1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. 43 proc. prezesów planuje zwolnienia wśród tej grupy pracowników. Sprawdź, czy się do nich zaliczasz

43 proc. prezesów planuje zwolnienia wśród tej grupy pracowników. Sprawdź, czy się do nich zaliczasz

Nowe dane są niepokojące: w ciągu zaledwie roku odsetek prezesów planujących likwidację stanowisk juniorskich wzrósł z 17 do 43 procent. Generatywna AI zastępuje stażystów, a korporacje przekonują się, że to po prostu bardziej opłacalne. Przynajmniej na razie.

Marek Śmigielski29.05.2026 7:07
Praca

Algorytm zamiast pierwszej pracy

Przez lata wejście na rynek pracy wyglądało podobnie: młody człowiek zaczynał od najprostszych zadań, uczył się, popełniał błędy i z czasem awansował. Ten model właśnie zaczyna się kruszyć. Jak podaje pulshr.pl, z raportu Oliver Wyman Forum, przygotowanego we współpracy z New York Stock Exchange, wynika, że prawie połowa prezesów największych globalnych firm zamierza w ciągu dwóch lat ograniczyć liczbę stanowisk dla początkujących pracowników.

Powód jest prosty: generatywna AI radzi sobie z podstawowymi zadaniami — prostym kodowaniem, przetwarzaniem dokumentów, standardowym copywritingiem — szybciej i taniej niż jakikolwiek świeżo zatrudniony człowiek. Dla firm notowanych na giełdzie, które co kwartał muszą pokazać wyniki akcjonariuszom, to argument trudny do odrzucenia.

Doświadczeni wygrywają, młodzi — nie

Nie oznacza to jednak, że wszyscy pracownicy są zagrożeni w równym stopniu. Weterani branżowi zyskują na znaczeniu, bo ktoś musi nadzorować to, co produkuje AI — weryfikować wyniki, wyłapywać błędy, decydować, co nadaje się do użycia, a co nie. Do tego potrzeba wiedzy, której nie zdobywa się na studiach, tylko przez lata pracy. Firmy to rozumieją i wolą płacić więcej doświadczonym specjalistom niż ryzykować z nieprzetestowanymi absolwentami.

Piramida zatrudnienia zmienia się w romb

W efekcie struktura zatrudnienia zaczyna zmieniać kształt. Zamiast tradycyjnej piramidy — dużo stanowisk na dole, mniej na górze — wyłania się coś w rodzaju rombu: środkowy i wyższy szczebel pozostają, ale baza znacznie się kurczy. Według tych samych danych aż 33 procent firm aktywnie przesuwa zasoby właśnie w kierunku ról średniego szczebla. Eksperci od dawna ostrzegali, że AI zabierze twoją pracę, a najmocniej uderzy to w stanowiska oparte na powtarzalnych, prostych zadaniach. Widać to już dziś choćby tam, gdzie sztuczna inteligencja w McDonald's przejmuje obsługę najprostszych, wejściowych czynności.

Krótkoterminowy zysk, długoterminowy kłopot

Z perspektywy wyników finansowych cięcia na poziomie juniorów wyglądają atrakcyjnie. Koszty maleją, marże rosną, zarząd ma co pokazać na walnym zgromadzeniu. Problem w tym, że firmy jednocześnie odcinają się od naturalnego procesu wymiany pokoleniowej.

Kto zastąpi odchodzących weteranów?

Dzisiejsi weterani za kilka lub kilkanaście lat przejdą na emeryturę. Kto ich zastąpi? Jeśli przez ten czas żaden młody pracownik nie przeszedł ścieżki od podstaw — nie nauczył się, jak wygląda praca w danej branży od środka, nie rozumie procesów i nie potrafi ocenić jakości tego, co generuje AI — firmy mogą znaleźć się w poważnych tarapatach.

74 procent ankietowanych prezesów już teraz zamraża lub ogranicza łączne zatrudnienie. To szeroki trend, nie jednostkowe decyzje — niepokojący zwłaszcza wtedy, gdy sztuczna inteligencja kontroluje pracowników coraz ściślej. I właśnie dlatego warto go obserwować uważnie — skutki mogą być widoczne nie za kwartał, ale za dekadę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi