- Bezprawnik -
- Biznes -
- Allegro wycofuje się po kilku miesiącach. Sprzedawcy wygrali wojnę o ceny
Allegro wycofuje się po kilku miesiącach. Sprzedawcy wygrali wojnę o ceny
Jeszcze kilka miesięcy temu Allegro przekonywało, że nowe zasady kwalifikacji do programu Allegro Ceny mają zwiększać atrakcyjność ofert dla kupujących. Dziś platforma wycofuje się z jednego z najbardziej kontrowersyjnych wymogów. Chodzi o zasadę, zgodnie z którą aż 80 proc. ofert danego sklepu musiało spełniać warunek najniższej ceny względem wybranych przez Allegro konkurencyjnych platform i sklepów internetowych. Dla wielu sprzedawców decyzja jest dowodem na to, że rynek nie zaakceptował rozwiązania, które w praktyce mogło utrudniać prowadzenie sprzedaży poza Allegro.

Najniższa cena albo brak promocji
Formalnie Allegro nikogo nie zmuszało do utrzymywania najniższych cen na swojej platformie. Mechanizm działał w bardziej „subtelny", pośredni sposób. Sprzedawcy, którzy chcieli korzystać z dodatkowej promocji i reklam finansowanych przez Allegro, musieli spełnić określone kryteria cenowe. Problem polegał na tym, że wymóg nie dotyczył pojedynczych produktów, lecz aż 80 proc. ofert sklepu. W efekcie przedsiębiorcy sprzedający jednocześnie na Allegro, we własnym sklepie internetowym i na innych marketplace'ach byli stawiani przed prostym wyborem, że albo dostosują ceny do oczekiwań Allegro, albo stracą część korzyści marketingowych oferowanych przez platformę. To zresztą niejedyny powód, dla którego współpraca z platformą bywa kosztowna — wcześniej głośno było choćby o podwyżkach na Allegro związanych ze zmianą zasad naliczania prowizji. Właśnie dlatego wielu sprzedawców uznało nowe zasady za próbę wywierania wpływu na politykę cenową także poza samym Allegro.
Sprzedaż wielokanałowa pod presją
Od lat eksperci rynku e-commerce podkreślają, że jednym z najważniejszych trendów jest sprzedaż wielokanałowa. Sklepy nie chcą być uzależnione od jednego partnera i starają się docierać do klientów przez różne kanały. Własny sklep internetowy daje większą kontrolę nad relacją z klientem i wyższą marżę — nie bez powodu coraz więcej przedsiębiorców zastanawia się, czy warto założyć własny sklep internetowy obok obecności na dużych platformach. Marketplace zapewnia natomiast ogromny ruch i dostęp do milionów kupujących. Zdaniem części branży wymóg Allegro stał w sprzeczności z tą filozofią, ponieważ premiował koncentrację sprzedaży wokół jednej platformy.
Krytycy wskazywali, że przedsiębiorca powinien sam decydować, gdzie i na jakich warunkach sprzedaje swoje produkty. Jeżeli chce zaoferować niższe ceny we własnym sklepie, aby zachęcić klientów do zakupów bez pośredników, powinien mieć do tego pełne prawo.
Sprzedawcy organizowali się przeciwko zmianom
Niezadowolenie z nowych zasad było widoczne nie tylko w komentarzach pod branżowymi publikacjami. Jednym z miejsc, gdzie szczególnie aktywnie dyskutowano o zmianach, była facebookowa społeczność „Zjednoczeni Sprzedawcy", skupiająca przedsiębiorców prowadzących sprzedaż internetową.
W licznych dyskusjach uczestnicy grupy zwracali uwagę, że wymóg dotyczący 80 proc. ofert może ograniczać swobodę prowadzenia biznesu i utrudniać rozwój własnych sklepów internetowych. Część sprzedawców argumentowała, że inwestuje we własne kanały sprzedaży właśnie po to, aby uniezależniać się od dużych marketplace'ów, dlatego oczekiwanie utrzymywania najniższych cen na Allegro odbierali jako działanie niekorzystne dla modelu sprzedaży wielokanałowej. W tych samych dyskusjach wracał też argument, że zamiast wyniszczającej walki ceną lepiej postawić na ofertę premium Allegro i wyższą marżę.
Właśnie takie społeczności branżowe najczęściej formułują opinie, że platforma próbuje zwiększać swoją przewagę konkurencyjną nie tylko poprzez przyciąganie klientów, ale również poprzez wywieranie wpływu na politykę cenową sklepów poza samym Allegro. Choć ciężko jednoznacznie ocenić, jaki wpływ na decyzję Allegro miała krytyka płynąca ze środowiska sprzedawców, wycofanie kontrowersyjnego wymogu po kilku miesiącach zostało przez wielu uczestników tych dyskusji odebrane jako sukces presji wywieranej przez branżę.
Nie pierwsza taka kontrowersja
Opisywana sprawa to nie jednostkowy konflikt, a kolejna sytuacja, w której Allegro mierzy się z zarzutami dotyczącymi wykorzystywania swojej silnej pozycji rynkowej.
Spór o metody dostawy i postępowanie sądowe
W ostatnich latach głośno było o sporze związanym z prezentowaniem metod dostawy. Krytycy twierdzili, że Allegro zmienia formę dostawy, eksponując własne rozwiązania logistyczne kosztem alternatyw, w tym paczkomatów InPost. Sprawa pozostaje przedmiotem postępowania, którym zainteresowały się także organy ochrony konkurencji.
Kara UOKiK za faworyzowanie własnego sklepu
To również nie pierwszy raz, gdy Allegro trafiło na celownik regulatora. W 2022 roku UOKiK ukarał Allegro kwotą ponad 200 mln zł za faworyzowanie własnej działalności sprzedażowej kosztem niezależnych sprzedawców. Choć poszczególne przypadki dotyczą różnych obszarów działalności, dla części obserwatorów mają wspólny mianownik. Chodzi o pytanie, jak daleko może posunąć się dominująca platforma internetowa w promowaniu własnego ekosystemu usług.
Dlaczego Allegro zmieniło zdanie?
Oficjalnie firma zmodyfikowała zasady programu. Nie podała jednak szczegółowych informacji o powodach rezygnacji z wymogu obejmującego 80 proc. ofert. Możliwe są różne wyjaśnienia. Jednym z nich jest negatywna reakcja sprzedawców. Innym – ocena skuteczności samego programu. Nie można również wykluczyć, że rosnąca konkurencja ze strony innych marketplace'ów sprawia, iż utrzymywanie dodatkowych ograniczeń wobec sprzedawców przestało być korzystne biznesowo.
Niezależnie od przyczyn efekt jest jednoznaczny. Regulacja, która miała zachęcać do utrzymywania najniższych cen na Allegro, została wycofana po zaledwie kilku miesiącach funkcjonowania.
Rynek wysłał jasny sygnał
Historia pokazuje, że nawet największy gracz na rynku nie może ignorować interesów swoich partnerów biznesowych. Allegro pozostaje bezdyskusyjnym liderem polskiego e-commerce, ale jego sukces opiera się na współpracy z dziesiątkami tysięcy sprzedawców.
Gdy znacząca część z nich uznaje nowe zasady za zbyt daleko idącą ingerencję w sposób prowadzenia biznesu, platforma musi liczyć się z konsekwencjami.
Wycofanie wymogu dotyczącego 80 proc. ofert można więc odczytywać nie tylko jako zmianę regulaminu. To również sygnał, że próba wpływania na politykę cenową sklepów poza samym Allegro napotkała znacznie większy opór, niż początkowo zakładano. A to może być jedna z najciekawszych lekcji dla całego rynku e-commerce w 2026 roku.
07.06.2026 7:47, Miłosz Magrzyk
07.06.2026 7:11, Piotr Janus
06.06.2026 12:58, Rafał Chabasiński
06.06.2026 10:20, Piotr Janus
06.06.2026 9:02, Rafał Chabasiński
06.06.2026 8:00, Rafał Chabasiński
06.06.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
06.06.2026 6:05, Mateusz Krakowski
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba




























