- Home -
- Rodzina -
- Dziesięciolatek wydał 1500 zł na gry. Matka domaga się zwrotu pieniędzy od sprzedawcy
Dziesięciolatek wydał 1500 zł na gry. Matka domaga się zwrotu pieniędzy od sprzedawcy
Zakupy dzieci to nie jest taka prosta sprawa. Dziesięciolatek z Olsztyna wydał odpowiednik najniższej pensji krajowej na to, żeby kupić sobie karty pre-paid do gier. Jego matka jest zrozpaczona, ale ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy.

Pani Beata z Olsztyna jest załamana po tym, gdy okazało się, że jej dziesięcioletni syn wydał aż 1500 złotych na karty pre-paid do gier. W jaki sposób wszedł w posiadanie takiej gotówki, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że sprzedawcy nie widzieli nic złego w tym, że młody człowiek przeznacza aż tyle pieniędzy na zakupy. Dziesięciolatek nie powinien mieć jednak możliwości robienia takich zakupów, podobną możliwość ma dopiero od trzynastego roku życia.
Jako taką czynność prawną jest zawarcie umowy, którą z kolei są zakupy. Dzieciom można jednak, według tego co mówi paragraf drugi, kupować rzeczy drobne, na przykład słodką bułkę czy chrupki. Zakup kart pre-paid za 1500 złotych nie należy jednak do drobnych, bieżących spraw życia codziennego, toteż matka może wystosować pismo do sprzedawcy, a ten będzie zobowiązany oddać pieniądze. Jeśli tego nie zrobi, sprawą zajmie się sąd. O sprawie donosi Gazeta Olsztyńska.
Zakupy dzieci
Pani Beata jest zrozpaczona również faktem, że okazało się, iż pozornie wzorowy syn grał, kiedy tylko popadło. Jak sama twierdzi, jest uzależniony od gier, mimo, że miał wyznaczony czas i nie domagał się więcej. Rzecz w tym, że takie uzależnienia pojawiają się wtedy, kiedy dziecko posiada deficyt uwagi, ma problemy w szkole, nie radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów rówieśniczych. Każdy z nas potrzebuje zastrzyku dopaminy, a jeśli ta dopamina była wydzielana jak cukierki za dobre zachowanie, to chyba nie o to chodziło. Dzieci lubią dużo grać, bo to pomaga im oderwać się od niekiedy trudnej rzeczywistości. Rodzice rzadko zdają sobie z tego sprawę, wielu z nich nie uczestniczy w życiu swoich dzieci, a potem dziwią się, że te przesiadują godzinami przy konsoli.
Z punktu widzenia prawa sprawa jest jednak czysta i jasna dla niej samej. Sprzedawca będzie stratny, bo nawet zwrot kart zużytych kart nie zwróci mu już pieniędzy. Może jednak należało się zastanowić, komu sprzedajemy rzeczy?
zobacz więcej:
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski


























