1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Czynsze za mieszkania komunalne są niewiarygodnie niskie, a lokatorzy i tak ich nie płacą. Bo mogą

Czynsze za mieszkania komunalne są niewiarygodnie niskie, a lokatorzy i tak ich nie płacą. Bo mogą

Życie potrafi zaskoczyć trudnymi sytuacjami. Dla wielu osób wsparcie gminy w postaci mieszkań komunalnych czy socjalnych jest wtedy szansą na stabilizację. Niestety, system, który ma pomagać najbardziej potrzebującym, bywa nadużywany. Chociaż wielu lokatorów docenia możliwość zamieszkania po obniżonej stawce opłat, nie brakuje tych wykorzystujących niedoskonałość przepisów i niepłacących czynszu.

Jak podał GUS, na koniec 2024 roku zasoby mieszkaniowe na terenie kraju liczyły prawie 16 mln mieszkań, a średnia wielkość mieszkania wynosiła 75,6 mkw. Liczba lokali mieszkalnych z zasobu gminy, na które na koniec 2024 roku obowiązywały umowy najmu (z wyłączeniem lokali zamiennych i tymczasowych pomieszczeń), wyniosła 595,8 tys. Liczba lokali mieszkalnych, na które obowiązywały umowy najmu socjalnego na koniec 2024 roku, wyniosła 63 851.

500 zł czynszu w mieście? Za wynajem mieszkania trzeba zapłacić kilka razy więcej

Przeciętna stawka czynszu komunalnego to dzisiaj kilkanaście złotych za metr kwadratowy. Załóżmy, że w przypadku mieszkania o powierzchni 32 mkw. oznacza to wydatek rzędu około 400 zł miesięcznie. Dla porównania za wynajem podobnego mieszkania w centrum dużego miasta zapłacimy nawet co najmniej 7 razy tyle.

System niskich czynszów teoretycznie ma pomagać osobom o niskich dochodach, ale w praktyce działa zbyt łagodnie. Gminy nie zawsze wnikliwie weryfikują dochody najemców, dlatego nawet jeśli czyjaś sytuacja finansowa znacznie się poprawi, taka osoba może pozostać w mieszkaniu komunalnym, nadal płacąc niski czynsz – albo go nie płacąc. Bo jeśli nie boi się sądów, zresztą często działających opieszale, to nie zapłaci i nikt jej nic nie zrobi. Można powiedzieć, że to swego rodzaju przyzwolenie na oszukiwanie systemu.

W 2023 roku według Instytutu Rozwoju Miast i Regionów było zadłużonych 392,4 tys. mieszkań komunalnych, a ich zadłużenie łącznie wyniosło 3 851 844,3 tys. zł. Ogromna część osób z takich lokali nie pokrywa kosztów utrzymania mieszkań, przez co finansowanie remontów i bieżącej obsługi obciąża wszystkich mieszkańców miasta.

Gminy mają narzędzia pomocy, ale nie zawsze mogą ich użyć

Gminy wyposażono w narzędzia pozwalające wspierać osoby w najtrudniejszej sytuacji. Takim elementem są np. okresowe obniżki czynszu.

Problem pojawia się, gdy najemcy nie komunikują się z administracją, uporczywie nie odbierają korespondencji urzędowej i nie wpuszczają pracowników socjalnych. W takich przypadkach zadłużenie rośnie, a gminy wykazują ograniczone możliwości skutecznego odzyskania pieniędzy potrzebnych m.in. na remonty.

Kontenery zamiast mieszkań miałyby pomóc samorządom wyjść z kryzysu

W związku z problemem pojawiła się propozycja przenoszenia zadłużonych najemców do kontenerów. Pomysł wydaje się z jednej strony praktyczny, ponieważ pozwala gminom lepiej kontrolować sytuację i ograniczać koszty utrzymania mieszkań, z drugiej – upokarzający i bez serca.

Poza tym mieszkańcy miast przeważnie nie chcą takich kontenerów w swojej okolicy i protestują. To pat i dwojakie wyzwanie – z jednej strony należy wspierać osoby w realnej potrzebie, z drugiej chronić finanse miasta przed ludźmi próbującymi wykorzystać system.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi