- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Zagraniczni klienci chcą kupować z Polski. Sklepy same im to uniemożliwiają
Zagraniczni klienci chcą kupować z Polski. Sklepy same im to uniemożliwiają
Wiele sklepów internetowych nie oferuje wysyłki za granicę lub nie przedstawia w związku z tym jasnego cennika. Tymczasem przekonanie, że zagraniczny kupujący nie zapłaci za dostawę z Polski, jest błędne. Dla przykładu w ramach usługi InPost International wysyłka do wybranych państw europejskich kosztuje zaledwie 29 zł. Dla klientów z Francji czy Austrii to dosłownie grosze. Za lokalną dostawę często muszą oni zapłacić więcej.
Czego poszukują kupujący zza granicy?
Z pewnością nie każdy towar nadaje się do sprzedawania do innych krajów. Zagraniczni klienci raczej nie zamówią z Polski powtarzalnych, masowo sprzedawanych produktów, które bez problemu dostaną u siebie w konkurencyjnych cenach.
Ale sprawa wygląda zupełnie inaczej w przypadku bardziej unikatowych rzeczy. Robiona ręcznie biżuteria, kosmetyki z lokalnych firm z dobrym składem, przedmioty kolekcjonerskie, niewielkich rozmiarów artykuły specjalistyczne, galanteria – to jak najbardziej może zainteresować konsumentów z innych państw. Transgraniczny ecommerce to zresztą segment, w którym polskie sklepy radzą sobie wyjątkowo dobrze na tle Europy.
Zwłaszcza gdy dany towar jest w Polsce tańszy. A to sytuacja bardzo częsta. Unikatowe wyroby premium bywają bowiem za granicą ekstremalnie drogie. Doskonale pokazują to kosmetyki firmy Miraculum na eBayu, które osiągają tam ceny znacznie wyższe niż w kraju.
InPost może przetrzeć szlaki paczkami za 29 zł
Udostępniając zagranicznym kupującym dostawę z Polski, najlepiej zapoznać się z cennikami jak największej liczby firm. Przedsiębiorstwa kurierskie zwykle oferują dostawę stosunkowo niedużych przedmiotów w Europie za kilkadziesiąt złotych.
W aktualnej ofercie wyróżnia się usługa InPost International. Nie od dziś wiadomo zresztą, że InPost chce zastąpić Allegro i Amazona – a ekspansja zagraniczna doskonale wpisuje się w te ambicje. W ramach usługi już za 28,99 zł możemy wysyłać pakunek do paczkomatów i punktów odbioru w gabarycie A (stawki u konkurencji są nieraz 2-3 razy wyższe). Ta opcja obejmuje następujące państwa:
- Włochy,
- Francja,
- Belgia,
- Holandia,
- Luksemburg,
- Hiszpania,
- Portugalia,
- Austria i Węgry (w ramach współpracy z Austrian Post).
Dla rozmiaru skrytki B i C cena wynosi odpowiednio 49,99 zł i 54,99 zł. We wszystkich gabarytach można wysłać paczki ważące do 25 kg.
Wskazane stawki obowiązują klientów prywatnych. Z przedsiębiorcami firma ustala je indywidualnie (należy jednak przypuszczać, że są równie atrakcyjne). Na marginesie warto dodać, że na rynku krajowym wciąż otwarte pozostaje pytanie, jak zachęcić do korzystania z paczkomatów InPost seniorów – to grupa, która wciąż częściej wybiera tradycyjne formy nadania.
Brak ceny zagranicznej dostawy w ofercie to ogromny błąd
Wiele sklepów internetowych deklaruje możliwość wysyłki zagranicznej. Jednak często nie podają one żadnych szczegółów. Możemy więc np. przeczytać w ofercie, że istnieje taka opcja, ale musi to zostać indywidualnie uzgodnione.
Dla większości współczesnych klientów takie podejście jest niedopuszczalne. Jeśli nie dysponują oni jasną informacją w sprawie warunków dostawy już na starcie, sporo z nich rezygnuje z zakupu lub dokonuje go tam, gdzie może złożyć zamówienie od razu.
Z tego powodu obecnie kurierzy, a także Poczta Polska, starają się maksymalnie upraszczać cenniki, dzieląc je np. wg stref. Dlatego skomponowanie oferty zagranicznej dostawy często bywa łatwiejsze, niż myślimy. Jej brak oznacza zaś dla wielu przedsiębiorców utratę zamożnych klientów.
