- Bezprawnik -
- Prawo -
- 57 miesięcy w więzienia dla faceta, który wrzucił Spider-Mana do internetu
57 miesięcy w więzienia dla faceta, który wrzucił Spider-Mana do internetu
Były pracownik zakładu zajmującego się tłoczeniem i dystrybucją płyt w Memphis, 37-letni Steven Hale, usłyszał wyrok 57 miesięcy więzienia - podaje TorrentFreak.
Na papierze brzmi to jak bardzo surowa kara za samo piractwo, ale w praktyce długość odsiadki zdeterminował zupełnie inny zarzut – nielegalne posiadanie broni przez osobę karaną. Samo rozpowszechnianie skradzionych filmów zakończyło się dużo niższym wyrokiem: 21 miesięcy, które Hale odbędzie równolegle.
Sprawa nabrała rozgłosu głównie dlatego, że to właśnie z jego rąk miały wypłynąć płyty z hollywoodzkimi hitami – w tym „Spider-Man: No Way Home”. Przypomnijmy, że wiosną 2022 r. piracka kopia tego filmu pojawiła się w sieci jeszcze przed oficjalną premierą na nośnikach. Szybko trafiła w obieg, była pobierana miliony razy i – jak twierdzi prokuratura – kosztowała właścicieli praw autorskich dziesiątki milionów dolarów.
Od magazynu do pirackiego rynku
Hale pracował w firmie w Memphis w latach 2021–2022. To właśnie wtedy miał wynosić z zakładu „pre-release’y”, czyli egzemplarze filmów przygotowane do dystrybucji, lecz jeszcze niewprowadzone na rynek. Lista tytułów, które znaleziono w jego posiadaniu, obejmuje m.in. „Jungle Cruise”, „Venom: Let There Be Carnage”, „Encanto”, „Eternals”, „The King’s Man”, „Shang-Chi and the Legend of the Ten Rings” czy „Matrix Zmartwychwstania”. Łącznie setki płyt DVD i Blu-ray.
W lutym 2025 r. Departament Sprawiedliwości oficjalnie postawił mu zarzuty. W maju Hale przyznał się do winy w jednej z kluczowych spraw: dystrybucji co najmniej dziesięciu kopii filmów w celach zarobkowych. W zamian inne zarzuty zostały oddalone, a prokuratura rekomendowała niższą karę.
Czytaj też: Zamknięto największą platformę piracką na świecie. To koniec nielegalnych transmisji sportowych
Piractwo wciąż realnym problemem
Sprawa Hale’a pokazuje, że nawet w erze streamingu stare, „analogowe” metody wycieku – czyli fizyczna kradzież nośników – wciąż są groźne. Hollywood od lat inwestuje miliony w zabezpieczenia cyfrowe, systemy DRM czy śledzenie adresów IP. A jednak wystarczy jeden pracownik z dostępem do magazynu, aby do sieci trafiła kopia, która obiegnie cały świat.
Z drugiej strony trudno oprzeć się refleksji, że to nie wyrok za piractwo, lecz za broń zaważył na długości kary. W praktyce 21 miesięcy to relatywnie łagodna sankcja, zwłaszcza że maksymalnie mógł usłyszeć pięć lat. Decyzja sądu jest też sygnałem: piractwo traktowane jest poważnie, ale w amerykańskim systemie karnym istnieje skala, na której przestępstwa przeciw własności intelektualnej rzadko lądują na szczycie.
Hale będzie mógł zgłosić się do więzienia sam, pozostając do tego czasu na wolności. Sąd rekomendował też umieszczenie go w placówce jak najbliżej Memphis, by mógł utrzymywać kontakt z rodziną.
zobacz więcej:
