać miejsce w akademiku – zasady bywają prostsze, niż mogłoby się wydawać.
Koszt wynajmu o kilkaset złotych niższy miesięcznie
Cena pokoju na wolnym rynku w mieście powiatowym może wynosić np. 1000 zł miesięcznie plus opłaty do podziału ze współlokatorami. Uwzględniając czynsz dla zarządcy, media i internet, daje to razem przykładowo 1500 zł. Dla porównania – popyt na wynajem mieszkania sprawia, że ceny na rynku prywatnym rosną z roku na rok, nawet w mniejszych miejscowościach.
Tymczasem pokój w akademiku dla osoby niebędącej studentem może kosztować w tym samym mieście np. 1000 zł miesięcznie – już łącznie z VAT-em za usługę noclegową.
Oszczędność wynika z tego, że standardem takich obiektów jest pobieranie wyłącznie jednej opłaty, w której zawarte są już wszystkie inne koszty.
Jak znaleźć wolny pokój w akademiku – pytaj kierownika domu studenta
O wolnych pokojach w akademikach najczęściej nie dowiemy się z ogłoszeń na portalach czy z mediów społecznościowych. Informacje na ten temat zwykle pojawiają się głównie na stronie uczelni.
Nawet jeśli w akademikach znajdują się wolne pokoje, szkoły wyższe często nie zabiegają o to, by znaleźć na nie chętnych. Osoby, które przypadkiem trafią na taką ofertę, nieraz z góry ją odrzucają, wychodząc z założenia, że musi być nieaktualna lub sądząc, że brak statusu studenta je dyskwalifikuje.
Oczywiście mieszkanie w akademiku zawsze wiąże się z pewnymi niedogodnościami, jak np. konieczność przestrzegania ciszy nocnej. Wady te w większości przypadków łatwo jednak zaakceptować, mając na uwadze niższą cenę najmu.
Przed podjęciem decyzji warto też zapoznać się z ogólnymi zasadami wynajmu mieszkania, by wiedzieć, czego można oczekiwać od tego typu umów.
Pokój jednoosobowy w cenie dwuosobowego – to się zdarza
Atrakcyjna stawka często oznacza dzielenie czterech kątów z kimś. W słabo zapełnionym domu studenta może się jednak zdarzyć, że płacąc za miejsce w dwuosobówce, otrzymamy pomieszczenie do własnej dyspozycji.
Ceny dla żaków są, rzecz jasna, znacznie niższe. Ten artykuł dotyczy jednak możliwości zakwaterowania w akademikach osób z zewnątrz.
Wolne pokoje znajdziesz też w mniejszych miastach wojewódzkich
Ciekawostkę stanowi to, że wolne pokoje czasami znajdują się też w domach studenckich uczelni w mniejszych miastach wojewódzkich.
Zdarza się, że niektóre z nich cieszą się słabszym zainteresowaniem, np. z racji gorszej lokalizacji. Przykładowo w Rzeszowie taką opinię ma budynek znajdujący się w odległości zaledwie 2 km od centrum miasta.
Tymczasem na rynku prywatnym pojawiają się coraz częściej prywatne akademiki, ale ich ceny są wielokrotnie wyższe niż to, co oferują publiczne domy studenckie.
26.03.2026 16:13, Mateusz Krakowski

To że premier ścina VAT na paliwo i zapowiada pakiet CPN, nie znaczy jeszcze, że na stacjach zapłacimy mniej
26.03.2026 15:20, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 15:16, Aleksandra Smusz
26.03.2026 14:27, Piotr Janus
26.03.2026 13:40, Rafał Chabasiński
26.03.2026 12:49, Mateusz Krakowski
26.03.2026 12:02, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 11:18, Marcin Szermański
26.03.2026 10:36, Mateusz Krakowski
26.03.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
26.03.2026 9:06, Marcin Szermański
26.03.2026 8:17, Filip Dąbrowski
26.03.2026 7:30, Mariusz Lewandowski
26.03.2026 6:58, Filip Dąbrowski

Laptop zaczyna wariować, a w serwisie słyszysz „minęły dwa lata, nic już się nie da zrobić". To nie zawsze jest prawda
26.03.2026 5:05, Joanna Świba
26.03.2026 4:04, Marcin Szermański
25.03.2026 19:04, Mariusz Lewandowski
25.03.2026 18:08, Marcin Szermański

Wierny klient banku od 10 lat? Nic ci za to nie dadzą. Ale jest jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę
25.03.2026 17:22, Rafał Chabasiński
25.03.2026 15:04, Rafał Chabasiński

Polska jest bastionem konserwatyzmu, ale nie w przypadku imion. Mamy tu cały panteon bogów greckich i nie tylko
25.03.2026 14:22, Marcin Szermański

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa
25.03.2026 13:19, Rafał Chabasiński
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski
























