- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Paliwo może być znowu ustawowo tańsze. Wiemy, co może zastąpić CPN
Paliwo może być znowu ustawowo tańsze. Wiemy, co może zastąpić CPN
Minęły dwa tygodnie od zakończenia rządowego programu CPN, który mocno ograniczał drożyznę na stacjach benzynowych. Od 1 lipca 2026 r. nie ma już tej osłony, obniżającej VAT z poziomu 23% do zaledwie 8%. Dziś minister energii Miłosz Motyka podkreśla, że rząd monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie i nie wyklucza wprowadzenia pewnych działań, które mogłyby ograniczyć wzrost cen paliw.
„Nie" dla CPN, „tak" dla innych działań osłonowych
Lipcowy powrót do maksymalnej stawki VAT na paliwa, a także pogorszenie w ostatnich dniach i tak już napiętej sytuacji w Zatoce Perskiej spowodowały kolejny wzrost cen paliw w Polsce. W zaledwie dwa tygodnie zwykła benzyna Pb 95 podrożała o blisko złotówkę, a podwyżki jeszcze bardziej dotknęły oleju napędowego.
Ceny stale rosną — jeszcze w poniedziałek rano była mowa o droższym paliwie, które w przypadku Pb 95 miało kosztować ok. 6,78–6,92 zł za litr. Tego samego dnia wieczorem podjechałem na stację, a cena podstawowej benzyny na dystrybutorze wynosiła już 6,99 zł. Warto pamiętać, że to nie sam koniec tarczy odpowiada za obecne stawki — od dawna wiadomo, jak lokalny mikrorynek i konkurencja kształtują ceny na stacjach paliw w poszczególnych regionach.
Rząd widzi rosnące stawki, a cytowany przez portal Interia Motoryzacja minister energii Miłosz Motyka przekazuje, że sprawa żadnego programu osłonowego nie jest zamknięta — gdyby doszło do radykalnej eskalacji, rekomendowałby powrót do działań osłonowych.
Jednocześnie minister Motyka zauważa, że nie chodzi o program CPN („Ceny Paliw Niżej"), lecz o inne działania mające na celu obniżenie cen paliw, a przynajmniej zatrzymanie podwyżek. W przeszłości pojawiały się także pomysły na limity na stacjach paliw, które miałyby ograniczyć tzw. turystykę paliwową.
Orlen kluczem do niższych cen paliw w Polsce?
Minister energii Miłosz Motyka uważa, że sytuacja geopolityczna na całym świecie jest bardzo dynamiczna. Rząd nie wyklucza, ale jednocześnie nie chce teraz wprowadzać programu, który regulowałby rynek. Według niego nie jest to (jeszcze) odpowiedni moment na wprowadzenie osłony na wzór CPN-u, który działał przez trzy miesiące: od końca marca do 30 czerwca 2026 r. Przypomnijmy — koniec programu CPN 1 lipiec 2026 oznaczał powrót do 23-procentowej stawki VAT i skokowy wzrost cen na dystrybutorach.
Miłosz Motyka wskazuje na inne rządowe narzędzia niż osłony, a nadzieję widzi w Grupie Orlen. Ta jako monopolista na polskim rynku paliw najmocniej na niego wpływa, żeby nie powiedzieć, że go kreuje. Minister Motyka nie doprecyzował jednak, o jakie działanie Orlenu chodzi — czy o obniżkę marży, czy może o coś zupełnie innego.
Maksymalne ceny paliw i luka wokół LPG
Jednym z narzędzi, po które rząd już wcześniej sięgnął, były maksymalne ceny paliw ustalane odgórnie dla benzyny i oleju napędowego. Mechanizm ten miał jednak istotną lukę — nie objął kierowców jeżdżących na gazie, o czym pisaliśmy przy okazji ceny maksymalne gazu LPG.
Szef resortu podkreśla, że rząd powinien dążyć do jak najniższych cen paliw w Polsce, które jeszcze na początku 2026 r. — a więc przed konfliktem w Zatoce Perskiej — były jednymi z najniższych w całej Unii Europejskiej.
Można zakładać, że w najbliższych dniach lub tygodniach rządzący zareagują na rosnące ceny paliw, od których zależą także ceny różnego rodzaju produktów, towarów i usług. Wyższe ceny ropy i benzyny napędzają inflację, a rząd raczej chciałby uniknąć kolejnych kłopotów.










