1. Home -
  2. Technologie -
  3. Ceny na Steam zostaną zbadane przez UOKiK. Interweniował wiceminister cyfryzacji

Ceny na Steam zostaną zbadane przez UOKiK. Interweniował wiceminister cyfryzacji

Platforma Steam mierzy się w Polsce z rosnącą falą krytyki ze strony użytkowników, którzy zarzucają jej stosowanie niekorzystnego i nieaktualizowanego od lat przelicznika walut. Sprawa, nagłośniona przez oddolną inicjatywę graczy #PolishOurPrices, przybrała charakter formalny po tym, jak Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się zawiadomić w tej sprawie UOKIK.

Gracze mają już dość. Steam nadal w ogniu krytyki

Jak przypomina bankier.pl, u podstaw konfliktu leży mechanizm ustalania cen gier na polskim rynku. Do 2017 r. polscy gracze płacili na Steamie w euro. Po wprowadzeniu polskiej waluty, platforma zaczęła udostępniać deweloperom i wydawcom sugerowane ceny regionalne, oparte na własnym przeliczniku. Problem w tym, że ostatnia aktualizacja tych wytycznych miała miejsce w 2022 r. i bazowała na kursie, który był wówczas znacznie wyższy niż obecnie. O cenach na Steam pisał już wcześniej na łamach Bezprawnika Rafał Chabasiński.

Jak wskazują organizatorzy akcji #PolishOurPrices, rekomendowany przez Valve (operatora platformy Steam) przelicznik dla euro wynosi około 4,8 zł, podczas gdy realny kurs rynkowy oscyluje w okolicach 4,25 zł. Oznacza to, że sugerowane ceny dla polskiego rynku są systematycznie zawyżane, a polscy gracze, w przeliczeniu na euro, płacą za te same produkty więcej niż ich koledzy z Niemiec czy Francji. W przypadku niektórych tytułów, jak Metal Gear Solid, różnica ta sięga nawet kilkudziesięciu złotych.

Oddolna inicjatywa #PolishOurPrices. Gracze biorą sprawy w swoje ręce

W odpowiedzi na bierność platformy, polska społeczność graczy zorganizowała się w ramach akcji #PolishOurPrices. Jej głównym celem jest uświadamianie deweloperów i wydawców, że rekomendacje cenowe Steama nie są wiążące i mają oni pełną swobodę w ustalaniu niższych, bardziej adekwatnych do polskiego rynku cen.

Inicjatywa działa na kilku polach - od akcji w mediach społecznościowych, przez nagłaśnianie problemu w mediach branżowych (również zagranicznych), aż po stworzenie praktycznych narzędzi dla samych graczy. Jednym z nich jest profil „Kurator Steam”, w ramach którego na bieżąco aktualizowana jest lista gier z zawyżonymi i sprawiedliwymi cenami, co pozwala konsumentom na podejmowanie bardziej świadomych decyzji zakupowych.

Działania te przyniosły już częściowy sukces; jak dotąd ponad 400 wydawców zdecydowało się na obniżenie cen swoich gier na polskim rynku.

Interwencja Ministerstwa Cyfryzacji. Sprawą zajmie się UOKiK

Co jednak być może najciekawsze, problem zawyżonych cen przykuł również uwagę administracji rządowej. Jak poinformował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, resort zdecydował się na formalne zgłoszenie sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To z kolei przenosi spór na poziom formalnego postępowania antymonopolowego.

Interwencja UOKiK może doprowadzić do zbadania, czy praktyki stosowane przez Valve nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów. Ostateczny wynik postępowania jest na razie trudny do przewidzenia, ale być może sama jego perspektywa stanie się dla platformy Steam wystarczającą motywacją do zaktualizowania niekorzystnego przelicznika i ujednolicenia polityki cenowej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi