1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Kupiłam używaną książkę na Vinted za 15 zł. Treść dedykacji na pierwszej stronie wgniata w fotel

Kupiłam używaną książkę na Vinted za 15 zł. Treść dedykacji na pierwszej stronie wgniata w fotel

Czy podarowaliście kiedyś swojej drugiej połówce książkę z niebanalną dedykacją? Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że takie egzemplarze po rozstaniu często trafiają na Vinted. Ich ceny przeważnie są niskie – wynoszą od kilku do parunastu złotych. Rodzi to konieczność zachowania ostrożności przy pisaniu dedykacji. Zwłaszcza w przypadku relacji, co do których przyszłości nie jesteśmy pewni.

Treść dedykacji potrafi mocno zaskoczyć

Ostatnio kupiłam na Vinted za 15 zł „Poezje wybrane” Bolesława Leśmiana. Stan książki został określony jako bardzo dobry, a w opisie nie było mowy o niczym więcej. Stąd umieszczona w tomiku dedykacja, widoczna na poniższym skanie, mocno mnie zaskoczyła.

Dla jasności sprawy dodam, że w celu anonimizacji tej historii zamazałam dane osób, o których mowa, a z opisem sytuacji wstrzymałam się do momentu, aż zakończona oferta na Vinted została usunięta z bazy serwisu.

Przewrotne życzenia zamiast romantycznego wpisu

Jak można wywnioskować z powyższych słów, mężczyzna, którego na potrzeby tego tekstu nazwijmy Markiem, podarował Annie, swojej ukochanej (imię również zmienione), „Poezje wybrane” Leśmiana, próbując ją odzyskać. Ton jego fraz jest ewidentnie konfrontacyjny.

Sugeruje on kobiecie, że życie u boku jakiegokolwiek innego człowieka będzie dla niej pozbawione sensu, w związku z czym powinna do niego wrócić. Marek ujął zresztą swoje słowa w formie przewrotnych życzeń. Trudno o lepszą ilustrację tego, jak emocjonalnie obciążone potrafią być prezenty po rozstaniu.

Jego intencją ewidentnie było wywołanie sprzeciwu w adresatce i zmiana jej przekonań. Stąd mając na to nadzieję, nazywa ją „prawie nieugiętą”.

Nie znamy kontekstu tej sytuacji ani nie wiemy, jak się ona zakończyła. Skoro jednak tom trafił na Vinted za 15 zł, można przypuszczać, że Markowi nie udało się odzyskać Anny.

Jak etycznie pozbyć się książek z osobistymi dedykacjami po zakończeniu relacji

W analizowanym przypadku wystawienie przez Annę otrzymanego dzieła na Vinted nie było niczym niewłaściwym. Zakładając jednak, że Marek podpisałby się pod swoimi słowami imieniem i nazwiskiem, dla poszanowania jego prywatności dobrze byłoby je zamazać.

Jeśli tego typu dedykacja znajduje się na pustej stronie przedtytułowej, rozsądną praktykę stanowi też usunięcie jej w całości z zaznaczeniem tego w ofercie.

Warto przy tym pamiętać, że sam podarunek nie zawsze traci znaczenie prawne w chwili rozstania — pokazuje to choćby zwrot prezentów po rozwodzie, gdzie o losie darowanych rzeczy potrafi rozstrzygać sąd. W przypadku taniej książki takich sporów oczywiście nie ma, ale sama zasada bywa zaskakująca.

Czy ciekawa dedykacja może podnieść wartość książki?

Wiele osób nie wspomina w opisie wystawianych egzemplarzy o zamieszczonych w nich dedykacjach, uznając je za nieistotne. Tymczasem takie dane zawsze powinny znaleźć się w ofercie. Standardowa dedykacja, np. z życzeniami z okazji urodzin, raczej nie ma wpływu na wartość tytułu.

Jednak niebanalny wpis może ją znacząco podnieść. Dotyczy to zwłaszcza starszych publikacji, np. kupowanych w antykwariatach, w których autentyczność dedykacji sprzed lat nie budzi wątpliwości.

Sprzedaż książek z drugiej ręki a rozliczenie z fiskusem

Dla większości osób pozbywających się pojedynczych tomów po kilka złotych kwestie podatkowe pozostają bez znaczenia. Inaczej jest jednak w przypadku tych, którzy z odsprzedaży używanych rzeczy uczynili regularne źródło dochodu. Tu zależność sprzedaż na Vinted a podatek aktywuje się dopiero po przekroczeniu określonych progów liczby transakcji i przychodu. Co więcej, od 2024 roku platformy raportują dane sprzedających do skarbówki — więcej o tym, jak w praktyce wygląda podatek od sprzedaży na Vinted i OLX, pisaliśmy osobno.

Uwaga na fałszywe dedykacje

Oczywiście nie zachęcam nikogo do umieszczania w oferowanych egzemplarzach fikcyjnych wpisów po to, by sprzedać je za wyższą sumę. Byłoby to zresztą zwykłe oszustwo na Vinted, wprowadzające kupującego w błąd co do autentyczności dzieła. Ale biorąc pod uwagę popyt na takie znaleziska, wkrótce na Vinted coraz częściej mogą pojawić się książki z fałszywymi dedykacjami.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover