1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Kupiła w lumpeksie perfumy za 50 zł, by sprzedać je na Allegro. Ten szczegół ujawnił przekręt

Kupiła w lumpeksie perfumy za 50 zł, by sprzedać je na Allegro. Ten szczegół ujawnił przekręt

Osoby kupujące perfumy w sklepach z używaną odzieżą wpadają w pułapkę. Otóż w niektórych z nich oferowane są podróbki zapachów. Zaopatrujący się w second handach resellerzy mogą więc nieświadomie wystawić je na sprzedaż. Przekonała się o tym moja znajoma, która kupiła markową wodę toaletową za 50 zł z zamiarem zaoferowania jej na Allegro. Sklep nie chciał przyjąć zwrotu, gdyż formalnie sprzedawał perfumy jako odzież z drugiej ręki.

Aleksandra Smusz11.08.2026 7:45
Prawo

Sprytny plan sprzedaży perfum z dużą przebitką i konieczność jego porzucenia

Marianna, moja znajoma, niedawno zakupiła w lumpeksie wodę toaletową Prada Candy Florale, a przynajmniej tak jej się wydawało. Cenę 50 zł uznała za bardzo atrakcyjną – zwłaszcza za nowy produkt w oryginalnym opakowaniu. Dodajmy, że zapach ten kosztuje obecnie na Allegro 300–400 zł. Tak duża różnica powinna była zapalić lampkę ostrzegawczą, bo na polskim rynku od dawna krążą podróbki perfum z Turcji, sprzedawane najczęściej jako testery i perfumetki.

Po powrocie do domu bohaterka artykułu postanowiła wystawić nabytą wodę toaletową na pomarańczowej platformie – zgodnie z zasadami resellingu, czyli kupowania taniej i odsprzedaży z przebitką.

Podrobiona woda toaletowa Prada Candy Florale a oryginał

Niestety, wygląd zakupionego przez nią artykułu mocno różnił się od produktów oferowanych w tym serwisie przez inne osoby. Udostępnione przez Mariannę zdjęcia zapachu wraz z opakowaniem publikuję niżej za jej zgodą.

Tak natomiast wygląda oryginalna woda toaletowa Prada Candy Florale.

Jak widać, podrobiony zapach ma na butelce dodatkowy czarny element, nieobecny na oryginale. Analizując szczegóły opakowania, łatwo też o wskazanie kolejnych różnic. Nie zawsze jednak identyfikacja fałszywki jest tak prosta – sprzyja temu sprzedaż pustych butelek po perfumach na Allegro, dzięki której oszuści dysponują autentycznymi flakonami i pudełkami.

Próba zwrócenia towaru w sklepie i niedowierzanie

Postawiona w takiej sytuacji Marianna postanowiła oddać podrobiony zapach do second handu. Rzecz jasna, dysponowała dokumentem zakupu. Jako resellerka prowadząca działalność nierejestrowaną w ecommerce zawsze prosi bowiem w sklepach o faktury.

Niestety, jak się wówczas zorientowała, wskazany zapach widniał na dokumencie jako... odzież. Z tego powodu pracownicy ciucholandu odmówili Mariannie przyjęcia zwrotu, stojąc na stanowisku, że nie został tam zakupiony.

Oferowanie w lumpeksach podrobionych perfum narusza liczne przepisy

Takie miejsca często nie mają prawa sprzedawać kosmetyków, więc zatajają ten asortyment w dokumentacji. Postępowanie w ten sposób to łamanie art. 62 Kodeksu karnego skarbowego. Mając świadomość tego zjawiska, możemy wykorzystać to jako argument w rozmowie z nieuczciwym sprzedawcą.

Jednocześnie sprzedaż podróbek perfum w sklepie z używaną odzieżą stanowi wprowadzanie do obrotu produktów naruszających prawa do znaków towarowych na mocy art. 305 Prawa własności przemysłowej.

Zwrot podróbki mimo tabliczki „zwrotów nie przyjmujemy”

Gdy mimo przytoczenia wskazanych argumentów personel lumpeksu odmawia nam przyjęcia zwrotu podrobionego towaru, pozostaje zgłoszenie sprawy na policję. W większości przypadków jednak poinformowanie pracowników second handu o takim zamiarze rozwiązuje problem.

Kiedy w grę wchodzą fałszywki, tabliczka „zwrotów nie przyjmujemy” nic w tej kwestii nie zmienia. Konsument ma bowiem prawo oddać towar niezgodny z umową – także wtedy, gdy sklep wystawia przy jego sprzedaży nierzetelny dokument księgowy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover