1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Niższy podatek dla właścicieli mieszkań kupionych przed Polskim Ładem. Jest wyrok NSA i zgoda fiskusa

Niższy podatek dla właścicieli mieszkań kupionych przed Polskim Ładem. Jest wyrok NSA i zgoda fiskusa

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przedsiębiorca, który kupił mieszkanie przed Polskim Ładem i wpisał je do ewidencji środków trwałych, może amortyzować lokal do końca. Po tym wyroku Krajowa Informacja Skarbowa wydała 3 lipca 2026 r. interpretację zgodną ze stanowiskiem podatnika. Przy lokalu wartym 500 tys. zł i stawce 10 proc. roczny odpis sięga 50 tys. zł; podatek liniowy spada wtedy o 9,5 tys. zł.

Zakaz amortyzacji mieszkań. Skąd wziął się ten spór?

Polski Ład wykreślił budynki i lokale mieszkalne z katalogu środków trwałych podlegających amortyzacji, a przepis przejściowy pozwolił rozliczać odpisy tylko do 31 grudnia 2022 r. Od 1 stycznia 2023 r. zakaz amortyzacji budynków i lokali mieszkalnych obowiązuje bez wyjątków — także wobec tych, którzy kupili mieszkanie wcześniej i od lat trzymali je w ewidencji.

Ustawodawca objął nim również spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu oraz prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej. Kto rozlicza dochody z najmu prywatnego, płaci ryczałt według stawek 8,5 proc. i 12,5 proc. liczonych od przychodu. Remontu ani odsetek od kredytu wynajmujący nie wpisze już w koszty.

Wyrok NSA z 14 stycznia 2026 r. Uchylona interpretacja i orzeczenie WSA

Jak podaje wyborcza.biz, przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność wykorzystywał w firmie mieszkania kupione jeszcze przed nowelizacją. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jego stanowisko za nieprawidłowe, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę i dopiero w drugiej instancji podatnik wygrał.

NSA w wyroku o sygnaturze II FSK 490/23 uchylił zarówno orzeczenie sądu pierwszej instancji, jak i samą interpretację, powołując się na ochronę praw nabytych oraz interesów w toku z art. 2 Konstytucji. Sędziowie dodali, że skład orzekający może sam ocenić zgodność przepisu z ustawą zasadniczą, zamiast odsyłać podatnika do Trybunału Konstytucyjnego.

Co ciekawe, trzy lata wcześniej ten sam sąd orzekł odwrotnie: w wyroku II FSK 119/23 uznał roczne vacatio legis za wystarczające. Tym samym podatnik nie wie dziś, na który z tych wyroków trafi jego sprawa.

Odpis 50 tys. zł rocznie. Ile realnie zostaje w kieszeni podatnika?

Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec wyliczył dla wyborcza.biz, że używane mieszkanie wprowadzone do ewidencji za 500 tys. zł i amortyzowane stawką indywidualną 10 proc. przynosi 50 tys. zł odpisu w skali roku, czyli 9,5 tys. zł mniejszego podatku liniowego. Kto rozlicza się według skali, zaoszczędzi na tym samym odpisie 6 tys. zł w pierwszym progu i 16 tys. zł w drugim. Przy stawce podstawowej 1,5 proc. odpis spada do 7,5 tys. zł, a oszczędność do zaledwie 1425 zł; między jedną a drugą stawką jest 8075 zł rocznie.

Podwyższona amortyzacja mieszkania nie przysługuje jednak każdemu — stawkę 10 proc. dostanie tylko ten, kto wykaże, że lokal był wykorzystywany przez co najmniej 60 miesięcy przed nabyciem.

Dziesięć lat rozliczeń. Tyle wynosi suma na koniec

Przy stawce 10 proc. przedsiębiorca zamortyzuje lokal w dziesięć lat i przez ten czas zapłaci łącznie około 95 tys. zł mniej podatku liniowego. Przy stawce 1,5 proc. rozliczałby te same 500 tys. zł przez ponad 66 lat. Kto ma tańsze mieszkanie, odliczy mniej: właściciel lokalu za 300 tys. zł odpisze rocznie 30 tys. zł i zaoszczędzi 5,7 tys. zł, a właściciel lokalu za 700 tys. zł — odpowiednio 70 tys. zł i 13,3 tys. zł. Pustostan niczego tu nie zmienia; wartość początkową ustala się raz, a odpis biegnie niezależnie od tego, czy najemca zapłacił czynsz.

Cztery lata sporu i 340 zł opłat. Czy droga sądowa się kalkuluje?

Wniosek o interpretację wpłynął 5 kwietnia 2022 r., a korzystne rozstrzygnięcie fiskusa nosi datę 3 lipca 2026 r. Podatnik czekał 1550 dni, z czego 170 już po wyroku NSA. Za wniosek zapłacił 40 zł, za skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego 200 zł wpisu, za skargę kasacyjną kolejne 100 zł — razem 340 zł. Honorarium doradcy podatkowego bywa wielokrotnie wyższe, ale przy odpisie rzędu 50 tys. zł rocznie zwraca się wyraźnie szybciej niż w typowym sporze o kilkaset złotych. W razie wygranej NSA zasądza od organu zwrot kosztów postępowania kasacyjnego, obejmujący także wynagrodzenie pełnomocnika; podatnik musi jednak zgłosić taki wniosek przed zamknięciem rozprawy. Terminu rozpoznania nikt nie gwarantuje.

Ochrona interpretacji podatkowej obejmuje tylko wnioskodawcę

Na lipcową interpretację powoła się w razie kontroli wyłącznie ten przedsiębiorca, który o nią wystąpił. Ordynacja podatkowa wiąże ochronę z konkretnym wnioskiem i konkretnym stanem faktycznym; sąsiad z identycznym mieszkaniem musi przejść tę samą procedurę od początku. Sprawa może dotyczyć kilkudziesięciu tysięcy przedsiębiorców, jak szacuje wyborcza.biz. Problem polega na tym, że urzędy wciąż wydają interpretacje odmowne, a wynik zależy od tego, który skład NSA rozpozna skargę. Wyroki NSA nie zmieniają ustawy. Zakaz z art. 22c pkt 2 ustawy o PIT obowiązuje nadal.

Korekta zeznania i pięcioletni termin przedawnienia

Zanim ktoś złoży wniosek o interpretację indywidualną, powinien sprawdzić datę wpisania lokalu do ewidencji środków trwałych oraz ostatnie zeznanie, w którym odpisów zabrakło. Korekta zeznania jest możliwa do upływu przedawnienia zobowiązania, czyli przez pięć lat liczonych od końca roku, w którym minął termin płatności podatku. Bez własnej interpretacji albo prawomocnego wyroku korekta kończy się zwykle sporem z urzędem, a nie zwrotem nadpłaty.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover