- Bezprawnik -
- Prawo -
- Kupili tanią naklejkę z Allegro, żeby zrobić głupi żart. Nie wiedzieli, że grozi za surowa kara
Kupili tanią naklejkę z Allegro, żeby zrobić głupi żart. Nie wiedzieli, że grozi za surowa kara
Czy widzieliście kiedyś osobę, której ktoś nakleił na plecach śmieszną naklejkę? Na Allegro za 16,49 zł kupimy np. naklejkę na auto ze ślimakiem z napisem „SZYBCIEJ NIE MOGĘ”, ale równie dobrze może ona trafić na cudzą odzież służbową. Mało kto jest świadomy tego, że przyklejenie komuś takiego gadżetu może zostać uznane za naruszenie nietykalności cielesnej, za które teoretycznie grozi nawet więzienie.
Głupi żart z naklejką zrobiony osobie niewyrabiającej się z obowiązkami
Roman, mój znajomy, podzielił się ze mną historią, która wydarzyła się w jego pracy. Jest zatrudniony w centrum logistycznym, w którym na każde zadanie dla personelu przeznacza się ściśle określony czas.
W firmie Romana nie wszyscy wywiązują się z procedur. Stąd koledzy mężczyzny wpadli na pomysł przyklejenia na plecy jednej z takich osób naklejki z napisem „SZYBCIEJ NIE MOGĘ” i wizerunkiem ślimaka. Przykładową ofertę z Allegro z takim gadżetem przedstawia poniższy zrzut ekranu.
Czy śmieszna naklejka ze ślimakiem jest legalna?
Zarówno sprzedaż, jak i zakup tego typu przedmiotów są w pełni legalne. Zgodnie z prawem możemy przymocować taką naklejkę np. na swoim samochodzie lub w domu. Zupełnie inaczej jednak mają się sprawy z wykorzystaniem gadżetu w interakcji z innymi.
We wspomnianym tu centrum logistycznym ofiara kolegów z pracy po krótkiej chwili zauważyła, że ma naklejkę na plecach, ściągnęła ją i na tym sprawa się zakończyła. Nie każdy jednak wie, że głupi dowcip, jaki jej zrobiono, może skończyć się licznymi konsekwencjami.
Co grozi za przyklejenie komuś śmiesznej naklejki?
Czyn ten może w pierwszej kolejności zostać uznany za naruszenie art. 217 Kodeksu karnego, dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej – zwłaszcza gdy naklejkę przyklejono np. klepnięciem w plecy. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Zachowanie to jest ścigane z oskarżenia prywatnego, a przy jednorazowym, błahym incydencie sąd może uznać, że społeczna szkodliwość czynu jest znikoma.
Znieważenie z art. 216 Kodeksu karnego
Kolejny przepis, jaki warto przywołać w tym miejscu, dotyczy znieważenia, o którym mowa w art. 216 Kodeksu karnego. Grozi za to grzywna bądź ograniczenie wolności (lub pozbawienie wolności do roku w przypadku rozpowszechnienia materiałów w środkach masowego przekazu).
O tym przepisie należy jednak mówić w przypadku bardziej obraźliwych naklejek (sąd mógłby nie uznać napisu „SZYBCIEJ NIE MOGĘ” za zniewagę).
Naruszenie dóbr osobistych i zadośćuczynienie
Obok tego należy wymienić naruszenie dóbr osobistych w rozumieniu art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Poszkodowany ma prawo żądać przeprosin, zadośćuczynienia lub wpłaty na cele charytatywne (np. w wysokości kilkunastu tysięcy złotych).
Żart w pracy a zwolnienie dyscyplinarne z art. 52 Kodeksu pracy
Jakby tego było mało, gdy zdarzenie towarzyszy wykonywaniu obowiązków służbowych, sprawcy mogą ponosić odpowiedzialność na mocy art. 52 Kodeksu pracy. Daje on podstawę do zwolnienia dyscyplinarnego.
Naklejka za kilkanaście złotych może kosztować tysiące
Jak więc widać, niewinny żart z wykorzystaniem naklejki za kilkanaście złotych z Allegro może skończyć się wielotysięcznym zadośćuczynieniem, a w skrajnych przypadkach więzieniem. Również wtedy, gdy przedstawione figle są dla kogoś śmieszne – choćby w prima aprilis – należy je uznać za grę niewartą świeczki.










