1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Ktoś wyrzucił papierek na chodnik na twoich oczach? Masz prawo dokonać ujęcia obywatelskiego

Ktoś wyrzucił papierek na chodnik na twoich oczach? Masz prawo dokonać ujęcia obywatelskiego

Każdy z nas ma prawo zatrzymać osobę przyłapaną na popełnieniu przestępstwa, żeby przekazać ją policji. Nie każdy wie, że rozciąga się ono także na wykroczenia. Przepisy nie rozróżniają przy tym kradzieży od przejechania na rowerze przez przejście dla pieszych.

Ściganiem przestępstw zajmuje się Policja, ale jest ważny wyjątek

Co do zasady ściganiem sprawców przestępstw oraz wykroczeń zajmują się właściwe służby, a zwykli obywatele nie powinni się osobiście angażować w walkę z bezprawiem. Powinniśmy po prostu zgłaszać popełnienie czynu zabronionego, którego byliśmy świadkiem. Istnieje jednak ważny wyjątek.

Każdemu z nas przysługuje prawo do dokonania tzw. ujęcia obywatelskiego, znanego również jako zatrzymanie obywatelskie. Jak sama nazwa wskazuje, polega ono na zatrzymaniu sprawcy. Podstawę prawną stanowi w tym przypadku art. 243 kodeksu postępowania karnego:

§ 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.

Ujęcie obywatelskie sprawcy przestępstwa: warunki i ograniczenia

Prawo do dokonania ujęcia obywatelskiego jest ograniczone w czasie. Możemy go dokonać, jeśli przyłapaliśmy sprawcę na gorącym uczynku. Rozciąga się ono także na przypadki, gdy przestępca nie chce dać się ująć i zaczyna uciekać. Mamy prawo go dogonić i zatrzymać.

W zacytowanym wyżej przepisie znajdziemy także drugi warunek. Ujęcie obywatelskie jest zgodne z prawem, jeśli istnieje obawa, że bez niego sprawca zdoła się ukryć albo gdy nie jesteśmy w stanie ustalić jego tożsamości. Jeśli więc znamy imię i nazwisko przestępcy, to nie powinniśmy próbować go zatrzymywać. Zamiast tego wystarczy podać jego personalia policji.

Zatrzymanego trzeba natychmiast przekazać policji

Ujęcie obywatelskie ma tak naprawdę jeden cel. Pochwyconego przez nas sprawcę musimy natychmiast przekazać w ręce Policji. Nie możemy go więzić, nie powinniśmy próbować go przesłuchiwać czy przeszukiwać.

Ujęcie obywatelskie sprawcy wykroczenia również jest zgodne z prawem

Instytucja ujęcia obywatelskiego jest bardzo pożyteczna. Policjanci nie są w stanie być obecni wszędzie. Niekiedy interwencja zwykłych przechodniów okazuje się konieczna. Na razie jednak zajmowaliśmy się przestępcami. Co w przypadku sprawców wykroczeń?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 45 § 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Jest to bardzo krótki przepis, który brzmi:

Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.

Nie wydaje się przy tym, byśmy musieli stosować jakieś głębsze modyfikacje przepisu kodeksu postępowania karnego, by móc zastosować ujęcie obywatelskie w przypadku sprawcy wykroczenia.

Granica 800 zł, czyli kiedy kradzież jest tylko wykroczeniem

Prawdę mówiąc, w niektórych przypadkach nie jesteśmy w stanie dostrzec różnicy bez dokładnego przeliczenia wartości łupu. Mam na myśli oczywiście przestępstwo i wykroczenie kradzieży: kradzież do 800 złotych stanowi już tylko wykroczenie. No, chyba że sprawca wykazał się szczególną zuchwałością, przez co mamy do czynienia ze specjalną formą przestępstwa.

Nie wszystkie wykroczenia zasługują na taką samą uwagę

Na uwagę zasługuje pewien istotny niuans stosowania ujęcia obywatelskiego wobec sprawców wykroczeń. Przepisy absolutnie nie rozróżniają jednych wykroczeń od drugich. Tym samym mamy teoretyczną możliwość zastosowania tej instytucji wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z wykroczeniem i stosowaniem kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Siłą rzeczy w samym kodeksie wykroczeń znajdziemy przepisy, w przypadku których społeczna szkodliwość wykroczenia jest naprawdę niewielka: kąpiel w miejscu niedozwolonym, lekceważenie konstytucyjnych organów naszego państwa, szalbierstwo, urządzanie gry hazardowej bez zezwolenia, nieuzasadniona odmowa sprzedaży towaru czy nawet używanie słów nieprzyzwoitych w miejscach publicznych.

W grę wchodzą także czyny spełniające przesłanki zastosowania któregoś z przepisów, które śmiało moglibyśmy uznać za przypadki mniejszej wagi. Najlepszym przykładem wydaje się wyrzucenie papierka na chodnik. Wykroczenie? Jak najbardziej. Nie jest to jednak powód, by kogoś od razu łapać celem oddania w ręce Policji.

Wykroczenia drogowe, czyli ujęcie obywatelskie na granicy absurdu

Osobną kategorię stanowią różnego rodzaju wykroczenia drogowe. Przejeżdżanie rowerem przez przejście dla pieszych jest wykroczeniem, więc prawo pozwala nam ująć rowerzystę, który się tego dopuścił, albo takiego, który w ogóle jeździ po chodniku w sytuacjach nieprzewidzianych przez prawo o ruchu drogowym. Pieszy, który przechodzi przez pasy wpatrzony w ekran swojego smartfona, również popełnia wykroczenie, bo korzystanie z telefonu na pasach w sposób ograniczający obserwację jezdni jest zakazane.

Teoretycznie możemy pochwycić także kierowcę, który nie zastosował się do znaku drogowego albo nie ustąpił pierwszeństwa pieszym na przejściu, ale w tym wypadku możemy zapamiętać tablicę rejestracyjną jego samochodu i tym samym ustalić jego tożsamość. Zdarzały się już zresztą próby ujęcia obywatelskiego policjantów na służbie, którym przechodzień zarzucił drogowe wykroczenia.

Czy ustawodawca powinien doprecyzować przepisy?

Trzeba przyznać, że rozszerzenie prawa do zatrzymania obywatelskiego także na wykroczenia w skrajnych przypadkach prowadzi do absurdu. Nie oznacza to, że samo w sobie jest czymś zbędnym. Rozsądek podpowiada jednak, że ustawodawca powinien po prostu doprecyzować obowiązujące przepisy.

Stworzenie jakiejś wyraźnej granicy pomiędzy uzasadnionym prawem do ujęcia sprawcy wykroczenia a tragikomedią w świetle prawa może się jednak okazać trudne. Być może więc należy trzymać się zasady „jeżeli coś jest głupie i działa, to wcale nie jest takie głupie”.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover