- Home -
- Biznes -
- GOG.com pod nowym kierownictwem. Michał Kiciński zdradza wreszcie ambitne plany platformy
GOG.com pod nowym kierownictwem. Michał Kiciński zdradza wreszcie ambitne plany platformy
Pod koniec 2025 roku CD Projekt sprzedał platformę GOG.com Michałowi Kicińskiemu za 90,7 mln złotych. Współzałożyciel zarówno CD Projektu, jak i samego GOG-a, wraca więc do swojego dziecka po ponad dekadzie nieobecności.

W obszernym wywiadzie dla GamesIndustry.biz Kiciński wraz z dyrektorem zarządzającym Maciejem Gołębiewskim opowiedzieli o kulisach transakcji i planach na przyszłość.
Dlaczego CD Projekt sprzedał, a Kiciński kupił?
Gołębiewski potwierdza, że to CD Projekt zainicjował sprzedaż, ale dodaje, że nie było to dla niego zaskoczeniem. Obie firmy mają po prostu różne strategie i w pewnym momencie rozdzielenie stało się naturalne. Sam proces sprzedaży był bardzo konkurencyjny – Kiciński przyznaje, że do samego końca nie wiedział, czy wygra. Podejrzewa, że konkurentem była jakaś amerykańska firma, ale nazwy - jak twierdzi - nie zna.
Patrząc na liczby, GOG nigdy nie był dla CD Projektu kurą znoszącą złote jaja. W pierwszej połowie 2025 roku platforma zanotowała rentowność netto na poziomie -0,9%, podczas gdy cała grupa CD Projekt osiągnęła 35%. Kiciński uważa jednak, że to nie słabe wyniki finansowe były głównym powodem sprzedaży. To raczej typowa sytuacja biznesowa – gdy jeden biznes jest znacznie mniejszy od drugiego, zasoby naturalnie płyną tam, gdzie marże są większe.
80% rynku Steam? To szansa, nie przeszkoda
Kiciński nie ukrywa, że widzi w GOG ogromny potencjał wzrostu. Na pytanie o dominację Steam odpowiada przewrotnie: posiadanie konkurenta z 80% udziałem w rynku to dla niego atut. Trudniej jest bronić tak dużego udziału, niż go zdobywać – łatwiej więc powinno być odbierać kawałki tortu.
Ale są też powody emocjonalne. Kiciński wciąż czuje przywiązanie do firmy, mimo że nie był w biurze od 2012 roku. Odszedł z CD Projektu dokładnie w dniu publikacji pierwszego teasera Cyberpunka 2077. Chciał też uniknąć sytuacji, w której GOG zostałby wchłonięty przez wielką korporację, baza użytkowników przeniesiona, a firma zamknięta lub zespół zwolniony. Trend konsolidacji w branży gier jest bardzo widoczny i zdaniem Kicińskiego niekoniecznie pozytywny.
Nie walczyć z Goliatem, tylko znaleźć własną drogę
Jak konkurować ze Steam? Kiciński stawia na wzmacnianie tego, w czym GOG jest już dobry, zamiast próbować naśladować innych. Platforma ma własną tożsamość i unikalność, którą gracze cenią.
Co do stawek prowizji – Gołębiewski wyjaśnia, że GOG ustala je indywidualnie, przypadek po przypadku. Standard branżowy to 70/30, ale w zależności od treści i relacji biznesowej platforma jest elastyczna. Coraz więcej niezależnych studiów chce współpracować z niezależnymi sklepami. Na GOG można znaleźć takie tytuły jak Kingdom Come: Deliverance II, Clair Obscur czy Hollow Knight: Silksong.
Co istotne - katalog CD Projektu RED pozostaje na GOG przez co najmniej sześć lat, na preferencyjnych warunkach. Fundamentem GOG od początku jest sprzedaż gier bez DRM i Kiciński jest nieugięty: to się nie zmieni.
Jeden z najbardziej intrygujących wątków to potencjalne wejście GOG w model biznesowy Nightdive Studios – firmy specjalizującej się w odzyskiwaniu praw do zapomnianych gier, przystosowywaniu ich do współczesnych systemów i tworzeniu remake'ów jak System Shock.
Na Gamescom w sierpniu 2025 roku Bartosz Kwietniewski, szef rozwoju biznesowego GOG, mówił wprost: gdyby GOG był właścicielem tych IP, nie tylko naprawiałby je i przywracał, ale pewnie też remasterował. Nightdive to idealny przykład tego, co GOG chciałby robić – przejmować IP, przenosić na własny silnik, tworzyć duchowych następców lub nawet nowe części serii.
Kiciński przyznaje, że to kierunek bliski jego myśleniu o rozwoju i wydawnictwie. W Polsce jest duży zasób talentów w tej dziedzinie. Rozwój w tę stronę wydaje się naturalny, ale to zbyt wcześnie na konkrety. Dodaje też w rozmowie z GamesIndustry, że pieniądze nie będą głównym motywatorem. Najpierw dobra robota, dobre produkty i usługi – pieniądze przychodzą jako konsekwencja i nagroda. To oczywiste, ale wiele firm upada, stawiając arkusze kalkulacyjne na pierwszym miejscu.
zobacz więcej:

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz
02.03.2026 14:12, Marcin Szermański
02.03.2026 13:21, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 12:32, Aleksandra Smusz
02.03.2026 11:40, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska
02.03.2026 10:04, Marcin Szermański
02.03.2026 8:32, Rafał Chabasiński

























