- Home -
- Nieruchomości -
- Analitycy PKO BP: to będzie rok kupującego. Deweloperzy tracą siłę, inwestorzy uciekli z rynku
Analitycy PKO BP: to będzie rok kupującego. Deweloperzy tracą siłę, inwestorzy uciekli z rynku
Wszystko wskazuje na to, że rynek mieszkaniowy wchodzi w fazę, na którą wielu czekało. Najnowsze analizy PKO BP wskazują, że rok 2026 upłynie pod znakiem przewagi kupujących. Duża oferta lokali w połączeniu z wycofaniem się inwestorów sprawia, że deweloperzy tracą dawną pewność siebie. Klienci z gotówką lub zdolnością kredytową zyskują pole do negocjacji, jakiego nie mieli od dawna.

To będzie rok kupującego? Analitycy PKO BP mają dobre wiadomości
Jak można przeczytać w najnowszej analizie ekspertów PKO BP, seria sześciu obniżek stóp procentowych w minionym roku, wsparta prognozami kolejnych dwóch lub trzech cięć w 2026 r., znacząco podniosła zdolność kredytową Polaków. W efekcie rata kredytu w wielu miastach jest już niższa od czynszu.
Analitycy zauważają też, że popyt na zakup nieruchomości wraca, ale zmienił się jego charakter. Na rynek wracają osoby szukające dachu nad głową na własne potrzeby, a nie spekulanci. To "zdrowy", ruch, który nie powoduje już panicznego wykupywania dziur w ziemi. Kupujący mają czas na decyzję, a szeroka oferta rynkowa pozwala im przebierać w lokalizacjach i metrażach. Nadal można zatem mówić o względnej stabilizacji na rynku.
Zdaniem analityków ogromny wpływ na obecną sytuację ma wycofanie się kapitału inwestycyjnego. "Drugi silnik" popytu (bo tak właśnie nazywano często kapitał inwestycyjny), który przez lata napędzał sprzedaż, praktycznie zgasł. Rentowność najmu przestała być atrakcyjna, a rynek paraliżuje niepewność regulacyjna. Co więcej, w przestrzeni publicznej coraz głośniej dyskutuje się o nowych obciążeniach, takich jak podatek katastralny i opłaty od pustostanów czy restrykcje w najmie krótkoterminowym.
W efekcie inwestorzy instytucjonalni i indywidualni wstrzymują się z zakupami. To sprawia, że na rynku pozostaje więcej mieszkań dla klienta indywidualnego, a presja na wzrost cen maleje. W niektórych miastach, takich jak Katowice czy Łódź, czas wyprzedaży oferty wydłużył się drastycznie, osiągając odpowiednio 16 i 8 kwartałów, co świadczy o lokalnej nadpodaży.
Deweloperzy tną podaż, by ratować marże. Z drugiej strony kupujący muszą pamiętać o jednej kwestii
Branża deweloperska nie zamierza jednak bezczynnie patrzeć na spadające słupki sprzedaży. Reakcją firm na mniejszy popyt jest wyraźne ograniczenie nowych inwestycji. Szacuje się, że liczba rozpoczynanych budów spadnie w najbliższym czasie o 15-20 proc., co ma na celu dostosowanie podaży do nowych realiów i wyznaczenie niższego punktu równowagi rynkowej.
Deweloperzy starają się w ten sposób bronić rentowności, zwłaszcza że mierzą się z rosnącą presją kosztową. Wdrażanie nowych warunków technicznych, tzw. ustawy schronowej czy unijnej dyrektywy budynkowej wymuszającej wyższą efektywność energetyczną, nieuchronnie podnosi koszt wytworzenia metra kwadratowego.
Analitycy PKO BP zwracają jednak również uwagę na zmiany demograficzne, które powinny być ostrzeżeniem dla kupujących. Inwestowanie w nieruchomości w mniejszych ośrodkach wiąże się z rosnącym ryzykiem. Wyludniające się miasta powiatowe i płytkie rynki lokalne mogą w przyszłości oznaczać trudności ze zbyciem aktywów. Eksperci prognozują, że za kilkanaście lat domy na prowincji będzie można kupić za złotówkę.
Bezpieczną przystanią pozostają największe aglomeracje i ich obrzeża. Dzięki migracji wewnętrznej i napływowi cudzoziemców wciąż generują one stabilny popyt. Rok 2026 to zatem czas okazji, ale wymagający od kupujących selektywnego podejścia i chłodnej kalkulacji ryzyka lokalizacyjnego.
zobacz więcej:
12.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 7:45, Piotr Janus
12.03.2026 7:06, Aleksandra Smusz
12.03.2026 6:19, Mariusz Lewandowski
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski


























