1. Home -
  2. Zagranica -
  3. Koniec wojny w 2026 roku? Nie liczcie na powrót do "normalności"

Koniec wojny w 2026 roku? Nie liczcie na powrót do "normalności"

Rok 2026 może przynieść przełom w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Presja ze strony Stanów Zjednoczonych na osiągnięcie porozumienia narasta, a negocjacje – choć trudne – wciąż trwają.

Jerzy Wilczek09.01.2026 17:17
Zagranica

Jeśli dojdzie do zawieszenia broni, Europa stanie przed pytaniem: jak będzie wyglądać powojenna rzeczywistość gospodarcza? Czy możliwy jest powrót do relacji sprzed 2022 roku?

Energia: tanio już nie będzie

Największym ciosem dla europejskiej gospodarki było odcięcie się od rosyjskich surowców energetycznych. Naturalnym pytaniem jest więc: czy pokój oznacza powrót taniego gazu i ropy?

Odpowiedź brzmi: nie. Unia Europejska uznała uniezależnienie się od Rosji za strategiczny priorytet. Chodzi nie tylko o bezpieczeństwo energetyczne, ale też o pozbawienie Moskwy narzędzia szantażu oraz ograniczenie jej dostępu do walut potrzebnych na import technologii – w tym wojskowych.

Dziś lukę po rosyjskim gazie rurociągowym w dużej mierze wypełnia skroplony gaz ziemny z USA. Problem w tym, że LNG jest droższy – koszty upłynniania, transportu morskiego i ponownej regazyfikacji czynią go mniej konkurencyjnym niż gaz płynący Nord Streamem. Jak zauważa dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface, zniesienie sankcji nie przyniesie więc znaczącego obniżenia cen energii w Europie. Dywersyfikacja dostaw okazała się nieodwracalna.

Handel: Europa odzyska pozycje, ale nie wszystkie

Sankcje miały powstrzymać rosyjski import zachodnich technologii. W praktyce jednak Rosja znalazła obejście – towary z Europy trafiają teraz do Moskwy przez kraje neutralne: Chiny, Indie, Turcję. Europejskie koncerny straciły bezpośredni dostęp do rosyjskiego rynku, a odzyskanie dawnych pozycji będzie trudne.

Nie wszystko jednak stracone. Rosja nie jest w stanie w pełni zastąpić importu zaawansowanych technologii, których produkcja koncentruje się właśnie w krajach objętych sankcjami. Dlatego po ewentualnym zawieszeniu broni najszybciej swoje udziały mogą odzyskać producenci układów scalonych, komponentów elektronicznych i dóbr kapitałowych wymagających wysokiej precyzji. Chodzi o produkty, których nie da się szybko wytworzyć lokalnie ani w wystarczającej skali.

Natomiast europejski eksport towarów konsumpcyjnych i pośrednich prawdopodobnie pozostanie ograniczony. Alternatywne łańcuchy dostaw się utrwaliły, a powrót do stanu sprzed 2022 roku nie nastąpi automatycznie.

Surowce krytyczne: tu Europa może zyskać najwięcej

Jednym z najbardziej obiecujących aspektów ewentualnego odmrożenia relacji gospodarczych jest dostęp do rosyjskich surowców krytycznych: metali ziem rzadkich, wolframu, litu i innych materiałów niezbędnych w zaawansowanych technologiach. Są one kluczowe dla produkcji baterii litowo-jonowych, systemów obronnych czy przemysłu high-tech.

Jak podkreśla dr Dadej, asymetria korzyści jest wyraźna: Europa mogłaby łatwiej pozyskiwać strategiczne surowce i eksportować zaawansowane technologie, ale masowy eksport towarów konsumenckich na rynek rosyjski pozostanie utrudniony. To nie będzie więc powrót do starych relacji, lecz budowanie nowych – na zmienionych zasadach.

Kluczowe pytanie: jak szybko i jak szeroko?

Ewentualne zawieszenie broni nie oznacza automatycznego końca sankcji ani natychmiastowego ożywienia wymiany handlowej. Wszystko będzie zależało od tempa i zakresu normalizacji relacji. Dla Europy kluczowe będzie to, czy uda się wynegocjować korzystne warunki dostępu do rosyjskich surowców, nie tracąc przy tym strategicznej niezależności energetycznej.

Rok 2026 może być przełomowy – ale nie w sensie powrotu do przeszłości. Raczej w sensie otwarcia nowego rozdziału, w którym Europa będzie musiała na nowo zdefiniować swoje interesy gospodarcze wobec Rosji.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi