1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Francuzi, jak Polacy, też cierpią z powodu masła. Winny eurosocjalizm?

Francuzi, jak Polacy, też cierpią z powodu masła. Winny eurosocjalizm?

Niech jedzą ciastka - powiedziała Maria Antonina, gdy lud paryski gniewnie narzekał na niedobory pieczywa. Historia najwidoczniej chichocze, bo teraz Paryżanie narzekają na rosnące ceny... ciasta francuskiego. I wszystkiego, co zawiera w sobie masło, którego zaczyna brakować, a ceny rosną. Zupełnie jak w Polsce.

We Francji brakuje masła. Sklepowe półki w Auchan, Carrefour czy Intermarche zaczynają wyglądać jak ekspozycje w PRL-u. Niedobory te to po części efekt rosnącego popytu na francuskie ciastka w niektórych regionach świata, a po części zmian w polityce rolnej Unii Europejskiej.

We Francji brakuje masła. Winny eurosocjalizm? Otóż... jest wręcz przeciwnie

Skąd się wziął niedobór masła we Francji - podobno największy od czasów II wojny światowej? Na pierwszy rzut oka sprawa jest jasna: eksport francuskich wyrobów cukierniczych, opartych w dużej mierze na maśle, znacząco wzrósł. Odpowiedzialni za to są (jak informuje Reuters) Chińczycy - a jakżeby inaczej - którzy upodobali sobie słodycze z ciasta francuskiego. A że ciasto to składa się w 1/4 z masła... Sami rozumiecie.

Nie dość zatem, że masła brakuje, to jego ceny rosną. To z kolei pochodna rosnących cen mleka. Dlaczego mleko drożeje? O dziwo (dziwić to może na przykład zadeklarowanych wyznawców Krula Janusza Korwin-Mikkego) nie jest to efekt socjalistycznej polityki Unii Europejskiej, a wręcz przeciwnie: skutek uwolnienia rynku mleka. Jeszcze do niedawna w UE funkcjonowały tzw. kwoty mleczne. Co to było? Jak czytamy na Wikipedii:

Producenci mleka, widząc, że ceny białego surowca spadają (z uwagi na zwiększoną produkcję), postanowili sprzedawać większe ilości tam, gdzie uzyskają wyższą cenę, W przypadku mleka oznacza to sprzedaż producentom serów, zamiast masła. Przy produkcji masła powstaje bowiem, jak produkt uboczny, surowiec służący do wytwarzania odłuszczonego mleka w proszku - którego w Unii Europejskiej jest za dużo. Farmerzy wolą zatem sprzedawać mleko serowarom. W konsekwencji produkuje się mniej coraz droższego masła. A ciasta francuskiego (przynajmniej takiego dobrego) nie wyrobi się z użyciem margaryny.

Spełnia się zatem najgorszy sen liberałów: rynek, owszem, uregulował się, ale przeciętny obywatel wcale na tym nie skorzysta. Niewidzialna ręka rynku spoliczkowała Bogu ducha winnych konsumentów.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi