1. Bezprawnik -
  2. Zagranica -
  3. Szok! Biedronka na Słowacji wygląda normalnie. Są szerokie alejki i brak walających się palet

Szok! Biedronka na Słowacji wygląda normalnie. Są szerokie alejki i brak walających się palet

Narzekanie na nieporządek w sklepach Biedronka w Polsce stało się już normą od dawna. Przejścia zastawione paletami i wąskie alejki to jedne z najbardziej znanych problemów, zgłaszanych przez klientów Biedronek. Od jakiegoś czasu jednak Biedronka jest obecna także na Słowacji. Czy tam również mamy do czynienia z tego typu problemami? Okazuje się, że nie.

W słowackich Biedronkach jakoś może panować ład i porządek

O tym, jak wyglądają Biedronki na Słowacji, rozpisują się użytkownicy wielu serwisów społecznościowych (np. mojego ulubionego Wykopu).

Dzielą się oni także zdjęciami z wnętrza słowackich sklepów, które wyglądają dużo bardziej schludnie i mniej „klaustrofobicznie” niż te, znajdujące się w Polsce. W oczy rzuca się także przejrzyste ułożenie towarów, które nie przypomina tego, znanego z polskiej Biedronki, a bardziej z Aldi lub Lidla. Spokojna atmosfera bardziej kojarzy się z niespiesznymi zakupami w Aldi niż z tłokiem, który znamy znad Wisły.

Polskie sklepy sieci regularnie bywają zresztą krytykowane nie tylko za bałagan, ale też za nieczytelne ceny w Biedronce, przez które klienci gubią się w promocjach.

Nie ma też słynnej „paletozy”, tak dobrze znanej z polskich Biedronek, która przechodzi niekiedy wszelkie granice i stanowi zagrożenie dla klientów.

Warto wiedzieć, że palety w sklepach typu Lidl, Biedronka itd. mogą stanowić zagrożenie, a klienci mogą domagać się odszkodowań.

Dlaczego na Słowacji Biedronki mogą być „normalne”? Powód jest jeden

Nie jest żadną tajemnicą, że ekspansja portugalskiej sieci na słowacki rynek nie wymagała przebudowy już istniejących sklepów, jak to miało często miejsce w Polsce.

Oznacza to, że Biedronka na Słowacji nie wykorzystywała istniejących budynków i nie dostosowywała starszych sklepów do nowych standardów, co ma często miejsce w Polsce i jest jednym z powodów dysponowania niewystarczającą przestrzenią magazynową przez wiele naszych Biedronek.

Sklepy na Słowacji powstawały zatem w taki sposób, aby mogły jak najlepiej służyć klientom i pracownikom sieci.

Za to remonty Biedronek w Polsce to norma, a to paradoksalnie może oznaczać dla nas dobre wieści.

Biedronka na Słowacji działa od marca 2025 roku

Pierwszy sklep Biedronka na Słowacji powstał w Miloslavovie koło Bratysławy. Na koniec 2025 r. sieć miała tam 15 sklepów. Powstało także centrum dystrybucyjne w Voderadach, wyposażone w najnowocześniejsze technologie, wspierające rozwój sieci.

Widać więc, że Biedronka stawia na szeroką ekspansję na słowackim rynku. Jerónimo Martins podkreśla, że słowacka sieć została dostosowana do lokalnych konsumentów. Firma współpracuje ze słowackimi dostawcami.

Po pierwszym boomie Słowacy przywykli do widoku Biedronek w swoich miejscowościach

Trzeba przyznać, że podczas otwarcia pierwszego sklepu w Miloslavovie, lokalni klienci tworzyli kolejki wychodzące poza sklep, a parking był pełny.

Ceny w słowackiej Biedronce nie robią na klientach wrażenia

Jednak Słowacy wypowiadający się np. na portalu Reddit nie wykazują się daleko idącym entuzjazmem, dotyczącym np. cen w Biedronce. Wielu klientów podkreśla, że ceny w słowackim Kauflandzie czy Lidlu są zbliżone do tych w Biedronkach — a przecież to właśnie różnice cenowe napędzają wojnę cenową Biedronki i Lidla po polskiej stronie granicy.

Porównywanie cen po obu stronach granicy ma zresztą w Polsce długą tradycję — wystarczy przypomnieć sobie słynny koszyk Dudy, który miał dowodzić, że na Słowacji jest drożej.

Rodzimy asortyment wciąż stanowi mniejszość na półkach

Istnieje także inny powód, dla którego Biedronka na razie nie zrobiła furory na Słowacji. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez agencję Go4insight na zlecenie Słowackiej Izby Rolno-Spożywczej (SPPK), w 2026 r. słowackie artykuły spożywcze stanowiły 40,4 proc. artykułów na półkach słowackich sieci handlowych, czyli tyle samo, ile odnotowano w 2025 roku. To pokazuje, że jej model jest nadal mocno oparty na doświadczeniach i asortymencie przywiezionym z polskiej działalności.

Kwestia doboru towarów jest zresztą czuła w całej branży — także w Polsce Lidl, Biedronka i Aldi ograniczają asortyment, by mocniej stawiać na marki własne.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover