1. Home -
  2. Codzienne -
  3. A jednak bez maseczek w biurze? Rządzący chcą, by ostateczną decyzję podejmował pracodawca

A jednak bez maseczek w biurze? Rządzący chcą, by ostateczną decyzję podejmował pracodawca

To pracodawca ostatecznie zdecyduje, czy pracownicy będą musieli nosić maseczkę w biurze - taką zmianę mają chcieć wprowadzić rządzący. Prawdopodobnie to reakcja na krytykę, jaka spadła na rząd po opublikowaniu rozporządzenia. 

Kilka godzin temu pisałam na łamach Bezprawnika o tym, że pojawiają się wątpliwości co do obowiązkowego noszenia maseczek w pracy. Nie wiadomo na przykład, czy na mocy nowego rozporządzenia faktycznie konieczne jest zakrywanie ust i nosa w zakładzie pracy, gdy tylko w pomieszczeniu znajduje się więcej niż jedna osoba. Wątpliwości dotyczą m.in. pojęcia "miejsca ogólnodostępnego", które można interpretować jako takie, do którego swobodny dostęp mają również osoby z zewnątrz. W biurach taką przestrzenią jest np. recepcja, ale już nie sala konferencyjna, z której korzystają wyłącznie pracownicy.

Łatwo się też domyślić, że obowiązkowe maseczki w pracy - niezależnie od tego, czy pracownik obsługuje klientów lub interesariuszy, czy też nie - wzbudziły kontrowersje również z innych powodów. Mowa m.in. o spożywaniu posiłków i funkcjonowaniu zakładowych stołówek. A warto przecież zwrócić uwagę, że na przykład w pociągu - w zamkniętym, małym przedziale - spożywanie posiłków jest jak najbardziej możliwe.

Teraz jednak okazuje się, że rządzący - mimo że rozporządzenie obowiązuje zaledwie od 28 listopada - już myślą o zmianie przepisów.

Bez maseczki w biurze? Pracodawca zdecyduje o noszeniu maseczek

Reporter RMF FM Krzysztof Berenda miał ustalić, że rząd zamierza zmienić przepisy - i chce, by możliwa była praca bez maseczki w biurze i innych zakładach pracy, które nie obsługują klientów i interesariuszy. Obowiązek zakrywania nosa i ust w nowej wersji przepisów nie byłby jednak zniesiony obligatoryjnie. To pracodawca miałby zdecydować, czy pracownicy mają nosić maseczki, czy też nie.

Skąd w ogóle w takim razie pomysł, by taki obowiązek nałożyć? Podobno miała to być reakcja rządu na skargi samych pracodawców, którzy nie byli w stanie wyegzekwować od swoich pracowników obowiązku zakrywania nosa i ust nawet wtedy, gdy obsługiwali oni klientów. Rząd - zamiast więc dostosować przepisy tak, by dać pracodawcom realny instrument pozwalający na egzekwowanie nakazu - postanowił obowiązek rozszerzyć na wszystkie zakłady pracy.

Jeśli doniesienia o zmianie obowiązujących przepisów potwierdzą się, można się spodziewać, że zostaną one wdrożone jeszcze na dniach. Na razie jednak pozostaje czekać na oficjalne informacje ze strony rządu.

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi