Zarobki rezydentów: dlaczego rezydent A zarabia 3500 zł, a rezydent B 4700 zł?
Z pewnością rezydenci, których protest elektryzował opinię publiczną przez ostatnie tygodnie, nie mają równych żołądków. Ale czy to wystarczający powód, by jedni zarabiali 3500 zł, a inni, bez żadnego powodu, 4700 zł? Ile wyniosą zarobki rezydentów po zmianach?

Rezydentura to tryb uzyskiwania przez lekarzy specjalizacji. Rezydentami są lekarze, którzy ukończyli studia medyczne, przeszli wielomiesięczny staż i zdali państwowy egzamin zawodowy. Mimo tych dosyć wysokich wymagań, państwo polskie - w swoim zwyczaju, podobny problem dotyczy również innych specjalistów zatrudnianych na państwowych posadach, jak choćby pracowników sądów - lekarze rezydenci nie zarabiają kokosów. To najłagodniejsze określenie, bo nikt (?) rozsądny nie uzna, że lekarz zarabiający mniej niż kasjer w markecie to rzecz naturalna.
Zarobki rezydentów się zmienią na wyższe, ale Ministerstwo Zdrowia różnicuje rezydentów na lepszych i gorszych. Następny protest już wisi w powietrzu
Protest rezydentów był głośny i dostrzegalny w przestrzeni publicznej, a nawet zainteresował polityków, wzajemnie przerzucających się oskarżeniami o to, która partia gorzej dbała o zdrowie Polaków. Protest głodowy właśnie się zakończył, ale okazuje się, że za chwilę protest powróci ze zdwojoną siłą.
Powód? Przede wszystkim pieniądze, a konkretnie: zróżnicowanie wysokości zarobków lekarzy rezydentów w zależności od tego, czy już rozpoczęli rezydenturą, czy dopiero za chwilę ją zaczną. Różnice są znaczne: lekarz w zakresie chorób wewnętrznych, który już jest rezydentem, będzie zarabiał o 1200 zł brutto mniej (3500 vs 4700 zł) niż jego kolega po fachu, który tę samą specjalizację dopiero rozpocznie. Oznacza to, że w tym samym szpitalu może pracować dwóch tak samo dobrze wykształconych lekarzy, ale ich zarobki będą się znacząco różnić tylko dlatego, że rozpoczęli pracę w kilkumiesięcznych odstępach.
Jak czytamy w komunikacie na stronie Ministerstwa opisującym zarobki rezydentów po zmianach:
Dla lekarzy, którzy są obecnie w trakcie specjalizacji w ramach rezydentury, stawki kształtują się następująco:
- dziedzina zwykła do 2 lat odbywania specjalizacji w trybie rezydentury – 3570 zł (podwyżka 400 zł),
- dziedzina zwykła po 2 latach odbywania specjalizacji w trybie rezydentury – 3891 zł (podwyżka 433 zł),
- dziedzina priorytetowa (15 dziedzin) do 2 lat odbywania specjalizacji w trybie rezydentury – 4070 zł (podwyżka 468 zł),
- dziedzina priorytetowa (15 dziedzin) po 2 latach odbywania specjalizacji w trybie rezydentury – 4391 zł (podwyżka 501 zł).
Ministerstwo Zdrowia, które odpowiada za kształt rozporządzenia regulującego zarobki rezydentów tłumaczy to chęcią promocji mniej popularnych specjalizacji. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego podwyżki dotyczą wyłącznie rezydentów, którzy w tej chwili (od 1 października) przechodzą proces kwalifikacyjny.
Lekarze rezydenci przestaną pracować? To realne już od stycznia 2018
Co ciekawe, ta różnica była przedmiotem uwagi w toku prac legislacyjnych nie tylko ze strony samych zainteresowanych. Uwagi krytyczne do takiej konstrukcji zgłosiło również Rządowe Centrum Legislacji. Wygląda jednak na to, że RCL zreflektowało się, że krytykowanie projektu ministerialnego jest nie na miejscu, dlatego:
Biorąc jednak pod uwagę pilny charakter przedmiotowego projektu oraz fakt, żezaostateczną treść aktu normatywnego odpowiada organ właściwy do jego wydania, a projekt rozporządzenia, w wersji przekazanej w postaci elektronicznej w dniu 26 października 2017 r., uzyskał akceptację Departamentu Prawnego Ministerstwa Zdrowia, Rządowe Centrum Legislacji uprzejmie informuje, że odstępuje od rozpatrzenia projektu przez komisję prawniczą.
Rozporządzenie zostało zatem podpisane i niebawem wejdzie w życie. Rezydenci jednak już zapowiadają, że od stycznia znowu będą protestować. Protest ten może być dużo bardziej odczuwalny przez pacjentów niż dotychczasowa głodówka. Rezydenci zapowiadają bowiem, że zrezygnują m.in. w klauzul opt-out, co w praktyce oznacza, że nie będą pracować tygodniowo dłużej niż 40 godzin. Protest będzie zatem polegał po prostu na przestrzeganiu kodeksu pracy. Jak mówił na konferencji prasowej Jarosław Biliński z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (źródło):
Wygląda zatem na to, że już od stycznia polską służbę zdrowia najlepiej opisze dowcip: „Przychodzi baba do lekarza, a tam nie ma lekarza”.
zobacz więcej:

31 marca ZUS sprawdzi, kto dostanie trzynastkę. Oto trzy grupy osób, które mogą stracić prawo do 13. emerytury
30.03.2026 7:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:29, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 5:27, Mariusz Lewandowski

Koniec papierowej wysyłki deklaracji. Do 15 kwietnia musisz złożyć PIT elektronicznie albo zapłacisz karę
30.03.2026 4:44, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 4:16, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:45, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:03, Mariusz Lewandowski

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
























