1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Ministerstwo szykuje pułapkę na kierowców. Zamiast mandatu 100 zł, zapłacą kilka razy więcej

Ministerstwo szykuje pułapkę na kierowców. Zamiast mandatu 100 zł, zapłacą kilka razy więcej

Ministerstwo Infrastruktury skierowało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Właściciel auta, który nie odbierze pisma z GITD albo na nie nie odpowie, dostanie opłatę administracyjną kilkukrotnie wyższą od mandatu i równe 30 dni na jej zapłatę. Za najczęstsze przekroczenie prędkości mandat wynosi dziś 100 zł; po zmianie ta sama sprawa kosztuje kilkaset złotych.

Edyta Wara-Wąsowska10.08.2026 11:59
Moto

Opłata administracyjna zamiast mandatu z GITD. Co dostanie właściciel auta?

Zmienia się początek całej procedury. Do właściciela albo użytkownika pojazdu trafi zawiadomienie o naruszeniu, a razem z nim formularz oświadczenia o przyjęciu mandatu karnego albo odmowie jego przyjęcia. Formularz wypełnia osoba, która faktycznie kierowała samochodem. GITD nie wezwie już właściciela do wskazania kierującego — znika więc znany z dotychczasowej praktyki obowiązek wskazania kierowcy, a to właściciel ma sam do niego dotrzeć i przekazać papiery.

Jeśli nikt nie odpowie w ciągu 30 dni od doręczenia zawiadomienia, opłata administracyjna staje się wymagalna z mocy prawa. Kto zapłaci wcześniej, zapłaci o 20 proc. mniej. Potem zostaje upomnienie i egzekucja administracyjna.

Najczęstszy mandat to 100 zł. Ile wyniesie opłata za brak odpowiedzi?

Wysokości opłaty projekt nie podaje, mówi tylko o kwocie kilkukrotnie wyższej od mandatu. Za najczęstsze naruszenie, czyli przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 11–15 km/h, taryfikator przewiduje 100 zł. Przy trzykrotności daje to 300 zł, przy pięciokrotności — 500 zł; wcześniejsza wpłata zbija te kwoty do 240 i 400 zł.

Opłata bez punktów karnych. Komu nieodebranie listu się opłaci?

Opłata administracyjna nie jest mandatem, więc nie idą za nią punkty karne — system punktów karnych w ogóle jej nie obejmuje. Za przekroczenie o 31–40 km/h taryfikator przewiduje 9 punktów, za 41–50 km/h — 11, za 51–60 km/h — 13. Kierowca, któremu do granicy 24 punktów brakuje kilku, ma zatem wybór: przyjąć mandat razem z punktami albo zapłacić kilka razy więcej i zatrzymać prawo jazdy.

Przy 100 zł mandatu nikt tak nie policzy, bo w grę wchodzi 140 zł różnicy. Inaczej wygląda to przy 800 zł: kierowca z 16 punktami na koncie zapłaci 2400 zł i zachowa uprawnienia, a po przyjęciu mandatu przekroczyłby limit i stracił prawo jazdy.

Leasing i najem długoterminowy. Dane użytkowników trafią do CEP

Nowe obowiązki obejmą też firmy leasingowe i te, których biznesem jest wynajem samochodów na długi termin: mają przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów dane osób, które faktycznie jeżdżą samochodem. Dziś zawiadomienie idzie najpierw do leasingodawcy, a ten dopiero przesyła je klientowi; po drodze mijają tygodnie. Po zmianie pismo trafi od razu do kierowcy. Czy to dobra wiadomość dla użytkownika auta służbowego? Nie do końca, bo 30-dniowy termin zacznie biec od doręczenia pisma jemu, a nie firmie.

Zagraniczne auta w nowym rejestrze. Sprawdzą je Policja i Straż Graniczna

W Centralnej Ewidencji Pojazdów powstanie Centralny Rejestr Naruszeń z wykroczeniami popełnionymi autami zarejestrowanymi poza Polską — osobno dla państw Unii Europejskiej, osobno dla państw trzecich. Do danych sięgną podczas kontroli Policja, Inspekcja Transportu Drogowego, Straż Graniczna i Służba Celno-Skarbowa. Kierujący rozliczy wszystkie ujawnione naruszenia na miejscu. Kto nie zapłaci, musi liczyć się z tym, że auto pojedzie na parking strzeżony. Na przejściu granicznym grozi mu zakaz wjazdu albo wyjazdu z Polski. Dziś zagraniczny mandat wystawiony kierowcy spoza Polski zwykle jest nie do wyegzekwowania; po zmianie zostanie w rejestrze do najbliższej kontroli.

Kiedy zmiany zaczną obowiązywać? Wezwania GITD na dotychczasowych zasadach

Do końca konsultacji publicznych nic się nie zmienia i wezwania GITD działają na dotychczasowych zasadach. Kierowcy, który dziś zostawia awizo bez odpowiedzi, po wejściu przepisów w życie zostanie 30 dni od doręczenia zawiadomienia. W tym czasie wypełniony formularz musi wrócić do GITD; inaczej należność urośnie kilkukrotnie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover