- Bezprawnik -
- Praca -
- Pięć lat dodatkowej pracy, a potem średnio 3,6 tys. zł więcej co miesiąc. ZUS pokazał wyliczenia
Pięć lat dodatkowej pracy, a potem średnio 3,6 tys. zł więcej co miesiąc. ZUS pokazał wyliczenia
Kto odłoży wniosek o emeryturę o pięć lat, dostanie świadczenie wyższe o 80 proc. — tak wynika z symulacji, którą Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotował dla „Faktu". Przy dzisiejszej przeciętnej emeryturze z ZUS to blisko 3,6 tys. zł więcej co miesiąc. Te pięć lat bez wypłat wyrównuje się jednak dopiero po sześciu latach i trzech miesiącach pobierania wyższej emerytury. Tymczasem statystyczny 65-latek ma przed sobą 18,6 roku.
Cztery warianty odroczenia emerytury. Ile ZUS dopisuje za każdy rok czekania?
Wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn; rocznie osiąga go około 300 tys. osób. ZUS policzył dla „Faktu" dwa przypadki: mężczyzny urodzonego w styczniu 1961 r. i kobiety urodzonej w styczniu 1966 r. Oboje zaczęli pracować w wieku 25 lat i przez całą karierę odprowadzali składki od podstawy równej przeciętnemu wynagrodzeniu. U kobiety i u mężczyzny wychodzi to samo; rok czekania podnosi emeryturę o 14 proc., dwa lata o 27 proc., trzy lata o 43 proc., a pięć lat o 80 proc. Wariantu czteroletniego Zakład nie podał.
14 proc. w złotówkach. Tyle jeden rok dopisuje do przeciętnej emerytury
Przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS wyniosła w maju 2026 r. 4480,74 zł brutto. Po nałożeniu na tę kwotę wskaźników z symulacji rok odroczenia daje 627 zł miesięcznie więcej, dwa lata 1210 zł, trzy lata 1927 zł, a pięć lat 3585 zł. W skali roku pierwszy wariant to 7,5 tys. zł, ostatni ponad 43 tys. zł. Kwoty policzyła redakcja — ZUS podał wyłącznie procenty. Wskaźniki działają na każdą podstawę tak samo, więc kto ma emeryturę niższą od średniej, dostanie proporcjonalnie mniej. Przy najniższym świadczeniu, czyli 1978,49 zł brutto, rok odroczenia daje 277 zł miesięcznie, a pięć lat 1583 zł.
Skąd bierze się skok o 80 proc.? Największe znaczenie ma dzielnik z tablicy GUS
Emerytura z nowego systemu to iloraz: zwaloryzowany kapitał dzieli się przez liczbę miesięcy z tablicy GUS. Kto nie składa wniosku, dopisuje do konta kolejne składki, a czerwcowa waloryzacja obejmuje mu cały zebrany dotąd kapitał. Z każdym rokiem maleje też dzielnik.
Według tablicy GUS średnie dalsze trwanie życia 2026, ogłoszonej przez Prezesa GUS 25 marca 2026 r., osoba w wieku 60 lat ma przed sobą 268,9 miesiąca, a 65-latek — 222,7 miesiąca. Ten sam kapitał podzielony przez mniejszą liczbę daje emeryturę wyższą o 20,7 proc. Kobieta, która przesuwa wniosek z 60. na 65. rok życia, ma więc jedną piątą podwyżki, zanim odprowadzi choćby jedną dodatkową składkę.
Sześć lat i trzy miesiące. Tyle trwa odrobienie nieodebranych wypłat
Ile trzeba pobierać wyższą emeryturę, żeby odzyskać to, czego nie wypłacono w czasie czekania? Przy rocznym odroczeniu dwanaście nieodebranych wypłat dzieli się przez 14-procentowy przyrost i wychodzi 86 miesięcy, czyli 7 lat i 2 miesiące. Przy pięcioletnim — sześćdziesiąt wypłat przez przyrost o 80 proc., a to daje 75 miesięcy, czyli 6 lat i 3 miesiące.
Dłuższe czekanie zwraca się szybciej. Obie liczby są mniejsze niż 222,7 miesiąca, które według GUS ma przed sobą 65-latek. Rachunek pomija waloryzację, podatek i pensję pobieraną w czasie odroczenia, a ta ostatnia działa na korzyść czekania jeszcze mocniej.
Co czwarty Polak odracza wniosek. Trzy lata temu robił to niespełna co piąty
Na późniejsze przejście na emeryturę decyduje się coraz więcej uprawnionych. W 2022 r. moment przejścia na świadczenie przesuwało — choćby o kilka miesięcy — 18 proc. z nich. W 2025 r. robiła to już co czwarta osoba. Przy 300 tys. osób osiągających wiek emerytalny rocznie te siedem punktów procentowych to około 21 tys. osób więcej.
Kto zyskuje na odroczeniu najwięcej? Kobiety. Mają krótszy staż składkowy, a zaczynają dzielić kapitał przez 268,9 miesiąca zamiast przez 222,7. Tablica GUS jest wspólna dla obu płci; różni je tylko wiek, w którym wolno złożyć wniosek.
Wiek emerytalny bez zmian. Spór w rządzie dotyczy czegoś innego
Rząd nie zapowiada podnoszenia wieku emerytalnego, ale w koalicji trwa spór o samą konstrukcję progu, a w tle wraca temat wyrównania wieku emerytalnego. Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała w programie „Tłit" Wirtualnej Polski, żeby wiek emerytalny kobiet zależał od tego, czy mają dzieci; bezdzietne pracowałyby na zasadach przewidzianych dla mężczyzn. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odpowiedziała, że nikt nie będzie liczył dzieci ani podnosił wieku emerytalnego żadnej z płci.
Na odroczenie nie trzeba się nigdzie zgłaszać — wystarczy nie złożyć wniosku. Przy samej decyzji liczy się za to kolejność. Co przed złożeniem wniosku o emeryturę ma znaczenie? Wypłata rusza dopiero po rozwiązaniu stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą, a wniosek złożony po czerwcowej waloryzacji składek trafia na wyższą podstawę niż ten sam wniosek z maja. Kto już pobiera emeryturę i dalej pracuje, może raz w roku wystąpić o przeliczenie emerytury i doliczyć do świadczenia nowe składki.
zobacz więcej:










